Leonardo Jardim: Straty piłki były wręcz dziecinne
Flamengo przegrało 1:2 z Cruzeiro na stadionie Mineirão w nocy z soboty na niedzielę i straciło okazję do objęcia prowadzenia w tabeli Campeonato Brasileiro. Podczas konferencji prasowej trener Leonardo Jardim przeanalizował spotkanie i przyznał, że w drugiej połowie zabrakło jego zespołowi dojrzałości, aby utrzymać przewagę wypracowaną przed przerwą. Portugalczyk wskazał na brak koncentracji i wspomniał o kilku prostych, wręcz dziecinnych stratach piłki.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
— Taka była historia tego meczu. Dobrze weszliśmy w spotkanie, stworzyliśmy sobie okazje i mogliśmy strzelić jeszcze jednego gola. W drugiej połowie nie potrafiliśmy utrzymać się przy piłce. Zmęczenie jest czymś normalnym, a do tego pozwoliliśmy rywalowi, który grał u siebie, przejąć inicjatywę. Straciliśmy bramkę w sytuacji podobnej do tej z meczu w Libertadores. Spotkanie zaczęło dawać rywalowi okazje do kontrataków, pozwoliliśmy mu przechodzić do szybkich ataków i zabrakło nam dojrzałości, żeby utrzymać się przy piłce. Przy akcji, po której padł gol, mieliśmy piłkę po swojej stronie, ale ją straciliśmy. Gratulacje dla Cruzeiro za zwycięstwo, ale niech to będzie dla nas lekcja. Nie możemy wchodzić w mecz w tak dobrym stylu, być tak dominujący, a potem pozwalać rywalowi przejąć inicjatywę — powiedział trener, który dodał:
— Oczywiście, kiedy obejmuje się prowadzenie, zawsze ważne jest, żeby je utrzymać. Rywale reagują. Wolę prowadzić i kontrolować przebieg meczu, niż od początku przegrywać. Punkty są przecież takie same. Jeśli przegramy, bo rywal był lepszy w pierwszej połowie, a my w drugiej, porażka nadal będzie miała ten sam wymiar. Ważne jest, żebyśmy przy piłce, mimo większego zmęczenia, potrafili zarządzać meczem z doświadczeniem, nie dając rywalowi tego, czego szuka, czyli kontrataków. Nie możemy tak łatwo tracić piłki. Dzisiaj nie potrafiliśmy odpowiednio kontrolować spotkania, popełniając nawet bardzo proste, wręcz dziecinne straty.
Trener podczas konferencji prasowej ocenił również występ Jorge Carrascala i wyjaśnił dwie zmiany przeprowadzone w drugiej połowie: wejście Everttona Araújo i Gonzalo Platy w miejsce Ericka Pulgarа i Samuela Lino.
— Carrascal rozgrywał ostatnio dobre mecze. Dzisiaj nie był na swoim najlepszym poziomie, ale musieliśmy zarządzać obciążeniem kilku zawodników. Erick już miał problemy z tym, żeby kontynuować grę, podobnie jak Lino. To zawodnicy, którzy dwa dni temu rozegrali 90 minut na wysokiej intensywności. Dlatego dokonaliśmy zmian, żeby wprowadzić na boisko świeżych zawodników. Zostawiliśmy też na murawie kilku piłkarzy, którzy nie grali w poprzednim meczu, ponieważ uznaliśmy, że będą w stanie lepiej wytrzymać pełne 90 minut. Jednak bardziej niż kondycji fizycznej zabrakło nam umiejętności utrzymania się przy piłce. Gdybyśmy potrafili dłużej być w jej posiadaniu, moglibyśmy lepiej kontrolować mecz. Naszym stylem jest wymiana podań i utrzymywanie się przy piłce, tak jak robiliśmy to w pierwszej połowie, a nie ciągłe granie z kontrataku — wyjaśnił.
Flamengo ma obecnie 45 punktów i zajmuje drugie miejsce w tabeli Brasileirão, tracąc trzy punkty do liderującego Palmeiras. Kolejne spotkanie Rubro-Negro rozegrają rozegra w przyszłą niedzielę, kiedy zmierzą się z Botafogo.
POZOSTAŁE WYPOWIEDZI LEONARDO JARDIMA
O PROBLEMACH W DEFENSYWIE I BRAMCE
— Naszym celem jest zawsze ograniczanie liczby strzałów oddawanych przez rywala i pod tym względem osiągamy dobre wyniki, ponieważ przeciwnicy zazwyczaj mają niewiele okazji. Problem w tym, że tracimy niektóre naprawdę świetne gole. Pamiętam mecze z Bragantino, Cruzeiro i innymi zespołami, w których rywale trafiali z dystansu albo oddawali strzały, które bardzo trudno było obronić. Oczywiście musimy lepiej bronić, a kiedy mówię o obronie, nie mam na myśli wyłącznie bramkarza, ale cały zespół. Dzisiaj również mieliśmy sytuacje jeden na jednego przed oddaniem strzału, w których mogliśmy lepiej zaatakować rywala lub nie dopuścić do tego, żeby nas minął. Tak czy inaczej, dopuszczanie przeciwnika do niewielkiej liczby strzałów jest pozytywne. Do tego dążą wszystkie drużyny. Musimy to utrzymać, a jednocześnie być skuteczniejsi w tym, aby takie akcje nie kończyły się straconymi bramkami.
O WZMOCNIENIACH
— Nie patrzę na to w ten sposób. Już wcześniej jasno się na ten temat wypowiadałem. W klubie są osoby odpowiedzialne za kwestie sportowe i rynek transferowy. Naszym zadaniem jest jak najlepsze wykorzystanie zawodników, których mamy do dyspozycji, oraz szukanie rozwiązań. Już wielokrotnie to robiliśmy. Kiedy brakuje Arrascaety, ustawiamy Lino w środku. Jeśli nie ma napastnika, wykorzystujemy Bruno Henrique w centralnej części boiska. Zarządzamy kadrą, korzystając z opcji, które mamy tutaj. Wolę nie wypowiadać się na temat rynku transferowego, ponieważ szczególnie we Flamengo może to zostać odebrane jako umniejszanie wartości naszych zawodników. To właśnie oni są podstawą sukcesów zespołu w ostatnich latach i będą również ważni dla przyszłości klubu. Osoby odpowiedzialne za te kwestie znają sytuację i z pewnością podejmą najlepsze decyzje.