Léo Pereira sprokurował dwa rzuty karne w dwóch porażkach
Flamengo poniosło swoją drugą porażkę w sezonie - tym razem 1:2 z Cruzeiro. Punktem wspólnym obu przegranych meczów było to, że w obu przypadkach Léo Pereira sprokurował rzut karny.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Pierwsza porażka miała miejsce w starciu z Central Córdoba na stadionie Maracanã w ramach Copa Libertadores. Wówczas na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis, gdy José Florentín wdarł się w pole karne, piłka odbijała się w zamieszaniu, aż Léo Pereira dotknął jej ręką. Sędzia uznał to zagranie za intencjonalne, co wywołało falę krytyki ze strony kibiców wobec obrońcy. Leonardo Heredia skutecznie wykorzystał rzut karny.
Wczoraj mecz zmierzał ku remisowi 1:1 aż do trzeciej minuty doliczonego czasu gry, gdy doszło do decydującej akcji. Eduardo z Cruzeiro otrzymał piłkę w polu karnym, a Léo Pereira go sfaulował, powodując rzut karny. Z pewną dozą ironii, do wykonania jedenastki podszedł Gabigol - były zawodnik i idol Flamengo. Jego strzał został co prawda obroniony przez bramkarza Agustína Rossiego, ale Gabigol dobił piłkę i ustalił wynik na 2:1 dla gospodarzy.
Filipe Luís jednak nie chciał obarczać winą pojedynczych zawodników za porażkę. Trener, który swoją pierwszą przegraną jako szkoleniowiec Flamengo poniósł w ubiegłym roku w meczu z Fluminense, oddał zasługi drużynie Cruzeiro.
"Bardzo trudny mecz, bardzo dobrze przygotowany przeciwnik. Musimy oddać im zasłużone uznanie za zwycięstwo, zagrali taktycznie znakomicie, zablokowali nasz sposób gry i mieliśmy trudności z tworzeniem akcji. Mimo to był to bardzo wyrównany mecz, w którym mieliśmy swoje szanse na odwrócenie wyniku. Niestety, nie udało się, a oni zdobyli gola z rzutu karnego pod koniec spotkania. To bardzo bolesna porażka, myślę, że moja pierwsza w roli gościa, ale wyciągamy z niej wnioski, aby dalej rosnąć i się rozwijać." - powiedział Filipe Luís.
ROTACJA OBROŃCÓW PO POWROCIE DANILO
Filipe Luís prowadzi rotację w środku obrony od czasu powrotu Danilo po kontuzji. Doświadczony stoper wrócił do gry w wygranym 6:0 meczu z Juventude, 16 kwietnia. Wówczas zagrał w duecie z Léo Pereirą i rozegrał pełne 90 minut.
W bezbramkowym remisie z Vasco Danilo usiadł na ławce, a parę środkowych obrońców stanowili Léo Pereira i Léo Ortiz.
W kolejnym meczu - również bezbramkowym remisie z LDU - Danilo wrócił do wyjściowego składu i zagrał z Léo Ortizem. Następnie ponownie znalazł się na ławce rezerwowych w wygranym 4:0 spotkaniu z Corinthians.
W meczu Copa do Brasil przeciwko Botafogo-PB (1:0) pojawił się nowy element w rotacji. 18-letni João Victor zagrał u boku Danilo w spotkaniu, w którym większość podstawowych graczy została oszczędzona.
W końcu, wczoraj, w przegranym 1:2 starciu z Cruzeiro, do wyjściowej jedenastki wrócili "Léos". Danilo pozostał na ławce i nie pojawił się na boisku na stadionie Mineirão.