Leonardo Jardim podkreśla brak skuteczności po odpadnięciu Flamengo
Flamengo zostało wyeliminowane z Copa do Brasil po porażce 0:2 z Vitórią na stadionie Barradão w nocy z czwartku na piątek, w rewanżowym meczu piątej rundy Copa do Brasil. Drużyna z Rio de Janeiro miała przewagę po wygranej 2:1 na Maracanie, ale doznała porażki w Salvadorze i pożegnała się z rozgrywkami.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Trener Leonardo Jardim przeanalizował występ swojej drużyny. Zapytany o potrzebę poprawy skuteczności wykończenia akcji, szkoleniowiec wyjaśnił:
"Poprawa skuteczności to kwestia techniki. Trenujemy wykończenie akcji, ale dużo zależy od pewności siebie zawodnika. Dzisiaj był to mecz, w którym mieliśmy przewagę w posiadaniu piłki, oddaliśmy 26 strzałów i nie zamieniliśmy tego na gole. Nie z powodu braku postawy i zaangażowania. Pierwszy gol był świetnym trafieniem. Przy drugim popełniliśmy błąd przy rzucie rożnym i musimy być w takich sytuacjach bardziej uważni. Straciliśmy jeden z celów na tę pierwszą część sezonu. Próbowaliśmy do samego końca, wprowadziliśmy bardziej ofensywnych zawodników, zapełniliśmy pole karne, tworzyliśmy sytuacje, ale zawiedliśmy przy wykończeniu. To nie jest kompromitacja, ale to coś niespodziewanego. Flamengo przeciwko każdemu rywalowi zawsze jest faworytem." – powiedział Leonardo Jardim.
Szkoleniowiec odniósł się także do wypowiedzi prezydenta Flamengo, Luiza Eduardo Baptisty, który w czwartek powiedział, że klub celuje w historyczną potrójną koronę.
"Nie słyszałem, co powiedział prezydent, ale Flamengo ma takie ambicje (potrójna korona). Jednak zawsze trudno je zrealizować. Jeden z waszych kolegów powiedział, że żadna drużyna nigdy tego nie osiągnęła, dlatego jest to trudne. Ale to nie oznacza, że nie chcieliśmy rywalizować we wszystkich trzech rozgrywkach. Zawiedliśmy. Nie byliśmy wystarczająco skuteczni, by awansować w tym dwumeczu." - dodał.
Wynik otworzył Erick, a Luan Cândido ustalił końcowy rezultat spotkania. Dzięki temu Flamengo przerwało serię 10 meczów bez porażki i teraz rywalizuje tylko w Campeonato Brasileiro oraz Copa Libertadores.
INNE WYPOWIEDZI LEONARDO JARDIMA
NIEOBECNOŚĆ DE LA CRUZA MIMO BRAKU INNYCH POMOCNIKÓW
"Widzieliście, że to był bardzo bezpośredni mecz, dużo walki i kontaktu, a taki typ spotkania nie jest dla De la Cruza. W meczu u siebie brał udział, natomiast dzisiaj opcją było bardziej zapełnienie pola karnego. Łatwiej było nam dochodzić do ostatniej tercji boiska, więc wprowadziłem zawodników, którzy mieli wypełnić pole karne. Cebolinha, Luiz Araújo i De La Cruz mają większe trudności w rywalizacji w tego typu strukturze w polu karnym."
CZY PRESJA WZROŚNIE?
"Naszym celem było utrzymanie szans we wszystkich trzech rozgrywkach, ale ostatecznie jedną z nich straciliśmy. Presja na zdobycie pozostałych trofeów rośnie, ale odpowiedzialność pozostaje taka sama. Nie zabrakło nastawienia, zawodnicy próbowali dać z siebie wszystko. Przy 26 strzałach nie zdobyliśmy gola, są dni, kiedy po prostu nic nie wychodzi. Powiedziałem to tutaj i powiedziałem też zawodnikom, że nie chodziło o brak zaangażowania, dali z siebie wszystko."
UWAŻASZ, ŻE TO KOMPROMITACJA? ZLEKCEWAŻYLIŚCIE VITÓRIĘ?
"Nie. Nie zlekceważyliśmy. Wiedzieliśmy, jak trudno się tutaj gra. Dobrze weszliśmy w mecz, kontrolowaliśmy go, mieliśmy 70 procent posiadania piłki i oddaliśmy 26 strzałów. Ale oczywiście już w siódmej minucie rywal zdobył gola po strzale nie do obrony. Potem zawiedliśmy, zawiedliśmy i nie potrafiliśmy wykorzystać sytuacji. Przy rzucie rożnym zabrakło nam dokładności w kryciu i pozwoliliśmy na dośrodkowanie. To był nasz błąd, który zadecydował o wyniku. Próbowaliśmy do końca, wprowadziliśmy bardziej ofensywnych zawodników, zapełniliśmy pole karne, stworzyliśmy sytuacje, ale zawiedliśmy przy wykończeniu. To nie kompromitacja, ale to coś niespodziewanego. Flamengo przeciwko każdemu rywalowi zawsze jest faworytem."
WIELU NAPASTNIKÓW NA KOŃCU I POWRÓT WALLACE YANA PO "ODSUNIĘCIU"
"Z naszej strony nie było takiej sytuacji (odsunięcia), po prostu nie pojechał na jeden wyjazd. Wszedł teraz, ponieważ Plata nie mógł przyjechać. Wystawiliśmy to, co naszym zdaniem miało sens w takim meczu, bo Vitória broniła się na bardzo małej przestrzeni. Pedro miał trudności, Cebolinha również. Przeciwko takim drużynom trzeba bardziej zapełniać pole karne. Myślę, że zawiedliśmy przy wykończeniu, bo nastawienia i zaangażowania nam nie brakowało."
CZY FLAMENGO ZOSTAŁO UKARANE ZA JAŁOWE POSIADANIE PIŁKI?
"Kiedy mówię o jałowym posiadaniu piłki, mam na myśli posiadanie, które nie tworzy sytuacji strzeleckich. Dzisiaj to posiadanie stworzyło sytuacje do strzałów. Mieliśmy okazję Luiza Araújo, główkę Carrascala, sytuację Pedro, dwie główki Royala z małego pola karnego. Myślę więc, że mieliśmy zdolność do tworzenia okazji. Nie mieliśmy zdolności do ich wykańczania. W normalnym meczu o takich cechach padłyby dwa lub trzy gole, które ta drużyna zwykle zdobywa. Dzisiaj nie udało nam się strzelić gola."