Kwartet umacnia swoje miejsce na "Olimpie Rubro-Negro"

Rozmiar tekstu: A A A

W drodze Flamengo do kolejnego finału Copa Libertadores jeden fakt jest niepodważalny: Éverton Ribeiro, Giorgian De Arrascaeta, Bruno Henrique i Gabriel Barbosa prowadzili drużynę z Gávea przez najważniejsze rozgrywki klubowe w Ameryce Południowej. Uświadomienie znaczenia kwartetu polega na wzmocnieniu swoich odpowiednich (i bardzo uczciwych) miejsc na "Olimpie Rubro-Negro" obok innych gwiazd.

W harmonii od 2019 roku, czwórka zmienia między sobą wiodącą rolę w zwycięstwach i tytułach Flamengo. Teraz są o mecz od podboju Ameryki po raz drugi, wyczynu, którego nie dokonał nawet Flamengo z Zico. Z Barceloną, Bruno Henrique skradł show strzelając cztery gole w półfinale, ale miał do pomocy talent swoich partnerów - zarówno w Rio de Janeiro, jak i Guayaquil.

Uznanie pochodzi nawet od kibiców przeciwników. Na Monumental, Bruno Henrique został oklaskiwany przez fanów Barcelony, kiedy został zmieniony. Na boisku miał mistrzostwo Évertona Ribeiro, który udzielił obu asyst.

W konstrukcjach spektaklu uczestniczyli jednak inni piłkarze. Na przykład przy drugiej bramce w Ekwadorze piłka przeszła przez stopy całej drużyny, dopóki Giorgian De Arrascaeta nie znalazł po prawej stronie Gabigola, który podał do Évertona Ribeiro.

W grze na stadionie Maracanã, w podobnej akcji popisał się najlepszy strzelec Gabigol, po raz kolejny jako kelner: doskonale dośrodkowując na długi słupek prosto na głowę Bruno Henrique, który otworzył wynik w półfinale z Copa Libertadores.

Oczywiste jest, że zespół ma większą głębię, z Vitinho, Michaelem i Pedro, ale wiodącą rolę bez wątpienia odgrywają już ugruntowani napastnicy i pomocnicy.

Z 32 bramek w niepokonanej kampanii Flamengo w tej edycji Copa Libertadores, Gabriel Barbosa strzelił 10 goli, Bruno Henrique sześć, a Arrascaeta cztery. Są najlepszymi strzelcami klubu. W asystach Urugwajczyk prowadzi z pięcioma, a tuż za nim BH27, Gabi i Éverton Ribeiro z czterema decydującymi podaniami każdy.

W sześciu meczach tej edycji Libertadores, kwartet jest jeszcze bardziej zdecydowany: strzelił 11 z 18 goli i zaliczył 9 z 12 asyst.

Wśród najlepszych strzelców "intruzami" są Michael, Rodrigo Caio i Willian Arão, każdy z jednym golem oraz Vitinho z trzema trafieniami - był też samobójczy gol dla Olímpii. W decydujących podaniach Rodinei, Diego i Vitinho zanotowali po jednym.

I tak Flamengo pozostał na drodze do finału Copa Libertadores: 5:1 w dwumeczu przeciwko Defensa y Justicia, 9:2 z Olímpią i 4:0 z Barceloną.

iconautor: MentiX

icon 30.09.2021

icon13:03

iconźródło: lance.com.br

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy