Léo Ortiz uważa, że Flamengo jest w stanie dorównać intensywnością Europejczykom
Léo Ortiz został wybrany do pierwszej konferencji prasowej zawodnika Flamengo podczas przygotowań do Klubowych Mistrzostw Świata w Stanach Zjednoczonych. W piątkowe popołudnie, zaraz po treningu w Atlantic City, obrońca spotkał się z dziennikarzami i został zapytany o Gérsona, który po turnieju najprawdopodobniej opuści Rubro-Negro i przejdzie do Zenitu, który jest gotów zapłacić klauzulę wykupu pomocnika.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Gérson zaczął być krytykowany przez kibiców i był nawet celem protestów podczas AeroFla przy wylocie drużyny do USA. Léo Ortiz stanął w obronie kapitana Flamengo i porównał jego sytuację do swojej własnej, kiedy w 2024 roku opuszczał Red Bull Bragantino do Rubro-Negro, a saga transferowa ciągnęła się przez trzy miesiące.
"Relacje z nim na co dzień się nie zmieniają. Traktujemy go tak samo. Nie pytamy zbyt dużo, bo to jego sprawa, a my jesteśmy w pełnym skupieniu na Mundialu. Z własnego doświadczenia wiem, jak to wygląda, kiedy byłem w trakcie negocjacji z Flamengo, wszyscy o tym mówili, ale starałem się koncentrować na tym, na co mam wpływ, czyli na boisku. Pamiętam, że w tamtym okresie rozegrałem jedne z najlepszych meczów w barwach Red Bull Bragantino. Ludzie pytali, jak radzę sobie z tą całą sytuacją. Jesteśmy profesjonalistami i wiemy, że to część naszego życia. Gérson to zawodnik Flamengo, jestem pewien, że jest w pełni skupiony, to nasz kapitan. Nie został kapitanem przypadkiem, daje przykład swoim zachowaniem i codziennie daje z siebie wszystko, pokazując zaangażowanie na treningach i pomagając utrzymać koncentrację drużyny." - powiedział Léo Ortiz.
Ale konferencja nie dotyczyła tylko Gérsona. Obrońca mówił również o swoich oczekiwaniach względem pierwszych Klubowych Mistrzostw Świata FIFA i zbagatelizował różnicę intensywności między zespołami europejskimi a brazylijskimi.
"To inna intensywność. Czuć to podczas zgrupowań reprezentacji, ale da się to wyrównać. W Brazylii nie jesteśmy do tego aż tak przyzwyczajeni, ale nasz zespół potrafi w niektórych momentach narzucić większą intensywność niż inni. Musimy być przygotowani i to zaczyna się w głowie. Trzeba być skoncentrowanym przez całe 90 minut. Czasem zawodzi nas właśnie to, nie utrzymujemy koncentracji przez cały mecz. Tutaj zmierzymy się z silnymi drużynami, musimy być w 100% skupieni. Kluczowe będzie też kontrolowanie tempa gry, nikt nie wytrzyma przez cały mecz w najwyższej intensywności. Z piłką musimy kontrolować grę, a bez niej grać z tą samą intensywnością i wysoko naciskać. Tego nie możemy odpuścić." - dodał.
ZOBACZ INNE WYPOWIEDZI ORTIZA:
ROZMOWY W REPREZENTACJI O KLUBOWYCH MISTRZOSTWACH ŚWIATA
"Z Ancelottim nie rozmawiałem o Mundialu. Rozmawiałem z kilkoma zawodnikami, którzy też wezmą udział, pytali, kiedy kto jedzie, gdzie będziemy zakwaterowani, jak klub podchodzi do tego turnieju. Myślę, że wszyscy mają podobne spojrzenie, to pierwsze takie rozgrywki, każdy chce wygrać, to wyjątkowa okazja, w której wszyscy się zatrzymują, by oglądać. Kluby z niemal wszystkich krajów będą śledzić ten turniej. Nawet jeśli dla niektórych jest trudniej, bo to okres tuż przed wakacjami, koniec sezonu, większe zmęczenie, jestem pewien, że wszyscy chcą zdobyć tytuł w tym formacie."
CODZIENNOŚĆ W USA
"Atmosfera jest bardzo dobra. Wszyscy są skupieni i przygotowani na ten moment. To wyjątkowe rozgrywki, po raz pierwszy weźmiemy udział w Klubowych Mistrzostwach Świata w tym formacie. Oczekiwania są ogromne, bo czeka nas wiele wyzwań z różnych krajów i kontynentów. Jest to coś nowego. Wyjechać z Rio de Janeiro do miejsca, którego nie znamy, trenować w nowym otoczeniu, poznawać nowe rzeczy, to zawsze fajne i inne doświadczenie. Oczekiwania są bardzo pozytywne, czujemy przyjemną ekscytację, ponieważ to pierwszy raz, kiedy odbędzie się taki turniej. Jesteśmy bardzo podekscytowani i skoncentrowani, by dobrze się zaprezentować."
SEKRET WYSOKIEGO PRESSINGU?
"To rzeczywiście ryzykowne, ale Filipe dużo mówi o podejmowaniu ryzyka. Nie tylko bez piłki, naciskając wysoko i ustawiając linię obrony praktycznie na środku boiska, ale także z piłką, grając od tyłu i czasem ryzykując. To kwestia ciężkiej pracy. W naszym kalendarzu trudno o regularność, w niektórych meczach widzimy, że trochę brakuje, mimo że statystyki nadal mamy bardzo dobre. Ale to, co się dzieje i to, że mamy najmniej straconych bramek w lidze brazylijskiej i w Libertadores, to efekt wspólnej pracy. Nie można przypisywać zasługi tylko obronie. Nasz pressing zaczyna się już w ataku. Musimy poruszać się razem. Kiedy boczny obrońca rusza do przodu, stoper musi za nim. W przeciwnym razie dochodzi do efektu domina i wszystko się sypie. Ta współpraca i bliskość między formacjami to klucz do sukcesu w defensywie."
LIDER BRASILEIRÃO
"To bardzo ważne, by utrzymać się na pozycji lidera do naszego powrotu. Mamy też ten atut, że po powrocie będziemy mieli jeden mecz zaległy. Śledziliśmy spotkanie zaraz po powrocie z treningu. Każdy oglądał na swoim telefonie, dzieliliśmy się informacjami przy stole. Po prostu obserwowaliśmy wyniki. To rzeczy, na które nie mamy wpływu, tylko oglądamy i cieszymy się, że będziemy mogli spędzić ten czas na Mundialu i wrócić jako liderzy rozgrywek."
ZAWODNICY, Z KTÓRYMI CHCIAŁBY SIĘ ZMIERZYĆ
"Wymieniłem nazwisko Messiego, bo to zawodnik, który naznaczył całą naszą generację i był na szczycie. Doświadczenie gry przeciwko europejskim klubom, zderzenie się z innymi kulturami i podejściem do futbolu, to będzie coś wyjątkowego. Jestem tym bardzo podekscytowany. Nigdy nie miałem okazji grać za granicą, więc przeżycie takich momentów będzie unikalne. To znaczy, mam nadzieję, że nie jedyne! Ale jestem naprawdę podekscytowany możliwością zmierzenia się z innymi zespołami i kulturami piłkarskimi. Futbol można rozumieć na wiele różnych sposobów i będzie ciekawie zobaczyć, jak inne drużyny grają i rywalizują na boisku."
PRZYBYCIE JORGINHO
"Zawodnik tego kalibru… już po dwóch dniach widać, że świetnie wpasuje się w zespół. Jego jakość, jego kariera, nie trzeba nic dodawać. Jest spokojny, sympatyczny, już od pierwszych dni wygląda, jakby był z nami od dawna. Nie chcę za dużo mówić o taktyce, ale może grać zarówno jako pierwszy, jak i drugi defensywny pomocnik. Ma umiejętności, by wypełniać obie role, niezależnie od tego, czy gra z innym "pierwszym", czy "drugim" zostaje bardziej cofnięty. Jestem pewien, że dobrze się zaadaptuje. Mamy kilka schematów, które przypominają to, co robił w Arsenalu. Zawodnik o takim profilu z łatwością odnajdzie się w naszej drużynie."
DEBIUT PRZECIWKO ESPÉRANCE
"To będzie bardzo trudny mecz. Afrykańskie zespoły oprócz tego, że są silne fizycznie i dobrze bronią, mają bardzo technicznych zawodników ofensywnych. Zwłaszcza ci z Tunezji czy Maroka, grają w podobnym stylu. Będziemy ich jeszcze dokładnie analizować, Filipe przekaże nam szczegółowe informacje. Mam też własny sztab, który przygotowuje dane o przeciwnikach, bardziej szczegółowe, zwłaszcza o zawodnikach, którzy będą grali w mojej strefie. To będzie ciekawa część Mundialu, poznać inne style gry i zobaczyć, jak różne zespoły funkcjonują na boisku. Jestem pewien, że rozegramy dobry mecz i uda się nam wprowadzić nasze schematy gry przeciwko rywalom, którzy grają inaczej niż zespoły w Brazylii."
AEROFLA
"To było coś niesamowitego i wyjątkowego, przeżyć to osobiście. Widziałem wcześniej filmy z parad po zwycięstwach w Libertadores czy Brasileirão, gdy świętowali na platformach. To było coś niezwykłego. Mam nadzieję, że również tego doświadczę z Flamengo. Przeżyć Aerofla przed tak ważnym turniejem było czymś wyjątkowym. Możliwość bycia w tym autobusie, reprezentowania wszystkich kibiców wokół nas i tych na całym świecie. To coś bardzo szczególnego, dali nam ogrom energii i wsparcia. Wiemy, że nie wszyscy mogą być z nami w Stanach Zjednoczonych, ale jestem pewien, że gdyby mogli, byliby tutaj. To było naprawdę wyjątkowe, mam nadzieję, że przeżyję jeszcze wiele takich chwil."
MECZ PRZECIWKO CHELSEA
"To szansa, by zagrać przeciwko drużynie z Premier League, z czołówki Europy. Zawsze coś wyjątkowego, ale nie chcę teraz się na nich koncentrować. Przed nami trzy wielkie wyzwania, pierwsze to Espérance, a awans zależy od każdego z tych meczów. Nie ma sensu skupiać się tylko na jednym spotkaniu i zapomnieć o pozostałych. To na pewno będzie wielki mecz, ale na razie mamy inne rzeczy do przemyślenia. Chelsea ma świetnych zawodników, których śledzimy w telewizji. Będzie to wyjątkowe starcie, ale najpierw musimy się skupić na Espérance, to kluczowy mecz otwarcia i fundament do dalszego awansu."
MECZ PRZECIWKO LOS ANGELES FC
"To był bardzo trudny mecz (w barażach), dwie drużyny, które byłyby trudnymi przeciwnikami. América to klub z dużymi sukcesami w Meksyku, a Los Angeles jest nowszym zespołem. Mają Galaxy, ale to LAFC odnosi ostatnio większe sukcesy. Mają jakościowych zawodników, którzy grali w dużych europejskich klubach, jak Giroud, Lloris, Igor grał z nami, Bouanga wyróżnia się. To zawodnicy, na których trzeba będzie szczególnie uważać i postarać się ich zatrzymać. Wyzwanie nie polega tylko na grze przeciwko wielkim klubom jak Chelsea czy Bayern, ale też z innymi rynkami, kulturami i piłkarzami, którzy nie są tak znani, ale też będą trudni do zatrzymania. To duże wyzwanie i mam nadzieję, że poradzimy sobie dobrze."
ZNACZENIE DANILO, ALEXA SANDRO I JORGINHO
"To zawodnicy, którzy grali za granicą i bardzo nam pomogą swoim doświadczeniem. Poza nimi mamy też innych świetnych piłkarzy, jak Arrasca, który grał na Mistrzostwach Świata, Varela... można wymienić wielu zawodników, którzy mieli już podobne doświadczenia i mogą przekazać nam swoją wiedzę."
NERWY I EKSCYTACJA
"To dobra presja, móc założyć koszulkę Flamengo i reprezentować klub w tak wielkich rozgrywkach, przeciwko wielkim drużynom. To dobra ekscytacja związana z przeżywaniem czegoś nowego. Wszyscy to odczuwają. Mało jest grup, gdzie drużyny często grają ze sobą, może PSG i Atlético w Lidze Mistrzów, ale w większości przypadków to będą nowe, nieznane mecze. To dobra nerwowość i presja, móc być na scenie takiej jak Klubowe Mistrzostwa Świata. To moment, by wejść na boisko i się nim cieszyć. Właśnie po to trenujemy od dzieciństwa, by dojść do takich chwil, zakładać koszulkę tak wielkiego klubu i grać w tak prestiżowych rozgrywkach. To wyjątkowy moment i nie mogę się doczekać, by go przeżyć. Myślę, że musimy utrzymać nasz styl gry. Dotarłem tu właśnie grając w ten sposób, co oznacza, że to działa. Oczywiście, musimy rozumieć grę i zachowanie rywali. Europejskie kluby są lepiej zorganizowane, lepiej się ustawiają w środku pola. Czasem trudno znaleźć miejsce na podania przez środek, będziemy musieli znaleźć inne rozwiązania, ale zawsze zachowując nasz model gry. Mamy silną tożsamość i zawodników światowej klasy. Musimy grać po swojemu, czy wygramy, przegramy czy zremisujemy, byle grając jak Flamengo."
KARIERA
"Zawsze marzyłem, by grać za granicą. Każdy piłkarz o tym marzy. Ale z czasem zacząłem wierzyć, że rzeczy dzieją się wtedy, kiedy powinny. Byłem bardzo szczęśliwy grając przez ten czas w Red Bull Bragantino. Ludzie czasem to kwestionowali, bo nie byłem w większym klubie. Może gdybym nie został tam tak długo, nie poznałbym mojej narzeczonej, to coś, co biorę ze sobą na całe życie. Moja rodzina też była tam bardzo szczęśliwa. Przyszedł moment, w którym musiało dojść do mojego transferu do Flamengo. Może gdybym przyszedł dwa, trzy lata wcześniej, kiedy była taka możliwość, wtedy nie zależało to ode mnie, klub odrzucił ofertę, nie byłbym jeszcze tak gotowy, jak jestem teraz, by od razu podołać wyzwaniom. Jestem bardzo spełniony w swojej karierze, to co przeżywam w Flamengo jest dla mnie wyjątkowe. Czuję się gotowy na wszystko, co mnie tutaj spotyka. Dostałem się do kadry będąc jeszcze w Bragantino, co było szczególne dla mnie, klubu i miasta. Dziś mogę wrócić, zdobyć Puchar Brazylii w pierwszym roku i grać. Mam jeszcze wiele rzeczy do osiągnięcia: wygrać Libertadores, Brasileirão, a może nawet Klubowe Mistrzostwa Świata. Sama możliwość udziału w tych rozgrywkach już jest dla mnie wyjątkowa. Skupiam się na teraźniejszości, nie myślę o przyszłości, ale jestem bardzo spełniony i szczęśliwy z obecnego momentu."
NAJLEPSZY MOMENT W KARIERZE?
"Myślę, że tak. Mam nadzieję, że przyjdą jeszcze lepsze chwile i większe osiągnięcia z Flamengo. Ale teraz przeżywam swój najlepszy czas, jestem bardziej doceniany za to, co robię. Już w Bragantino robiłem dużo dobrego, ale może przez brak większej widoczności nie było to tak zauważalne. Jestem bardzo szczęśliwy z tego, co teraz przeżywam."
WAHANIA MENTALNE W GRZE
"Chodzi trochę o zrozumienie momentów w meczu. Gramy z dużą intensywnością, a w niektórych momentach, zwłaszcza w lidze, graliśmy na najwyższych obrotach przez cały czas. Trudno jest utrzymać maksymalną intensywność przez 90 minut. W pewnych chwilach trzeba bardziej kontrolować mecz. Mamy zawodników, którzy potrafią podać piłkę w pionie w każdej chwili, innych z szybkością, którzy szukają wolnych przestrzeni. Czasem sytuacja wygląda klarownie i od razu próbujemy grać do przodu. Ale czasem się nie uda i to powoduje kontrataki, tracimy wtedy pewność siebie, by spróbować ponownie. W pewnych momentach trzeba po prostu bardziej kontrolować grę, utrzymać piłkę, nie dla samego posiadania, ale by znaleźć najlepszy moment do ataku. Czasem wchodzimy w wymianę ciosów i mecz staje się chaotyczny. Dla naszej drużyny, która ma dużo jakości, taki styl to większe zmęczenie, a brakuje precyzji przy ostatnim podaniu czy strzale. To bardziej kwestia zrozumienia rytmu meczu i wyczucia chwili niż braku pewności siebie."