Leonardo Jardim podkreśla intensywność Flamengo w zwycięstwie

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo nie wyszło na prowadzenie w pierwszej połowie niedzielnego meczu z Santosem, straciło pierwszego gola na stadionie Maracanã, ale potem zdobył trzy bramki i zapewnił sobie stosunkowo spokojne zwycięstwo w meczu 10. kolejki Campeonato Brasileiro. Według trenera Leonardo Jardima było to możliwe tylko dlatego, że zespół zmęczył rywala na początku spotkania.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Szkoleniowiec Rubro-Negro podsumował, że jego zawodnicy wykazali "wspaniałą postawę" w zwycięstwie 3:1.

"Powiedziałem zawodnikom po meczu: "Taka decydująca druga połowa była możliwa tylko dlatego, że w pierwszej połowie nasza postawa, nasza dynamika, zmusiły rywala do biegania, nie mogli tego wytrzymać przez cały czas". Rozmawiałem z trenerem rywali, który powiedział: "W drugiej połowie nie mieliśmy nóg, żeby za wami nadążyć". To, co powiedziałem zawodnikom, to że mając naszą kadrę i pełnione funkcje, musimy od samego początku narzucić w grze taką intensywność i zmusić rywala do wysiłku. Często nie strzelimy gola, czasem strzelimy, bo mieliśmy dwie sytuacje sam na sam, których nie wykorzystaliśmy. Ale zmusiliśmy przeciwnika do wysiłku. W drugiej połowie wróciliśmy do gry z tą samą intensywnością. Nawet przy niecelnych strzałach, nawet przy anulowanym golu, nawet przy pięciominutowej przerwie w grze, byliśmy w stanie zdobyć trzy gole i wygrać. Dlatego zawodnicy zasługują na pochwałę. W ostatnim meczu nie zagraliśmy dobrze i zwróciliśmy im uwagę, bo nie reprezentowali koszulki. Ale dzisiaj pokazali wspaniałą postawę." - powiedział Leonardo Jardim.

Flamengo zdobyło też bramkę, która została anulowana po trafieniu Léo Ortiza, co wywołało wiele kontrowersji i opóźnienie przez VAR. Ostatecznie sędzia Anderson Daronco uznał spalonego obrońcy. Leonardo Jardim przyznał, że szybko "przetrawił" sytuację i myślał tylko o tym, że Flamengo musi zdobyć kolejnego gola.

"W sytuacji anulowanego gola, po tym, wiecie, o co się martwiłem? Martwiłem się tym, że "nie strzeliliśmy tego, musimy strzelić jeszcze dwa, żeby odwrócić wynik". Nie mogę pozwolić, żeby decyzja sędziego wpłynęła na psychikę zawodników. Muszę zrobić z nimi to, co podkreślałem w przerwie. "W drugiej połowie oni padną, my będziemy przyspieszać, dokonamy zmian w zespole, mamy zawodników, którzy wejdą, przyspieszą grę i oni nie wytrzymają. A jeśli trzeba by było strzelić jeszcze jednego lub dwóch, zrobilibyśmy to. Nie było potrzeby, 3:1 wystarczyło. Ale gdyby było potrzeba, mieliśmy energię dzięki Bruno, który wszedł, Plata, Araújo i Paquetá. Gdyby trzeba było kolejnego gola, zdobyliśmy go." - dodał.

INNE WYPOWIEDZI LEONARDO JARDIMA

LIBERTADORES: ZACZYNAJĄC JAKO KLUB BRAZYLIJSKI Z NAJWIĘKSZĄ LICZBĄ TYTUŁÓW. CZY JEST WIĘKSZA PRESJA?

"Z pewnością. Krajowy i międzynarodowy wymiar Flamengo jest ogromny, a naszą odpowiedzialnością jest wygrywanie wszystkiego. Mamy Copa do Brasil, Libertadores, mistrzostwo kraju, to trzy rozgrywki, w których mamy obowiązek walczyć o zwycięstwo. Flamengo nie wygrywa zawsze od 2019 roku, ale ma odpowiedzialność, aby to robić. Mamy skład, który pozwala na to. Musimy podchodzić do wszystkich tych rozgrywek z pełną powagą."

WYSTĘP PLATY

"Sytuacja Platy jest taka, jak już wam mówiłem. W pierwszej części nie był jeszcze w pełni zintegrowany, pojechał do reprezentacji i zagrał dwa dobre mecze, teraz jest coraz bardziej wkomponowany. To zawodnik, na którego mogę liczyć, bo ma jakość i intensywność. Jest bardzo interesującym piłkarzem, ale wszystko musi wychodzić od odpowiedniego nastawienia. Może być ważnym ogniwem."

WYSTĘP ARRASCAETY PONIŻEJ OCZEKIWAŃ

"Znam Arrascaetę bardzo dobrze, jeszcze zanim trafił do Flamengo. W 2019 roku śledziłem trochę Flamengo i wiedziałem, jak ważny jest. W zeszłym roku był fantastyczny. Wiem, że będzie jeszcze lepszy. To ważny zawodnik, niezależnie czy zaczyna mecz, czy wchodzi z ławki. To talent, który może być niezwykle decydujący. My, jego sztab, cała drużyna i kibice wierzymy, że w tym roku zobaczymy najlepszego Arrascaetę. Musimy zarządzać wieloma zawodnikami i będziemy potrzebować wszystkich. Dzisiaj jednym z najlepszych był Ayrton Lucas. Jestem jednym z tych, którzy go najczęściej upominają, ale był fantastyczny. W piłce nożnej każdego dnia mogą zdarzyć się kontuzje, zawieszenia... zawsze są drobne zmiany i zarządzanie składem. Każdy musi wiedzieć, że jest potrzebny."

OBECNOŚĆ KIBICÓW

"Doceniam atmosferę na stadionie dzisiaj, była wspaniała. Rodziny, ludzie wspierający drużynę cały czas. Nawet gdy zespół nie zagrał najlepiej przeciwko Bragantino, wsparcie naszych kibiców było nieustanne. Oni są jak 12. zawodnik i są dla nas bardzo ważni."

ROLA PEDRO W DRUŻYNIE

"To zawodnik, który dziś zrównał się z Gabrielem jako najlepszy strzelec klubu w tym stuleciu. Cieszę się, że dwóch najlepszych strzelców trenowałem ja. Pedro ma swoje unikalne cechy, już o tym rozmawiałem z zespołem. Czasem dobre pressingowanie nie oznacza biegania dużo, lecz wyczucia momentu. Pedro jest napastnikiem, ale nie oznacza to, że zawsze zagra, musi być odpowiednie zarządzanie. Jest ważny, bo napastnik nie tylko musi pressować, ale także pomagać w kreowaniu i wykańczaniu akcji. Wierzę w Pedro, to bardzo dobry napastnik w Brazylii i będę go używał, gdy uznam to za stosowne. Teraz wraca Bruno Henrique, co daje nam nowe możliwości ofensywne i pozwala utrzymać wysoką intensywność gry."

JAK PRZEŁAMAĆ OBRONĘ SANTOSU

"Poprosiłem zawodników o mobilność i zmienność pozycji. Boczni obrońcy mają się mocno rozciągać, pomocnicy wychodzić po piłkę, aby rozbić defensywę przeciwnika. Wchodzić do środka i schodzić na boki... To była strategia, którą zastosował przeciwnik. Czasem prawy obrońca pilnował Lino w środku pola. Ta dynamika bardzo zmęczyła przeciwnika. Santos fizycznie ma bardziej agresywnych zawodników niż my, jesteśmy zespołem technicznym. Nie strzeliliśmy gola w pierwszej połowie, ale dzięki temu nie pozwoliliśmy im na kreowanie sytuacji w naszej strefie w drugiej połowie. To przyniosło nam liczbę zdobytych bramek. Oni wychodzili z kontratakami, my obniżaliśmy blok, aby wyrównać grę."

CZY NASTĄPIŁA TAKTYCZNA POPRAWA FLAMENGO W DRUGIEJ POŁOWIE?

"Z pewnością gra Flamengo w drugiej połowie była lepsza niż w pierwszej. Ale trzeba analizować, bo Flamengo nie gra w pojedynkę, zawsze jest drużyna przeciwnika. W tym meczu Santos, jako strategię, zastosował silnych fizycznie zawodników, którzy biegali cały czas. Napastnicy pressowali z przodu, punkty za nimi biegały w kierunku bocznych obrońców, defensorzy gonili napastników. W drugiej połowie zabrakło energii. Nie da się tak robić przez 90 minut, to niemożliwe. Nie tylko w Brazylii, ale na świecie. Nigdy nie udało mi się zobaczyć drużyny, która by to wytrzymała. Po 50-60 minutach presja zaczyna zawodzić. Co się dzieje? Zespół z piłką zaczyna mieć lepsze sytuacje i podejmować lepsze decyzje. Dlatego futbol Flamengo poprawił się. W grze było mniej więcej tak samo. Rozmawiałem sam z Cucą, a on powiedział: "Nie udało mi się wytrzymać drugiej połowy, zużyliśmy wszystkie siły w pierwszej" (śmiech). Nawet prowadząc 1:0, co mogło dać przewagę mentalną Santosowi, trudno było wytrzymać nasze tempo."

STATUS PEDRO W DRUŻYNIE

"Jest głównym napastnikiem zespołu. Do tej pory nie mamy innego napastnika, który byłby taką referencją jak on. Jeśli wróci Bruno i będziemy potrzebować jego w określonej sytuacji, oczywiście może tam zagrać, na przykład przy szybkim przejściu do ataku. Nie mogę stracić Pedro w czerwcu, musimy zarządzać jego grą. Decyzje zapadną pod koniec sezonu. Dlatego mamy szeroki skład. To zawodnik, którego lubię. Ludzie mówią: "Jardim trenował Mbappé, lubi tylko szybkich napastników". Trenowałem dwóch z najlepszych napastników świata: Falcão Garcíę i Dimitriego Berbatova, który nie był szybszy od Pedro. Mają podobny styl. Ludzie mogą nie znać Berbatova, ale był świetnym piłkarzem. Muszę stworzyć najlepsze warunki dla moich zawodników. Rynek jest zamknięty, muszę grać tymi, których mam, i stworzyć dla nich najlepsze środowisko, by mogli osiągać maksimum."

FORMA W FAZIE GRUPOWEJ LIBERTADORES

"Można mieć silniejszą fazę grupową, ale to dobry przykład. Te rozgrywki nie są łatwe. Gra się na wysokościach, są drużyny grające prosty futbol w swoich warunkach, co sprzyja temu stylowi. Musimy dokonać strukturalnych zmian, żeby zawodnicy byli przygotowani do takiej walki, a nie tylko do gry na Maracanã. W piłce nożnej nie ma łatwych spotkań. Wszystkie mecze są trudne. Możemy jedynie próbować uczynić grę łatwiejszą."

CUSCO NA WYSOKOŚCI I FLUMINENSE

"Mogę powiedzieć, że to dwa ważne mecze. Jeden w Libertadores, w zeszłym roku mieliśmy pewne trudności na wyjazdach. Fluminense stwarza problemy, mimo że w Carioca zdobyliśmy trofeum. Musimy zarządzać zespołem, niektórzy zagrają więcej teraz, później mniej niż Fluminense. To, co się nie zmienia, to praca. Zawsze tak robiłem, i nie zmienię tego teraz, gdy jestem starszy i siwy."

iconautor: MentiX

icon 06.04.2026

icon01:39

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy