Juninho unika porównań do Gabigola

Rozmiar tekstu: A A A

Juninho jest pierwszym wzmocnieniem Flamengo w erze prezydenta Luiza Eduardo Baptisty. 28-letni napastnik dołącza do zespołu, aby wypełnić lukę w ataku po odejściu Gabigola i w obliczu kontuzji Pedro. W sposób nowatorski dla klubu, wzorując się na praktykach europejskich, zawodnik został zaprezentowany we wtorek na boisku centrum treningowego Ninho do Urubu. Na murawie otrzymał koszulkę z numerem 23 z rąk dyrektora technicznego José Boto, a następnie wziął udział w konferencji prasowej, podczas której po raz pierwszy rozmawiał z dziennikarzami.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Zapytany kilkukrotnie o odpowiedzialność związaną z zastąpieniem Gabigola, Juninho nie szczędził pochwał pod adresem legendy Flamengo, unikając jednak bezpośrednich porównań. Dodatkowo podkreślił, że Pedro to "dziewiątka reprezentacji Brazylii".

"Nie mam nic do powiedzenia na jego temat (Gabigola). To, co osiągnął tutaj, jest widoczne dla każdego. Śledziłem jego sukcesy i wiem, jak wielki miał wpływ na klub. Mam do niego ogromny szacunek. Jego dziedzictwo we Flamengo jest niezaprzeczalne. Ale ja jestem tu po to, aby pomagać zespołowi. Postrzegam to jako wielkie wyzwanie w swoim życiu. Jestem tutaj, aby wspierać Flamengo. W klubie takim jak Flamengo nikt nie jest większy niż zespół, ani na boisku, ani poza nim, niezależnie od pełnionej roli. Szanuję i podziwiam Pedro. Dla mnie to dziewiątka naszej reprezentacji. Chcę tu być i dawać z siebie wszystko, aby pomóc." - powiedział Juninho.

Odejście Gabigola pozostawiło również lukę w charakterystycznych celebracjach bramek, które były dobrze znane kibicom i często naśladowane przez dzieci. Juninho ma własny, rozpoznawalny sposób świętowania goli, który po raz pierwszy wyjaśnił.

"To świętowanie nawiązuje do mojego imienia. Flamengo może spełnić moje marzenie, którego dotąd nie zrealizowałem: zdobycie mistrzostwa w Brazylii. Jestem w klubie, w którym mogę o to walczyć." - dodał.

Juninho przybył do Rio de Janeiro w zeszłym tygodniu i spędził pierwsze dni w centrum treningowym Ninho do Urubu. Nie uczestniczył w przygotowaniach przedsezonowych w Stanach Zjednoczonych i kontynuował treningi w Rio. Pierwszy kontakt z zespołem odbędzie się we wtorkowych zajęciach. Napastnik zdradził jednak, że oglądał mecze zespołu i jest przekonany, że pasuje do drużyny.

"Oglądałem mecz i wierzę, że świetnie odnajdę się w zespole. Jestem bardzo szczęśliwy i zmotywowany, że tu jestem. To Flamengo, tu nie potrzeba dodatkowej motywacji. W przeszłości miałem inne propozycje powrotu do Brazylii, ale ich nie przyjąłem, bo nie chciałem wracać. Myślę, że gra tutaj to marzenie każdego piłkarza." - skomentował.

Napastnik przyznał, że był zaskoczony, gdy klub się z nim skontaktował, i podkreślił, że "nie zastanawiał się ani chwili" nad ofertą Flamengo po telefonie od Filipe Luísa.

"Nie mogłem w to uwierzyć, gdy moi agenci powiedzieli, że Flamengo jest mną zainteresowane. Zdaję sobie sprawę z obecnej sytuacji klubu i wiem, że każdy zawodnik marzy, aby tu grać. Nie zastanawiałem się ani chwili (…) Śledzę Flamengo. Słyszałem wiele plotek o transferach wielkich zawodników do tego klubu. Byłem zaskoczony, że moje nazwisko znalazło się w tym gronie. Myślę jednak, że nic nie dzieje się bez powodu. Jeśli tu jestem, to znaczy, że mam odpowiednie umiejętności. Na początku nie mogłem w to uwierzyć, zwłaszcza po rozmowie z trenerem. Ze względu na jego kaliber jako zawodnika i szkoleniowca to było dla mnie ogromne wyróżnienie. Powiedział, że pasuję do jego stylu gry. Wszystko nabrało sensu. To, co teraz przeżywam, to spełnienie marzeń." - powiedział Juninho.

Flamengo pozyskało Juninho z Qarabağ FK za kwotę 5 milionów euro. Napastnik podpisał czteroletni kontrakt z Rubro-Negro.

INNE TEMATY

JAKI JEST JUNINHO?

"To zależy od stylu gry, drużyny i trenera oraz od tego, jaką rolę ma pełnić zawodnik. Nie widzę problemu w grze na skrzydle czy w środku pola, ale zdecydowanie wolę grać na środku, bo wtedy jestem bliżej bramki. Moim celem jest jednak przede wszystkim pomaganie drużynie, czy to w obronie, ataku, przez asysty, czy strzelanie bramek. Moimi głównymi cechami są szybkość oraz umiejętność wywierania presji na środkowych obrońcach. Filipe i Boto obserwowali mnie i wiedzą, na co mnie stać."

ODNIESIENIE DO FLAMENGO

"Flamengo było Flamengo odkąd byłem dzieckiem. Zawsze słyszałem o Flamengo. Nie mam wiele do powiedzenia na temat tego klubu. Od kilku lat jesteśmy świadkami wielkości, walki o wszystko, zdobywa tytułów. Jest znane także poza Brazylią. W Azerbejdżanie, jeśli zapytasz o jakiś brazylijski klub, usłyszysz Flamengo. To robi różnicę, zwłaszcza dla mnie jako Brazylijczyka."

RÓŻNICE MIĘDZY BRAZYLIĄ A AZERBEJDŻANEM I KALENDARZEM BRAZYLIJSKIEGO FUTBOLU

"Największym wyzwaniem jest kalendarz, bo uważam, że piłka nożna to zawsze gra 11 na 11, niezależnie od miejsca na świecie. Qarabağ to drużyna, która regularnie gra w Lidze Europy, a to nie są byle jakie rozgrywki. Zawsze mierzyliśmy się z dużymi zespołami. Jestem gotowy na ten moment i na to wyzwanie. Mam pełne poparcie Boto i Filipe."

CZY CANO JEST INSPIRACJĄ? DLACZEGO JUNINHO PÓŹNO „WYPŁYNĄŁ” W FUTBOLU?

"Na pozycji, na której gram obecnie, jestem bliżej bramki. Na skrzydłach trzeba często rywalizować z bocznymi obrońcami. Myślę, że to miało kluczowy wpływ na mój rozwój w procesie zdobywania bramek. Nie ma co dużo mówić o Cano. Jest inspiracją nie tylko dla mnie, ale i dla wielu innych. Podziwiam go za wszystko, a szczególnie za to, co osiągnął w swoim wieku."

ŻYCIE W AZERBEJDŻANIE

"To bardzo piękny kraj i polecam go każdemu, kto chciałby odwiedzić. Jest tam wiele wspaniałych rzeczy. Będę tęsknił za przyjaźniami, które tam zawarłem."

iconautor: MentiX

icon 21.01.2025

icon19:34

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy