Lucas Paquetá ma obrzęk ścięgna w tylnej części lewego uda
Nie było powodu do najczarniejszych scenariuszy, choć przez kilkanaście godzin kibice Flamengo wstrzymywali oddech. Uraz, którego doznał Lucas Paquetá w meczu z Bahią, ostatecznie okazał się znacznie mniej groźny, niż początkowo się obawiano.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Zwycięstwo Flamengo 2:0 na stadionie Maracanã przyniosło drużynie cenne trzy punkty, ale końcówka spotkania upłynęła pod znakiem niepokoju o zdrowie jednego z kluczowych zawodników. Pod koniec meczu Lucas Paquetá niefortunnie stanął po starciu z rywalem i natychmiast zasygnalizował ból w lewej nodze. Początkowo wiele wskazywało na problem z kolanem, co wywołało spore obawy zarówno na ławce rezerwowych, jak i na trybunach.
Pomocnik wyraźnie utykał i miał trudności z poruszaniem się, jednak ze względu na wykorzystany limit zmian musiał pozostać na boisku do końcowego gwizdka. Tuż po jego zakończeniu padł na murawę, a do akcji natychmiast wkroczył sztab medyczny Flamengo. Sytuacja była na tyle poważna, że zaniepokojeni koledzy z drużyny, w tym Pedro, podbiegli sprawdzić, co się stało. Ostatecznie zawodnik opuścił boisko o własnych siłach, choć wyraźnie odczuwał dyskomfort.
Jeszcze tej samej nocy Lucas Paquetá przeszedł badania, które wykazały obrzęk ścięgna w tylnej części lewego uda. Nie stwierdzono urazu kolana, co uspokoiło sytuację.
Według informacji klubowych sztab medyczny zakłada absencję na poziomie około tygodnia do dziesięciu dni. Oznacza to, że Lucas Paquetá najprawdopodobniej opuści mecze przeciwko Vitórii w Copa do Brasil oraz Atlético Mineiro w Campeonato Brasileiro, ale ma realne szanse na powrót na spotkanie z Estudiantes w Copa Libertadores, a w najgorszym przypadku na klasyk z Vasco na początku maja.
Zawodnik rozpoczął już leczenie i rehabilitację pod opieką klubu. Uraz ma charakter przeciążeniowy, co daje dobre prognozy na szybki powrót do gry.
Lucas Paquetá jest jednym z liderów Flamengo i w ostatnich tygodniach prezentuje wysoką formę, mając duży wpływ na grę ofensywną zespołu. W meczu z Bahią również wpisał się na listę strzelców.
Sytuacja budziła również obawy w kontekście jego rywalizacji o miejsce w reprezentacji, dlatego szybka diagnoza została przyjęta z ulgą.
Po meczu do sytuacji odniósł się trener Leonardo Jardim, który już wtedy starał się tonować nastroje.
"Jeśli chodzi o Paquetę, wytrzymał do końca meczu. Ma niewielki ból po zewnętrznej stronie prawej nogi. Zobaczymy, wygląda na to, że to nic poważnego, ale sprawdzimy, co to jest." - powiedział Leonardo Jardim.
Wszystko wskazuje na to, że prognozy się potwierdzą, a Flamengo nie będzie musiało długo radzić sobie bez swojego kluczowego pomocnika.