Których piłkarzy Flamengo może sprzedać w 2027 roku, aby zrealizować finansowy cel?
Flamengo już wcześniej zapowiedziało, że zakończy 2026 rok ze stratą, a prognozowany deficyt wyniesie 40 milionów reali (około 6,7 miliona euro). Rubro-Negro planują również ograniczyć wydatki na transfery podczas pierwszego okna transferowego w 2027 roku. Jednocześnie będą musieli sprzedać kilku zawodników, aby poprawić sytuację finansową.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Jak ujawnił prezes Luiz Eduardo Baptista podczas ubiegłotygodniowego posiedzenia Rady Administracyjnej klubu, celem jest uzyskanie od 238 do 267 milionów reali (40–45 milionów euro) ze sprzedaży piłkarzy. Jednocześnie zapowiedział, że Flamengo nie zamierza pozbywać się zawodników, których odejście mogłoby negatywnie wpłynąć na sportową jakość zespołu.
W tej sytuacji można spróbować przewidzieć, kto może opuścić klub. Przeanalizujmy możliwe scenariusze.
Zacznijmy od zawodników, którzy otrzymali konkretne oferty podczas ostatniego okna transferowego. W sierpniu Dinamo Moskwa zaproponowało 58 milionów reali (10 milionów euro) plus 12 milionów reali (2 miliony euro) w bonusach za Gonzalo Platę. Flamengo zaakceptowało ofertę, a wewnątrz klubu świętowano już finalizację transakcji. Rosjanie wycofali się jednak w ostatniej chwili. Przy dużej konkurencji na prawej stronie ofensywy Ekwadorczyk jest obecnie pierwszym kandydatem do odejścia, jeśli pojawi się kolejna interesująca oferta.
Trzech innych zawodników podstawowego składu również otrzymało oficjalne propozycje między czerwcem a lipcem. Roma zaoferowała 140 milionów reali (25 milionów euro) za Samuela Lino. Beşiktaş przedstawił ofertę w wysokości 58 milionów reali (10 milionów euro) za Léo Pereirę, natomiast Aston Villa zaproponowała 53 miliony reali (9 milionów euro) za Emersona Royala.
Samuel Lino jest niekwestionowanym podstawowym zawodnikiem na lewym skrzydle, kandydatem do nagrody dla najlepszego piłkarza tegorocznego Campeonato Brasileiro i reprezentantem Brazylii. Może również występować na pozycji ofensywnego pomocnika, co już kilkukrotnie udowodnił. Dlatego, mimo że obecnie jest najcenniejszym aktywem transferowym Flamengo, jego sprzedaż wydaje się mało prawdopodobna w kontekście deklaracji Luiza Eduardo Baptisty.
Léo Pereira również należy do podstawowego składu Rubro-Negro. W defensywie są jednak dwaj rezerwowi środkowi obrońcy, których poziom jest zbliżony do podstawowych zawodników – Danilo i Vitão. Zarówno Léo Pereira, jak i Léo Ortiz chcieliby pewnego dnia spróbować swoich sił w Europie. To jednak Léo Pereira wchodzi w ostatni rok kontraktu. Jeśli nie przedłuży umowy, Flamengo będzie miało tylko pierwsze okno transferowe 2027 roku, aby zarobić na jego sprzedaży.
Emerson Royal znacznie poprawił swoją grę pod wodzą Leonardo Jardima i to właśnie on był pierwszym wyborem na prawej obronie podczas kampanii w Copa Libertadores. Nie jest jednak niekwestionowanym podstawowym zawodnikiem. Bardziej wszechstronny technicznie Guillermo Varela ma obecnie przewagę w rywalizacji o miejsce w składzie, natomiast były zawodnik Milanu występował ostatnio nawet na lewej stronie obrony. Dodatkowo coraz mocniej do pierwszego zespołu puka młody Daniel Sales z drużyny U-20. Dlatego można sobie wyobrazić, że Emerson Royal znajdzie się wśród zawodników przeznaczonych do sprzedaży, jeśli nadal będą napływać za niego oferty.
Dwie inne propozycje odrzucone podczas ostatniego okna transferowego dotyczyły tego samego zawodnika – João Victora. Młody środkowy obrońca otrzymał oferty opiewające na około 58 milionów reali (10 milionów euro): jedną od City Football Group, a drugą od Parmy. Zarząd Flamengo odrzucił obie propozycje, ponieważ uważa, że 18-latek, regularnie powoływany do młodzieżowych reprezentacji Brazylii, ma potencjał, aby w przyszłości osiągnąć znacznie wyższą wartość rynkową. Brak miejsca w pierwszym zespole może jednak skłonić Rubro-Negro do zmiany stanowiska.
Innymi zawodnikami kadry, którzy wzbudzają zainteresowanie na rynku transferowym, są Jorge Carrascal i Evertton Araújo. Kolumbijski pomocnik otrzymał już kilka zapytań, ale w drugiej połowie sezonu stał się jednym z wyróżniających się piłkarzy zespołu. Dlatego jego sprzedaż również wydaje się mało prawdopodobna. Z kolei 23-letni defensywny pomocnik jest obecnie najcenniejszym zawodnikiem wywodzącym się z klubowego sektora młodzieżowego. Przy dużej konkurencji na tej pozycji Flamengo uważa, że młody Brazylijczyk ma profil odpowiedni do gry w Europie i może stać się źródłem bardzo dużego przychodu transferowego.
Mimo kontraktu obowiązującego do końca 2028 roku kolejnym piłkarzem, który może odejść w przyszłym roku, jest Nicolas de la Cruz. Podczas ostatniego okna transferowego zainteresowanie jego pozyskaniem na zasadzie wypożyczenia wykazywał Peñarol. Flamengo odrzuciło jednak propozycję, ponieważ nie odpowiadały mu przedstawione warunki. Rubro-Negro są gotowi rozważyć sprzedaż zawodnika lub wypożyczenie z odpowiednią rekompensatą finansową.
Flamengo może również zarobić na dwóch piłkarzach przebywających obecnie na wypożyczeniach – Matíasie Viñie i Allanie. Urugwajski lewy obrońca występuje w Cruzeiro, które ma zagwarantowaną opcję wykupu za około 24,3 miliona reali (4,1 miliona euro). Z kolei defensywny pomocnik grający w Corinthians może zostać wykupiony za 12 milionów reali (2 miliony euro). Klub z São Paulo raczej nie zdecyduje się jednak na skorzystanie z tej możliwości. Flamengo będzie miało tylko pierwsze okno transferowe 2027 roku, aby sprzedać Allana, ponieważ jego kontrakt wygasa wraz z końcem przyszłego sezonu.
Wśród zawodników, którzy – podobnie jak Allan i Léo Pereira – wejdą w ostatni rok obowiązywania swoich kontraktów, znajdują się również Luiz Araújo, Pedro, Ayrton Lucas, Agustín Rossi, Alex Sandro, Danilo i Bruno Henrique. Największym zainteresowaniem na rynku mogą cieszyć się dwaj pierwsi.
Prawoskrzydłowy był już celem transferowym Atlético Mineiro, a ostatnio otrzymuje niewiele okazji do gry we Flamengo. Jego odejście jest więc możliwe, jeśli pojawi się odpowiednia oferta. Inaczej wygląda sytuacja Pedro. Napastnik jest podstawowym zawodnikiem zespołu, a w obecnej kadrze nie ma dla niego odpowiedniego zmiennika. Dlatego jego sprzedaż wydaje się mało prawdopodobna. Napastnik otrzymywał już jednak z zagranicy propozycje kontraktów oferujących wyższe wynagrodzenie.
Podczas poprzedniego okna transferowego zarząd Flamengo postanowił nie rezygnować z zawodników uznawanych za podstawowych lub ważnych dla rotacji zespołu. Klub zaakceptował nawet ryzyko niezrealizowania celu w wysokości 250 milionów reali (około 41,7 miliona euro) ze sprzedaży piłkarzy w 2026 roku, ponieważ priorytetem było zdobycie Campeonato Brasileiro i Copa Libertadores. Niepowodzenie w rozgrywkach kontynentalnych jest jednym z czynników, które pośrednio wpłynęły na obecną sytuację finansową klubu.
Jeszcze przed odpadnięciem w półfinale Copa Libertadores dyrektor sportowy José Boto udzielił wywiadu, w którym przyznał, że Flamengo będzie musiało sprzedać zawodników podczas kolejnego okna transferowego. Dodatkowym problemem było zawieszenie umowy sponsorskiej z głównym sponsorem klubu.
Warto jednak podkreślić, że zawieszenie tej umowy nie miało związku z obecną sytuacją finansową Flamengo. Rubro-Negro otrzymali już bowiem z góry całą kwotę przewidzianą za pierwszy rok obowiązywania kontraktu. Skutki tej decyzji będą jednak odczuwalne od 2027 roku.