Leonardo Jardim rotuje składem, stawia na młodzież i otrzymuje pozytywne odpowiedzi od Wallace Yana i Lorrana
Flamengo otrzymało specjalny impuls od wychowanków z Ninho, dzięki czemu wykonało swoje zadanie i wygrało 2:0 z Lausanne-Sport na Estádio do Algarve. Jeśli dla Leonardo Jardima okres przygotowawczy miał być okazją do obserwacji młodych zawodników z sektora młodzieżowego, to drugi sparing dokładnie mu to umożliwił, ponieważ wszyscy piłkarze, którzy pojechali do Portugalii, otrzymali szansę gry.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Na boisku nie pojawił się jedynie bramkarz Agustín Rossi. Trener z Portugalii cały czas mieszał bardziej doświadczonych zawodników z młodzieżą, dzięki czemu nie przerzucał całej odpowiedzialności na młodych graczy. Mimo to w drugiej połowie to właśnie Wallace Yan i Lorran przesądzili o zwycięstwie. Obaj byli najlepszymi wiadomościami tego spotkania i potrzebowali dodatkowej dawki pewności siebie. Obaj bardzo cieszyli się z otrzymanej szansy.
Flamengo nie ukrywa, że okres przygotowawczy jest również okazją do zaprezentowania zawodników, którzy być może nie znajdą miejsca w pierwszym zespole. Wallace Yan, który rozegrał właśnie 50. mecz w koszulce Rubro-Negro, wciąż próbuje udowodnić, że zasługuje na więcej minut po trudnej pierwszej części sezonu, choć otrzymywał ich niewiele. To on oddał najlepsze strzały w pierwszej połowie, ale zabrakło mu skuteczności. Był bardzo samokrytyczny i schodził na przerwę rozczarowany, jednak po powrocie na boisko zaprezentował się znacznie lepiej.
Lorran potrzebował zaledwie pięciu minut na boisku, aby zdobyć bramkę. Jego przyszłość nadal pozostaje niepewna po powrocie z wypożyczenia, ale 20-letni zawodnik został wcześniej pochwalony przez Leonardo Jardima po poprzednim meczu i ponownie otrzymał pozytywne oceny. W obu przypadkach trener podkreślił, że „ważne jest, aby zawodnicy wykorzystywali czas i otrzymane szanse”. Obaj to zrobili.
Bardziej doświadczeni piłkarze pomagali utrzymać równowagę w momentami chaotycznej grze, ale brak zgrania był widoczny w niektórych fragmentach spotkania. Lausanne-Sport miał problemy z jakością techniczną, jednak mimo tego potrafił wykorzystać błędy Flamengo i kilka razy zagrozić jego bramce. Andrew dobrze interweniował, gdy było to potrzebne, a w końcówce zmienił go Dyogo Alves. Johnny miał początkowo problemy na lewej stronie, ale później poprawił swoją grę.
Na wyróżnienie zasługują nie tylko strzelcy goli. Joshua był bardzo aktywny i odpowiadał za tworzenie najlepszych akcji w pierwszej połowie. Rayan Lucas, ze względu na ograniczone możliwości kadrowe w defensywie, został ustawiony na nietypowej dla siebie pozycji w obronie. Ważne minuty otrzymali również Dyogo Alves, Guilherme, Daniel Silva i Alan Santos.
– Moim celem było dać wszystkim możliwość gry. Nie chciałem, aby ktoś zakończył ten etap przygotowań i wrócił do Brazylii bez występu. Ci dwaj zawodnicy zagrali, wykorzystali swoją szansę i zdobyli bramki. Inni również pokazali się z dobrej strony, nawet jeśli nie trafili do siatki. Nie oceniam ich wyłącznie przez pryzmat goli, ale tego, co pokazali podczas meczu. Każdy dostał swoją przestrzeń, mniej lub więcej czasu, aby udowodnić, na co go stać – powiedział Leonardo Jardim podczas konferencji prasowej.
Młodzi zawodnicy odpowiedzieli na zaufanie, a bardziej doświadczeni wykorzystali okazję, aby złapać dodatkowy rytm meczowy. Dotyczy to przede wszystkim Saúla i Évertona Cebolinhy, którzy rozpoczęli spotkanie w podstawowym składzie. W meczu z Benficą, który odbędzie się w sobotę, Leonardo Jardim wystawi najlepszy skład, jaki wyłonił się podczas tego okresu przygotowawczego.