Léo Pereira: Widzieliśmy, że był kontakt
Zawodnicy Flamengo byli wściekli na sędziego Wiltona Pereirę Sampaio po porażce 1:2 z São Paulo na stadionie Morumbi. Léo Pereira stwierdził, że arbiter przyznał, iż doszło do kontaktu między Alanem Franco a Giorgianem de Arrascaetą w akcji w polu karnym Tricolor w doliczonym czasie gry, po której gracze Rubro-Negro domagali się rzutu karnego. Sędzia jednak nie skorzystał z VAR, co wywołało frustrację w klubie z Rio de Janeiro.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"To, co nas trochę sfrustrowało, to sytuacja z rzutem karnym, bo widzieliśmy, że był kontakt. Sam [Wilton] powiedział mi na boisku, że kontakt był, ale według jego analizy nie wystarczający, żeby podyktować karnego. Nie poszedł nawet do VAR. Musimy to zaakceptować i dalej pracować. To jednak nie jest wymówka, musimy kontynuować pracę, aby poprawić nasze błędy. Przed nami finał." - powiedział Léo Pereira.
Obecny mistrz Brazylii, Flamengo, przegrał 1:2 z São Paulo w swoim debiutanckim meczu w Brasileirão. Drużyna Filipe Luísa kontrolowała grę od pierwszej połowy, stworzyła więcej sytuacji bramkowych, ale opuściła Morumbi z gorzkim smakiem porażki.
"Mamy świadomość, że trzeba pozwolić sędziemu gwizdać i robić to, co potrafi najlepiej na boisku, co on uznaje za właściwe. To nigdy nie będzie dla nas wymówką i nie wpływa na wynik. Myślę, że mieliśmy 90 minut, żeby spróbować osiągnąć lepszy rezultat. Oni mieli kompetencje, żeby zdobyć bramkę na 2:1." - dodał obrońca Flamengo.
Po dominacji w pierwszej połowie drużyna z Rio de Janeiro wyszła na prowadzenie na początku drugiej części meczu po pięknej akcji, w której Pedro podał piłkę klatką piersiową do Gonzalo Platy, który otworzył wynik. São Paulo ruszyło jednak do ataku i w ciągu 15 minut odwróciło losy meczu dzięki bramkom Luciano i Danielzinho.
Obecny mistrz Brazylii, Flamengo, rozpoczyna pierwszą kolejkę bez punktów i pozostaje pod presją na początku sezonu. Drużyna, która musi odbudować formę w Campeonato Carioca, teraz skupia się na niedzielnym meczu z Corinthians w Supercopa do Brasil, starciu pomiędzy mistrzem Campeonato Brasileiro a mistrzem Copa do Brasil.