Léo Ortiz: Mógłby wygrać nagrodę Puskása

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo rozgromiło Vasco 4:1 w miniony czwartek. Dwie bramki zdobył Pedro, a kolejne dwie dołożył Samuel Lino. Jednak akcja, która najbardziej zapadła w pamięć podczas tego klasyku, nie należała do żadnego z nich, lecz do Léo Ortiza. Rajd środkowego obrońcy, który rozpoczął się na własnej połowie, a zakończył w polu karnym Vasco strzałem w poprzeczkę, był o włos od tego, by stać się prawdziwym arcydziełem na stadionie Nilton Santos.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

W poniedziałek Léo Ortiz po raz pierwszy publicznie skomentował tę akcję. Flamengo opublikowało w mediach społecznościowych nagranie, na którym „Camisa 10 da zaga” (dziesiątka wśród obrońców), jak nazwał go Zico, analizuje swoją efektowną szarżę.

– Widziałem to nagranie chyba z tysiąc razy. Za każdym razem, gdy je oglądam, kibicuję, żeby tym razem piłka wpadła do siatki (śmiech). To zagranie, o którym nie mogę powiedzieć, że jestem przyzwyczajony do jego wykonywania, ale bardzo lubię wyprowadzać piłkę i szukać podania do kolegów, żeby ktoś wyszedł do mnie z pressingiem. Tym razem nikt nie ruszył, żeby mnie zatrzymać. Prowadziłem piłkę, cały czas szukając możliwości podania, ale kiedy zobaczyłem, że otworzyła się przede mną droga, a obrońca rywali był spóźniony, tylko zamarkowałem ruch i udało mi się go minąć. Teraz oglądam tę akcję i widzę różne możliwości wykończenia oraz inne rzeczy, które mogłem wtedy zrobić. Myślę jednak, że oddałem dobry strzał. Problem polegał na tym, że piłka poleciała odrobinę za wysoko. Przy uderzeniu nieco się uniosła i ostatecznie trafiła w poprzeczkę. Naprawdę szkoda, że nie zakończyło się to golem – powiedział Léo Ortiz.

Léo Ortiz uważa, że gdyby jego strzał znalazł drogę do siatki, miałby szansę na zdobycie nagrody Puskása, przyznawanej przez FIFA od 2009 roku za najpiękniejszego gola roku. Nominowane bramki wybiera jury techniczne, natomiast zwycięzca jest wyłaniany w głosowaniu kibiców.

– Długo o tym myślałem. Powiedziałem sobie: „K..., gdyby piłka wpadła do siatki, mógłbym wygrać nagrodę Puskása. Do końca życia będę żałował, że nie wykorzystałem tej okazji. Cieszę się jednak, że Samuel Lino zdobył bramkę i dzięki temu ludzie zapamiętają tę akcję. Gdyby nie padł gol, myślę, że wszyscy już dawno by o niej zapomnieli (śmiech) – zakończył.

iconautor: MentiX

icon 03.11.2026

icon06:53

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy