Léo Ortiz wspomina trudny okres we Flamengo i przyznaje, że presja była większa, niż się spodziewał

Rozmiar tekstu: A A A

Podstawowy zawodnik Flamengo od końcówki 2024 roku, Léo Ortiz przyznał, że na początku obecnego sezonu przeżywał najbardziej burzliwy okres od czasu dołączenia do klubu. W dużej mierze było to związane z wynikami zespołu, który musiał pogodzić się z porażkami w Recopa Sudamericana i Supercopa do Brasil, a także ze zwolnieniem Filipe Luísa.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

W wywiadzie dla ESPN, obrońca, który był często krytykowany w mediach społecznościowych, jasno przyznał, że presja była większa, niż się spodziewał. Dodał również, że Flamengo jest "chaotyczne" zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym sensie, i że trzeba umieć funkcjonować w takim środowisku.

"To oczywiste, że tutaj wszystko jest bardzo chaotyczne, zarówno dobre, jak i złe rzeczy są wyolbrzymiane. Musimy umieć sobie z tym radzić. To był najbardziej burzliwy moment, jaki przeżyłem na początku tego roku, z różnych powodów, częściowo z mojej winy, a częściowo przez wszystko, co się wydarzyło i w jaki sposób się wydarzyło. Nigdy jednak nie uchylałem się od odpowiedzialności, dalej pracowałem i byłem skupiony. Wiem, jaki poziom mogę prezentować. Nie byłem w 100% zadowolony. Ta presja w 2026 roku była przesadzona, ale też nie byłem blisko tego, co sobie wyobrażam i czego od siebie wymagam. To ja wymagam od siebie najwięcej." - powiedział Léo Ortiz, dodając:

"Jeśli ludzie mnie krytykują, żeby było lepiej, to ja jestem osobą, która najbardziej wierzy w siebie i w to, co mogę dać. Wymagałem od siebie bardzo dużo i byłem skupiony na poprawie. To rzeczy, które są częścią naszej kariery. Najlepiej, żeby ten gorszy etap minął jak najszybciej. Trzeba się koncentrować. Wiedziałem, że gdy drużyna zacznie funkcjonować lepiej jako kolektyw, wrócę do solidnych występów. Wszystko wraca do normy i pracy na pewno nie zabraknie." - stwierdził obrońca.

W dalszej części wywiadu Léo Ortiz odniósł się do zmiany na stanowisku trenera. Filipe Luísa zastąpił Leonardo Jardim.

"Jest trochę inaczej, na początku było inaczej, ale są też pewne podobieństwa. Jak sam powiedział, przekazał swoje wskazówki, chce zespołu bardziej bezpośredniego, bardziej wertykalnego i to łatwo zauważyć na boisku. Drużyna dobrze się adaptuje, wielcy piłkarze szybko się dostosowują, nie potrzeba wielu treningów, wystarczy analiza wideo. Mamy niewiele dni treningowych w pełnym składzie. Mamy jeszcze wiele do poprawy, ale jesteśmy zadowoleni z postępów. Jardim daje wszystkim pewność siebie, rotuje składem w Libertadores, daje szanse każdemu i wymaga bardzo wysokiego poziomu na co dzień." - wyjaśnił.

A jaki jest Portugalczyk na co dzień? Léo Ortiz zdradził kulisy pracy we Flamengo i wyjaśnił, dlaczego wcześniej miał inne wyobrażenie o Leonardo Jardimie z czasów Cruzeiro.

"W Cruzeiro wydawało nam się, że jest zamknięty w sobie i bardzo surowy w wymaganiach. Oczywiście nadal dużo wymaga, jest bardzo konkurencyjny i wymaga od każdego, niezależnie od wieku. Ale potrafi też podejść, zażartować, jest bardzo swobodny na co dzień, lubi się pośmiać i opowiadać żarty. Niektóre są naprawdę dobre. To jednak ktoś, kto wyczuwa moment. Na treningu jest poważny i wymagający, ale poza nim potrafi utrzymać luźną atmosferę." - podsumował.

INNE FRAGMENTY WYWIADU

ZNACZENIE ZWYCIĘSTW W LIBERTADORES

"Bardzo dobrze zacząć w ten sposób, z pewnością i wsparciem kibiców. To pomaga w dalszej części rozgrywek i całego roku. Takie otwarcie daje pewność siebie, w zeszłym roku nie zaczęliśmy tak dobrze i to rodziło niepewność, trzeba było gonić rywali. Goniliśmy i zostaliśmy mistrzami. To bardzo intensywny rok, z rotacją zawodników i dawaniem szans wszystkim, a Flamengo chce walczyć o wszystko. Wszyscy muszą być w dobrej formie i świeży, żeby dawać z siebie maksimum na boisku i wygrywać mecze. Dla mnie to wyjątkowe rozgrywki, zawsze mówiłem, że to moje marzenie, wygrać Copa Libertadores. Udało się i chcemy sięgać po to więcej razy. To wyjątkowa atmosfera. Flamengo ma piękną historię, gra na jednym z największych stadionów na świecie. Bycie aktualnym mistrzem dodaje jeszcze większej wagi, już wcześniej było to wyjątkowe, a teraz jest jeszcze bardziej."

RELACJA Z DANILO I LÉO PEREIRĄ W WALCE O MIEJSCE NA MISTRZOSTWA ŚWIATA

"To wszystko jest bardzo spokojne, każdy dąży do tego samego celu, nie tylko dla klubu, ale też dla kariery, czyli gry na Mistrzostwach Świata. Danilo już miał tę szansę i według tego, co powiedział Ancelotti, będzie miał ją także na tych Mistrzostwach. Cieszymy się z tego, że Danilo jedzie na mundial. Léo Pereira i ja walczymy o swoje miejsce, nie byliśmy jeszcze na mundialu, ale wiemy, że trwa walka o jedną lub dwie pozycje. Każdy daje z siebie wszystko. Moja dobra forma pomaga im, dobra forma Léo Pereiry pomaga mi i Danilo. Mamy bardzo dobrą relację i wspieramy się nawzajem. Dobre wyniki Flamengo pomagają wszystkim. Jeśli drużyna nie funkcjonuje dobrze, trudno, by indywidualności dały miejsce w reprezentacji. Pracujemy dla zespołu, bo wiemy, że to pomoże nam dostać szansę. Reszta zależy już od decyzji Ancelottiego, kto pojedzie na mundial."

MISTRZOSTWA ŚWIATA

"Oczywiście to siedzi w głowie, ale jestem skupiony na codziennej pracy we Flamengo. Muszę być przygotowany fizycznie. Wiemy, że środkowi obrońcy są częściej powoływani i mają przewagę, ale miejsca są jeszcze otwarte. Moim zadaniem jest być w najlepszej formie i gotowym, aby jeśli pojawi się szansa, być na najwyższym poziomie. To turniej, w którym grają najlepsi piłkarze świata. Jeśli będę gotowy, poradzę sobie, gdy nadejdzie okazja."

LÉO ORTIZ ZOSTANIE TATĄ: PLANY ZWIĄZANE Z CIĄŻĄ

"Już to planowaliśmy i o tym myśleliśmy, więc nie było to dla nas aż tak dużym zaskoczeniem. Nie spodziewałem się tylko, że stanie się to tak szybko, zaraz po ślubie. Jestem bardzo szczęśliwy, chcieliśmy tego od dawna, ale najpierw chcieliśmy wziąć ślub. Cieszę się, że wszystko wydarzyło się jedno po drugim. To wyjątkowy rok w życiu prywatnym i mam nadzieję, że zawodowo również będzie udany, z dobrymi wynikami i trofeami. To może być historyczny rok w moim życiu prywatnym i zawodowym. Planowaliśmy baby shower, ale kalendarz jest bardzo napięty. Będzie tylko ona i ja, ale będzie to wyjątkowy moment."

iconautor: MentiX

icon 18.04.2026

icon18:32

iconźródło: espn.com.br

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy