Lorran próbuje przekonać Leonardo Jardima, by zostać we Flamengo
Największą pozytywną niespodzianką okresu treningowego Flamengo w Portugalii jest jak dotąd Lorran. Po ponad roku bez występu w pierwszym zespole Rubro-Negro młody ofensywny pomocnik pojawił się na boisku w drugiej połowie zremisowanego 2:2 meczu z River Plate, a wczoraj zdobył jedną z bramek w wygranym 2:0 spotkaniu ze szwajcarskim Lausanne-Sport. Wykorzystując wolne miejsce w składzie po zawodnikach powołanych na mistrzostwa świata, 20-latek próbuje przekonać trenera Leonardo Jardima, że zasługuje na pozostanie w klubie z Gávei.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
TRAKTOWANY JAKO WIELKI TALENT, ZOSTAŁ WYPOŻYCZONY, ALE GRAŁ NIEWIELE
Lorran od początku był uważany za jeden z największych talentów sektora młodzieżowego Flamengo. Miał również okazję występować w młodzieżowych reprezentacjach Brazylii, między innymi razem z Rayanem, który znalazł się w kadrze na mundial.
Według informacji UOL problemy dyscyplinarne, a także kwestie taktyczne sprawiły, że zawodnik nie otrzymywał większej liczby szans w pierwszym zespole. Gdy nie znalazł miejsca w składzie prowadzonym przez ówczesnego trenera Filipe Luísa, został wypożyczony do Pisy, ale tam również grał bardzo mało.
W klubie, który spadł do Serie B rozegrał zaledwie 10 spotkań, z czego tylko jedno rozpoczął w podstawowym składzie. W pozostałych pojawiał się na boisku na kilka minut. Włosi nie zdecydowali się skorzystać z opcji wykupu i odesłali go z powrotem do Flamengo.
Ówczesny szkoleniowiec Pisy, Alberto Gilardino, skrytykował nawet lenistwo i brak zaangażowania Lorrana.
– Jestem z nim codziennie podczas treningów. Ci zawodnicy mają coś wyjątkowego pod względem techniki, determinacji i instynktu, ale musimy wyeliminować trochę ich lenistwa, które jest najważniejszym aspektem. Chłopak jest we Włoszech od niedawna. Jeśli uda mu się pozbyć tego lenistwa, osiągnie wielkie rzeczy – powiedział wówczas Alberto Gilardino.
Szansa na udowodnienie, że zasługuje na drugą okazję, pojawiła się podczas sparingów w Portugalii. Flamengo miało bowiem aż dziewięciu zawodników powołanych na mistrzostwa świata, co czyniło klub z Rio de Janeiro brazylijskim zespołem z największą liczbą piłkarzy uczestniczących w turnieju.
Początkowo zarząd Flamengo planował ponowne wypożyczenie Lorrana, najlepiej do europejskiego klubu. Na razie jednak nie ma żadnej konkretnej oferty, a młody zawodnik próbuje przekonać Leonardo Jardima, że zasługuje na pozostanie w drużynie.
– Lorran i wszyscy pozostali zawodnicy muszą się wykazać. To nie Jardim ma podejmować ryzyko i stawiać na nich w ciemno. Piłkarze, którzy są w Flamengo, muszą pokazać, że mają odpowiednie umiejętności, aby wywalczyć miejsce w kadrze. Muszą udowodnić trenerowi, ale także klubowi i kibicom, że są w stanie zrobić więcej niż inni – powiedział Leonardo Jardim.
JARDIM: NIE CHCIAŁEM, ABY KTOKOLWIEK WRÓCIŁ DO BRAZYLII BEZ GRY
Oprócz Lorrana bramkę w ostatnim meczu zdobył również Wallace Yan, kolejny "Chłopiec z Ninho". W trakcie spotkania z Lausanne-Sport wielu wychowanków otrzymało swoje szanse, ponieważ Leonardo Jardim zdecydował się na rotację składem.
Trener podkreślił, że jednym z założeń okresu sparingowego w Portugalii było umożliwienie gry wszystkim zawodnikom.
– Moim pomysłem było dać wszystkim możliwość występu. Nie chciałem, aby ktoś zakończył ten etap przygotowań i wrócił do Brazylii bez rozegranego meczu. Ci dwaj zawodnicy zagrali, wykorzystali swoją szansę i zdobyli bramki (Lorran i Wallace Yan - przyp. red.). Inni również pokazali się z dobrej strony, nawet jeśli nie strzelili goli. Nie oceniam zawodników wyłącznie przez pryzmat bramek, ale przez to, co pokazali podczas spotkania. Każdy dostał swoją przestrzeń, mniej lub więcej czasu, aby udowodnić, na co go stać – powiedział Leonardo Jardim.
Flamengo zakończy okres sparingowy w Portugalii w sobotę meczem przeciwko Benfice. Spotkanie będzie miało dodatkową stawkę, ponieważ jego zwycięzca zdobędzie Troféu do Algarve.