Léo Ortiz: Trzeba przyznać rację tym, którzy chcą sztucznej murawy
Murawa Maracany była jednym z najczęściej krytykowanych elementów przez zawodników Flamengo po awansie do półfinału Copa Libertadores. Wśród narzekających znalazł się Léo Ortiz, który poszedł o krok dalej i stwierdził, że tak fatalny stan naturalnych boisk w Brazylii może skłaniać kolejne kluby do przechodzenia na sztuczną nawierzchnię.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
— Mam nadzieję, że osoby, które mogą coś z tym zrobić, rzeczywiście podejmą działania. Gra na takiej murawie jest naprawdę bardzo trudna, szczególnie dla zespołu takiego jak nasz, który lubi utrzymywać się przy piłce. Dzisiaj nam pomogła, ale równie dobrze mogła nam zaszkodzić. Nie byliśmy w stanie grać. Dlatego czasami ludzie mówią o sztucznej murawie. Czasem trzeba przyznać im rację. Takie boiska bardzo mocno skłaniają do przechodzenia na sztuczną nawierzchnię. Największym winowajcą tego, że w Brazylii pojawia się coraz więcej sztucznych muraw, jest właśnie taki stan naturalnych boisk — powiedział Léo Ortiz w strefie mieszanej po meczu Flamengo 1:1 Independiente del Valle.
MURAWA W CENTRUM UWAGI
Flamengo miało w tym spotkaniu spore problemy z kreowaniem sytuacji w ofensywie. Independiente del Valle objęło prowadzenie, a po czerwonej kartce dla Jorginho w drugiej połowie zaczęło mocniej naciskać na zwycięstwo. Gdyby Ekwadorczycy wygrali 2:0, doprowadziliby do rzutów karnych.
Choć murawa była przedmiotem licznych narzekań, w końcówce pomogła również Flamengo. Agustín Rossi posłał długie podanie w kierunku Giorgiana de Arrascaety, piłka minęła obrońców, odbiła się od murawy i przelobowała bramkarza Aldaira Quintanę. Urugwajczykowi pozostało jedynie skierować ją głową do pustej bramki, zapewniając Rubro-Negro awans.
Sam Léo Ortiz podkreślił jednak, że nie zamierza tłumaczyć słabszego występu zespołu stanem boiska.
— Murawa nie ma nic wspólnego z wynikiem meczu i nie może być wymówką. Byliśmy od nich gorsi pod każdym względem: mentalnym, fizycznym, technicznym i taktycznym. Ale rzeczywiście murawa jest w tej chwili praktycznie nie do gry, jest w bardzo złym stanie. Wiemy, że zbliża się przerwa na mecze reprezentacji, ale murawa nie będzie miała przerwy, ponieważ odbędzie się tutaj mecz NFL. Co stanie się z nią przez resztę roku? — zastanawiał się Léo Ortiz.
Obecnie w Campeonato Brasileiro pięć klubów korzysta ze sztucznej murawy na swoich stadionach: Palmeiras, Atlético Mineiro, Botafogo, Athletico Paranaense i Chapecoense. Brazylijska Konfederacja Piłki Nożnej (CBF) nie zakazuje stosowania tego rodzaju nawierzchni w swoich rozgrywkach.
— Obecnie widzimy niewiele dobrych naturalnych muraw i jest to odzwierciedlenie naszego futbolu. Dlatego obserwujemy coraz więcej sztucznych nawierzchni. Myślę, że ani federacja, ani kluby posiadające naturalne murawy tego nie chcą. Mam nadzieję, że uda nam się poprawić stan naturalnych boisk, abyśmy mieli w Brazylii produkt na wyższym poziomie — dodał Léo Ortiz.