Jorginho wraca do zawieszenia do kadry Flamengo. Jak drużyna radzi sobie z nim i bez niego?
Flamengo odzyska ważnego zawodnika przed niedzielnym spotkaniem 31. kolejki Campeonato Brasileiro z Bahią na Arena Fonte Nova. Jorginho wraca do gry po odbyciu zawieszeń w Brasileirão i Copa Libertadores, wzmacniając zespół Leonardo Jardima przed niezwykle istotną serią meczów.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Jorginho stanął w tym tygodniu przed Najwyższym Trybunałem Sprawiedliwości Sportowej (STJD) w związku z czerwoną kartką otrzymaną w spotkaniu z Santosem. Został ukarany jednym meczem zawieszenia, który odbył w starciu z Fluminense. Dzięki temu poleciał z drużyną do Salvadoru i powinien wrócić do podstawowego składu na niedzielny mecz z Bahią na Arena Fonte Nova.
Od debiutu Jorginho Flamengo zdobyło 64,6% możliwych punktów, gdy Włoch z brazylijskim paszportem przebywał na boisku, oraz 68,7% pod jego nieobecność. W 65 spotkaniach z udziałem defensywnego pomocnika drużyna odniosła 37 zwycięstw, zanotowała 15 remisów i poniosła 13 porażek. Strzeliła w nich 107 goli i straciła 53. Z kolei w 33 meczach bez Jorginho Rubro-Negro wygrali 20 razy, ośmiokrotnie dzielili się punktami z rywalami i ponieśli pięć porażek, zdobywając 71 bramek i tracąc 30.
Jorginho opuszczał spotkania z różnych powodów. Pięciokrotnie nie mógł wystąpić z powodu zawieszenia, w tym dwa razy za nadmiar żółtych kartek i trzykrotnie po otrzymaniu czerwonej kartki. Kolejnych 20 absencji wynikało z problemów zdrowotnych. Kontuzje łydki i uda sprawiły, że przez dłuższy czas pozostawał poza grą. W dwóch przypadkach spędził cały mecz na ławce rezerwowych, a trzykrotnie był oszczędzany. W trzech innych spotkaniach nie pojawił się na boisku, ponieważ Flamengo wystawiało wówczas rezerwowy skład w rozgrywkach Campeonato Carioca.
W ostatnich meczach jego miejsce w składzie zajmował Saúl, jednak Flamengo miało problemy z kreowaniem sytuacji i ich finalizacją. Dodatkowo drużyna musiała radzić sobie bez Giorgiana de Arrascaety. W efekcie w bezbramkowo zremisowanym spotkaniu z Estudiantes po raz pierwszy od dwóch lat nie oddała ani jednego celnego strzału.
– Uważam, że naszą siłą jest gra zespołowa. Jorginho jest dla nas bardzo ważnym zawodnikiem, podobnie jak Arrascaeta. Nie trzeba nawet tłumaczyć, jak wiele dla nas znaczą. Przygotowując się do tego meczu, przypomniałem sobie jedenastkę, która zagrała na tym stadionie przeciwko temu samemu rywalowi w fazie grupowej cztery lub pięć miesięcy temu. W środku pola wystąpili wówczas Evertton Araújo i Jorginho, w obronie Vitão i Danilo, a w ofensywie zabrakło również Paquety. Mówimy o pięciu lub sześciu zawodnikach, którzy się zmienili, a wynik pozostał taki sam – powiedział Leonardo Jardim podczas konferencji prasowej w Argentynie.
– To pokazuje, że mamy szeroką kadrę i zawodników, którzy potrafią wykorzystać sytuacje oraz okazje stwarzane podczas meczu. Nie możemy rozpamiętywać nieobecności tych, których z nami nie ma. Musimy jak najlepiej wykorzystać potencjał i wspierać piłkarzy, którzy są do naszej dyspozycji i mogą walczyć w koszulce Flamengo – dodał trener.
Flamengo wraca do gry, by odzyskać prowadzenie w tabeli Campeonato Brasileiro. Spotkanie z Bahią odbędzie się w niedzielę na Arena Fonte Nova w Salvadorze.