Lincoln jednak zostanie we Flamengo

Rozmiar tekstu: A A A

Relacja między potencjałem, a wynikami nie zawsze jest najbardziej zrównoważona w piłce nożnej. Tak jak w tym memie: oczekiwanie x rzeczywistość. Dobrze to ilustruje ponad trzyletnia praktyka Lincolna w profesjonalnej piłce. Talent, który sprawia, że ​​Flamengo nie zgadza się na negocjacje za mniej niż 10 mln euro i retrospektywa, która wciąż pozostawia niedosyt.

Uważany za wielki talent grając w sektorze młodzieżowym napastnik został wcześnie włączony do pierwszego zespołu. W następstwie fenomenu Viníciusa Júniora, Lincoln dostał swoją pierwszą szansę w 2017 roku, mając zaledwie 16 lat.

Bramka przeciwko Independiente del Valle była ukoronowaniem wzrostu wydajności, którą było już można zobaczyć w grze z  Palmeiras. Po raz pierwszy, odkąd dołączył do pierwszego zespołu, Lincoln wystąpił w wyjściowym składzie w dwóch meczach z rzędu. Oczekiwanie na nową okazję jest w niedzielnej grze z Athletico Paranaense na stadionie Maracanã w ramach 13. kolejki Campeonato Brasileiro.

To ważna sekwencja dla 19-latka, który opublikował w sieci społecznościowej post, który pokazuje, że wciąż ma "wiele ust do zamknięcia".

Tylko w 2020 rok, Flamengo otrzymało pięć oficjalnych propozycji za zawodnika. Odrzuciło wszystkie, nie dając wiele miejsca na negocjacje. Wypożyczenie nie wchodzi w grę, a możliwość ostatecznego transferu wiąże się z wypłaceniem około 10 mln  euro.

Grupo City próbowało przenieść Lincolna do Troyes. Mouscron, Almería, Nantes i klub z Cypru również złożyły propozycje. Wszystkie oferty zostały odrzucone przez Rubro-Negro.

iconautor: MentiX

icon 03.10.2020

icon23:45

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy