Juninho notuje dobrą passę przed powrotem Pedro
Misja, by Flamengo znów wygrało w debiucie w Copa Libertadores po trzech latach przerwy, została zrealizowana z pełnym spokojem przez Juninho. To właśnie napastnik, wcześniej mało znany w Brazylii i sprowadzony z Azerbejdżanu przy pewnych wątpliwościach ze strony kibiców, wszedł z ławki rezerwowych i zapewnił trudne zwycięstwo 1:0 nad Deportivo Táchira w Wenezueli. W swoim pierwszym meczu w najważniejszych rozgrywkach kontynentalnych został bohaterem już przy pierwszym kontakcie z piłką.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Juninho został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu zarówno przez CONMEBOL, jak i przez kibiców Flamengo w mediach społecznościowych. Aby uczcić jego wyczyn w pierwszej kolejce, klub zażartował z niego, publikując grafikę z figurką "action figure" Juninho, zapakowaną z flagą Wenezueli w tle i jego charakterystycznym gestem cieszynki.
Ale ten moment chwały nie jest przypadkowy. Juninho notuje dobrą passę już od kilku spotkań Flamengo, zaczynając od finału Campeonato Carioca. Zobacz poniżej:
• W pierwszym meczu finałowym z Fluminense, zdobył zwycięską bramkę na 2:1 na Maracanie (która ostatecznie przesądziła o tytule).
• W rewanżowym klasyku zaliczył dwie świetne asysty przy bramkach, które jednak zostały anulowane przez VAR. Najpierw obsłużył Gonzalo Platę, ale sędzia dopatrzył się kontrowersyjnego faulu na początku akcji.
• Potem wystawił piłkę Michaelowi, który miał przed sobą pustą bramkę, ale akcję cofnięto przez minimalny spalony - mecz zakończył się remisem 0:0.
• W meczu otwarcia Brasileirão (1:1 z Internacionalem na Maracanie) Juninho był mocno krytykowany za zmarnowaną okazję sam na sam, kiedy trafił w słupek. Jednak inne ujęcie pokazało, że bramkarz Anthoni zdołał lekko odbić piłkę.
• I w końcu przeciwko Deportivo Táchira zdobył bramkę klatką piersiową (w stylu Pedro), zapewniającą Flamengo zwycięstwo w meczu, który zmierzał ku rozczarowującemu remisowi.
"Zawsze dobrze jest wygrać na wyjeździe, zwłaszcza w takich rozgrywkach jak Libertadores. Bardzo się cieszę z bramki, ale jeszcze bardziej z wygranej i trzech punktów zdobytych poza domem. To na pewno daje pewność siebie i wzmacnia drużynę." - powiedział napastnik tuż po meczu.
Łącznie Juninho ma na koncie trzy gole w 11 meczach dla Flamengo, ale tylko cztery razy wychodził w pierwszym składzie.
A mówiąc o Pedro, Juninho notuje dobrą serię właśnie w momencie, gdy dziewiątka wraca po poważnej kontuzji i ma duże szanse znaleźć się w kadrze już w przyszłym tygodniu, na mecz przeciwko Central Córdoba na Maracanie.
Tymczasem nowy nabytek Flamengo na sezon 2025, chwalony przez trenera Filipe Luísa, prawdopodobnie dostanie kolejną szansę, by się pokazać w najbliższą niedzielę przeciwko Vitórii na stadionie Barradão w drugiej 2. kolejce Campeonato Brasileiro.