Leonardo Jardim docenia rozwój Flamengo, ale zachowuje spokój

Rozmiar tekstu: A A A

Trener Leonardo Jardim wziął udział w konferencji prasowej po wysokim zwycięstwie Flamengo 5:1 nad Mirassol w 23. kolejce Campeonato Brasileiro. Portugalczyk pochwalił zespół za kolektywny występ, ale jednocześnie podkreślił, że mimo tak efektownego rezultatu drużyna musi zachować spokój i twardo stąpać po ziemi.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

— Uważam, że rozegraliśmy znakomity mecz. W pierwszej i drugiej połowie, kiedy rywal chciał nieco bardziej zaryzykować w ofensywie, zostawiał nam przestrzeń, co pozwoliło nam strzelić kolejne cztery gole i rozstrzygnąć spotkanie. Mirassol zawsze jest trudnym przeciwnikiem, ale dziś to nie był ich dzień. To był dzień Flamengo – ocenił.

— Udało nam się zrobić kolejny krok naprzód. Rozwijamy się zgodnie z tym, o czym wcześniej mówiliśmy, grupa jest razem od dwóch, trzech tygodni. To pozwala przekazywać zawodnikom nasze pomysły i robić postępy. Chcę jednak podkreślić jedną rzecz: dziś nie jesteśmy najlepszym zespołem na świecie, tak jak jeszcze dwa tygodnie temu nie byliśmy najgorsi. Musimy odpowiednio zarządzać tymi momentami. Z pewnością drużyna się rozwija, ponieważ jesteśmy razem i możemy pracować na treningach. Wcześniej nie mogliśmy mieć całego zespołu do dyspozycji, ponieważ przez dwa miesiące trwały mistrzostwa świata – dodał.

Kontrowersyjna sytuacja w 3. minucie doliczonego czasu pierwszej połowy mocno zirytowała zawodników Flamengo. Podczas kontrataku Jorge Carrascal wygrał pojedynek z obrońcą, minął Denilsona i ruszyłby samotnie w kierunku bramki, ale rywal go pociągnął, zatrzymując akcję. Zawodnicy Rubro-Negro domagali się czerwonej kartki, uznając, że Denilson był ostatnim obrońcą, jednak arbiter pokazał mu jedynie żółtą kartkę.

— Nie będę wskazywał konkretnych osób. Dobrze znam przepisy. Są sytuacje takie jak ta dzisiejsza, gdy ostatni zawodnik zatrzymuje rywala, co zazwyczaj oznacza bezpośrednią czerwoną kartkę. W poprzedniej kolejce mieliśmy sytuację z wejściem w Bruno Henrique, która również nie zakończyła się czerwoną kartką. Widzę też innych zawodników uderzających rywali łokciami, a nie jest to uznawane za agresję. Nie potrafię zrozumieć tych przepisów i trudno jest mi wyjaśnić moim zawodnikom, jakie właściwie obowiązują zasady. To problem, gdy jako trener nie mogę wyjaśnić zawodnikom przepisów i przekazać im jasnego komunikatu. Bardzo mnie to niepokoi. Flamengo na tym cierpi, podczas gdy inne zespoły na tym korzystają. Dla mnie problemem jest jednak przede wszystkim to, że nie wiadomo, jak właściwie interpretować przepisy.

Dzięki zwycięstwu Flamengo traci już tylko trzy punkty do liderującego Palmeiras. Zespół zajmuje drugie miejsce z dorobkiem 45 punktów. Co ważne, ma jeden mecz rozegrany mniej i jest całkowicie zależny od siebie w walce o pierwsze miejsce w Campeonato Brasileiro.

Teraz Flamengo wróci do gry w nocy ze środy na czwartek, kiedy na Maracanie zmierzy się z Cruzeiro w rewanżowym meczu 1/8 finału Copa Libertadores. W Brasileirão, Rubro-Negro również czeka spotkanie z Cruzeiro, ale tym razem w sobotę na Mineirão.

POZOSTAŁE WYPOWIEDZI LEONARDO JARDIMA

PODEJMOWANIE DECYZJI

— Czasami zawodnikom trudno jest podjąć właściwą decyzję, ponieważ są pod presją. Najważniejsze jest to, abyśmy w budowaniu akcji prezentowali kolektywną postawę i odpowiednie nastawienie do gry. W defensywie musimy być solidarni i wzajemnie sobie pomagać, nie pozwalając rywalowi na swobodne rozgrywanie piłki. Ta kolektywna solidarność jest bardzo ważna, ponieważ właśnie tak chcę, aby grały moje zespoły. Lubię, gdy Flamengo chce mieć piłkę i jest agresywne w jej odbiorze.

CZY DRUŻYNA JEST W 100% GOTOWA NA MECZ Z CRUZEIRO?

— Wyjaśniałem już, dlaczego Flamengo przez dwa miesiące nie miało całego zespołu do wspólnej pracy. Niedawno trener z ligi angielskiej, po meczu w Pucharze Ligi Angielskiej, mówił, że nie mieli czasu na treningi z zawodnikami. A ten mecz odbył się zaledwie cztery dni temu. Wbrew temu, co wielu ludzi myśli, nie chodzi tylko o sprowadzenie zawodników. Potrzebna jest jeszcze odpowiednia dynamika i zgranie zespołu. Zrobiliśmy postęp i nadal będziemy się rozwijać. Przed nami ważny mecz, rewanż z Cruzeiro, które ponownie będzie wymagającym rywalem. Oba zespoły będą walczyć o awans. U siebie, przy wsparciu naszych kibiców, wierzymy, że możemy zaprezentować się z dobrej strony.

ODBUDOWANIE PEWNOŚCI SIEBIE ZAWODNIKÓW

— Mam pełne zaufanie do moich zawodników. Staram się pracować w taki sposób, aby mogli prezentować się na boisku z jak najlepszej strony. Czasami nie jestem jednak w stanie dać wszystkim więcej minut. W moim systemie gry mamy w kadrze wielu defensywnych pomocników, dlatego trudno jest znaleźć miejsce dla każdego. Pozostali zawodnicy otrzymywali jednak szanse w wielu spotkaniach. Musimy dawać im pewność siebie. Carrascal jest dla nas ważnym zawodnikiem, podobnie jak Ayrton. Dzisiaj daliśmy również szansę kolejnemu wychowankowi Flamengo, Johnny'emu. To młody zawodnik, który był już z nami w Portugalii, ciężko pracował i dzisiaj pojawił się na boisku. Zaprezentował się bardzo dobrze. Chcemy podążać tą drogą i dawać szanse kolejnym młodym zawodnikom, którzy pojawiają się w zespole i pracują razem z nami.

CZY ZWYCIĘSTWO DODAJE PEWNOŚCI SIEBIE?

— Ważniejsze od samego zwycięstwa 5:1, które jest bardzo przekonującym rezultatem, jest nasz występ. Zmniejszyliśmy stratę do lidera do trzech punktów. Najważniejsze było osiągnięcie celu przy jednoczesnym dobrym występie zespołu. W piłce nożnej pozytywna energia i dobre wyniki napędzają drużynę. Chcemy mieć zdolność do wygrywania i dobrej gry, a tym samym realizować cele, które stawiają przed nami zawodnicy, kibice i zarząd.

LUIZ ARAÚJO

— Z pewnością jego nieobecność była dla nas dużą stratą. W Portugalii był jednym z zawodników, którzy prezentowali się bardzo dobrze. Szkoda, że straciliśmy go z powodu kontuzji. To zawodnik, którego bardzo cenię. Kiedy tutaj przyjechałem, miał sporo problemów, ale odzyskał radość z gry i zaczął się rozwijać. Znam go od wielu lat. Kiedy przyjechał do Francji, był jeszcze młody. Później umieściłem go nawet na naszej liście potencjalnych wzmocnień Monaco. Dlatego wierzę, że będzie nam bardzo pomocny. Ważne jest, abyśmy nie mieli tylko jedenastki, ale całą grupę zawodników dającą nam różne możliwości. Z dnia na dzień mogą pojawić się kontuzje, ktoś może nie być w odpowiedniej formie, a zawodnik po 70 minutach może już nie mieć możliwości wykonywania na boisku tego, czego od niego oczekujemy. Zawsze musimy mieć dostępnych zawodników. Luiz Araújo jest jednym z nich, to poważny profesjonalista, myślący o zespole i dający z siebie wszystko dla drużyny.

iconautor: MentiX

icon 17.08.2026

icon06:33

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy