Klątwa Ekwadoru dała swój ślad

Rozmiar tekstu: A A A

Zbieżności między początkiem Jorge Jesusa we Flamengo, a początkiem w 2020 roku są ogromne. Debiut w 2019 roku był przeciwko Athletico Paranaense, a pierwsza międzynarodowa gra w Ekwadorze.

Od dobrych wspomnień po złe. W zeszłym roku, Diego doznał kontuzji podczas podróży do Ekwadoru w grze przeciwko Emelec w Guayaquil. Podczas wcześniejszej wizyty w Quito z LDU, Diego Alves doznał kontuzji i został zmieniony przez Césara w 82. minucie spotkania. Diego Alves opuścił pierwsze trzy kolejki Campeonato Brasileiro z powodu kontuzji, ale wrócił do gry na 1/8 Copa Libertadores już z Jorge Jezusem, kiedy kontuzji doznał Diego.

Teraz poważnie wyglądającej kontuzji doznał Bruno Henrique w najlepszym momencie swojej kariery. W zremisowanym 2:2 spotkaniu z Independiente del Valle, urazu nabawił się także Rodrigo Caio i musiał opuścić murawę przed czasem.

Grając na wysokości 2850 metrów nad poziomem morza, drużyna ekwadorska grała lepiej niż Flamengo, Jorge Jesus dziwnie wybrał Diego zamiast Pedro, jako zastępcę Gabriela Barbosy. Kontrowersyjną postacią remisu w Quito był sędzia Leodan González, który najpierw anulował prawidłowo zdobytą bramkę przez Bruno Henrique, a w ostatnich minutach spotkania podyktował bardzo wątpliwy rzut karny dla gospodarzy po rzekomym faulu Rafinhii na Jacob Murillo.

iconautor: MentiX

icon 20.02.2020

icon12:06

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy