Landim wykluczył powrót Jorge Jesusa

Rozmiar tekstu: A A A

Wypowiedzi Jorge Jesusa skierowane do dziennikarza Renato Maurício Prado miały ogromne reperkusje, głównie z faktu, że Portugalczyk wyraził swoje pragnieniu powrotu do Flamengo. Szkoleniowiec wyznaczył nawet termin, do którego Rubro-Negro mieliby skontaktować się w sprawie ewentualnego zatrudnienia. Jednak powrót Jorge Jesusa jest wykluczony przez człowieka o największej mocy w Flamengo: Rodolfo Landima.

Pomimo całej wdzięczności, jaką ten zarząd ma dla Jorge Jesusa za magiczny 2019 rok, prezydent klubu z Gávea poczuł się podwójnie oszukany przez Portugalczyka w trakcie odnawiania kontraktu w 2020 roku.

Kiedy strony debatowały nad przyszłością trener w Rubro-Negro, Jorge Jesus dał słowo Rodolfo Landimowi, obiecując, że pozostanie w klubie, dopóki nie wygra Klubowych Mistrzostw Świata. Jednak zaledwie po 42 dni po przedłużeniu umowy, Jorge Jesus opuścił Flamengo, aby rozpocząć pracę w Benfice. Postawa Portugalczyka nie podobała się prezydentowi.

Oprócz tej niespełnionej obietnicy, zarząd Flamengo był również zaskoczony, gdy dowiedział się, że Jorge Jesus pracował za kulisami z Benfiką nad swoim powrotem do portugalskiego klubu. W kontakcie z ówczesnym prezydentem Luísem Filipe Vieirą, szkoleniowiec wykazał zainteresowanie powrotem do Benfiki w marcu 2020 roku, na trzy miesiące przed podpisaniem nowej umowy z Flamengo.

Kolejny powód "sporu" prezydenta z trenerem miał miejsce niedawno. W 2022 roku, kiedy przedstawiciele Flamengo wyjechali do Europy, aby zatrudnić nowego trenera, Jorge Jesus nie dał żadnych gwarancji, że ponownie przejmie klub z Rio de Janeiro. Innymi słowy, Rubro-Negro postanowili kontynuować swoje życie i zatrudnili Paulo Sousę. "Niezdecydowanie" Jorge Jesusa było kolejnym negatywnym odczuciem Rodolfo Landima.

iconautor: MentiX

icon 06.05.2022

icon20:31

iconźródło: s1live.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy