Léo Pereira nie uczestniczy w treningu, ale był na imprezie
Nie znajdując miejsca na boisku w ostatnich meczach, Léo Pereira przekazał wiadomości o tym, co robił na zewnątrz i ma delikatną sytuację we Flamengo. Obrońca opuścił czwartkowy trening w Ninho do Urubu i już spowodował dyskomfort w sposobie, w jaki poradził sobie z tą sytuacją.
Pod koniec dnia wyciekło wideo pokazujące zawodnika na imprezie w środowy wieczór, co jeszcze bardziej pogorszyło nastrój wokół gracza. Oczekuje się, że ta publikacja przyspieszy odejście Léo w następnym okienku transferowym. Zawodnik jest czwartą opcja trenera Rogério Ceniego i miał już w styczniu propozycję przejścia do Besiktasu, ale Flamengo nie zgodził się z wartościami finansowanymi oferowanymi przez turecki zespół.
Wiadomość o nieobecności zawodnika na treningu, zaplanowanym w czwartek na godzinę 14:30 podała stacja Paparazzo Rubro-Negro. Serwis "Ge" potwierdził, że dowiedział się, iż Léo Pereira poinformował sztab medyczny jedynie, że "źle się czuł", bez dalszych szczegółów. Odpowiedzialny za dział piłkarski wiceprezydent Marcos Braz i dyrektor wykonawczy Bruno Spindel byli zaskoczeni i niezadowoleni z tego, jak to wszystko się stało.
Wewnętrznie zarząd musiał w pierwszej kolejności odłączyć sprawę Léo Pereiry od tego, co stało się z Gabrielem Gabrosą i Hugo Souzą. Obaj zostali również złapani na imprezach w okresie pandemii, ale ocena jest taka, że zrobili to w swoim wolnym czasie i nie zaniedbali swoich zobowiązań wobec Flamengo podczas treningów.
Marcos Braz przejął sprawę i czeka na ponowne pojawienie się Léo Pereiry na piątkowym treningu w Ninho do Urubu, aby zażądać wyjaśnień od samego zawodnika przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji. Jednak tendencja jest taka, że obrońca zostanie za swoje zachowanie ukarany.