Léo Ortiz: To są detale, mikrodetaile
Flamengo awansowało do półfinału Copa Libertadores, ale przeżyło chwile grozy w zwycięstwie po rzutach karnych nad Estudiantes na stadionie Jorge Luis Hirschi w La Plata. Gastón Benedetti zdobył bramkę na 2:0 w 72. minucie, która została anulowana z powodu spalonego, ale według Léo Ortiza sytuacja była całkowicie przemyślana, aby pozostawić zawodnika na pozycji spalonej.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"Zatrzymałem się, bo widziałem, że ich zawodnik biegnie z dużą prędkością, a my byliśmy w sytuacji jeden na jednego z otwartym boiskiem. Poczułem, że nie zatrzyma się na linii spalonego, myślał, że będę za nim biegł. Zrobiłem więc lekkie zatrzymanie, aby pozostawić go na spalonym. Oczywiście w tym momencie miałem wrażenie, że jest spalony, ale kiedy sędzia nie podniósł chorągiewki, pojawiły się wątpliwości. Pomyślałem: "może to być bardziej wyrównane". Cały czas patrzyłem na ławkę, żeby ktoś dał mi sygnał, i liczyłem na to, że potwierdzi się to, co sobie wyobrażałem. To są detale, mikrodetaile, na podstawie których podejmujesz decyzje. Cieszę się, że decyzja została podjęta na czas i sprawiła, że był na spalonym." - powiedział Léo Ortiz.
Gol dawał Estudiantes bezpośredni awans. Po długim podaniu Fernando Muslery, Guido Carrillo zagrał głową do Gastóna Benedettiego za linię obrony Flamengo. Skrzydłowy ruszył z dużą szybkością, znalazł się sam na sam z Agustínem Rossim i strzelił w róg bramki. VAR wkroczył do akcji i anulował bramkę.
Dzięki awansowi Flamengo zmierzy się teraz z Racingiem w półfinale Copa Libertadores. Spotkania odbędą się 22 i 29 października. Rubro-Negro swój kolejny mecz rozegrają w nocy z niedzieli na poniedziałek przeciwko Corinthians na stadionie Neo Química Arena w 25. kolejce Campeonato Brasileiro.