Lucas Paquetá wraca na Mineirão, by zagoić ranę po Libertadores i spełnić swoje marzenie
Lucas Paquetá miał 20 lat, gdy po raz ostatni wystąpił w fazie pucharowej Copa Libertadores. Co ciekawe, jego rywalem był wówczas ten sam przeciwnik, z którym Flamengo zmierzy się w nocy ze środy na czwartek na Mineirão w 1/8 finału rozgrywek. Po powrocie do gry po kontuzji odniesionej podczas mistrzostw świata pomocnik będzie miał okazję przepędzić kolejnego ducha przeszłości i zagoić ranę związaną z rywalizacją z Cruzeiro.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Na ponowne spotkanie z takim scenariuszem Lucas Paquetá czekał osiem lat. Chodzi o mecz z Raposą na Mineirão w ramach Copa Libertadores. Lucas Paquetá mierzył się już z Cruzeiro i w innych okolicznościach pojawiał się na tym stadionie, również w barwach reprezentacji Brazylii, ale nigdy w sytuacji, która pozwalałaby mu napisać ten trudny rozdział na nowo. W 2018 roku wystąpił w wygranym 1:0 spotkaniu, które wyeliminowało Flamengo z tamtej edycji Copa Libertadores. W pierwszym meczu Cruzeiro wygrało bowiem na Maracanie 2:0.
– Kłamałbym, gdybym powiedział, że nie myślę o tym meczu. To dla mnie coś wyjątkowego. To było odpadniecie, które bardzo mnie zabolało. Mam nadzieję, że tym razem to my będziemy górą. Gerson jest moim przyjacielem i był tutaj idolem. Ale na boisku on będzie po jednej stronie, a ja po drugiej – powiedział Lucas Paquetá.
Rana wciąż pozostaje w pamięci Lucasa Paquety nie tylko ze względu na odpadnięcie, ale również na sposób, w jaki do niego doszło. Szczególnie bolesny był pierwszy mecz na Maracanie. W fazie grupowej spotkanie z River Plate, rozgrywane w ramach 6. kolejki, miało znaczenie jedynie dla pozycji w tabeli. Po remisie w Buenos Aires, Flamengo awansowało z drugiego miejsca. Problem polegał na tym, że mimo zapewnionego awansu Rubro-Negro wystąpili w najsilniejszym składzie, a na boisku pojawili się również zawodnicy zagrożeni zawieszeniem za żółte kartki.
Wśród nich był Lucas Paquetá. Ukarany żółtą kartką na Monumental de Núñez, pomocnik musiał pauzować w kluczowym pierwszym spotkaniu z Cruzeiro. Efekt? Zwycięstwo drużyny z Belo Horizonte 2:0 i praktycznie przesądzona kwestia awansu.
Tamtego wieczoru trener Maurício Barbieri zdecydował się wystawić Jeana Lucasa w miejsce zawieszonego Lucasa Paquety. Młody zawodnik nie rozegrał dobrego spotkania. W ataku szkoleniowiec postawił natomiast na Fernando Uribe, który również nie spełnił oczekiwań. O skali problemu najlepiej świadczy fakt, że obaj rozpoczęli pierwszy mecz w podstawowym składzie, ale żaden z nich nie znalazł się nawet w kadrze na rewanż w Belo Horizonte.
Od tamtej pory minęło osiem lat. Teraz Lucas Paquetá wraca do Flamengo po transferze za 42 miliony euro, jako najdroższy transfer w historii brazylijskiego futbolu. Aby dostać szansę na swoją „zemstę”, pomocnik musiał najpierw uporać się z kontuzją odniesioną podczas mistrzostw świata. Jego celem jest również spełnienie kolejnego marzenia, czyli zdobycie Copa Libertadores z klubem, któremu kibicuje od dzieciństwa.
Lucas Paquetá wyleczył uraz mięśniowy tylnej części lewego uda. O tym, czy pojawi się na boisku, zdecyduje teraz trener Leonardo Jardim. Wcześniej zawodnik pozostawał pod opieką Departamentu Medycznego, aby zakończyć proces powrotu do pełnej sprawności. Teraz znalazł się w kadrze Flamengo, która udała się do Belo Horizonte.
– Bardzo nie mogłem się doczekać powrotu do treningów. To coś, czego bardzo od siebie wymagam. Dzisiaj mogę już być na boisku ze wszystkimi, być bliżej drużyny, coraz bliżej powrotu do gry i występu na Maracanie. Jestem więc bardzo szczęśliwy, ale również podekscytowany i mam nadzieję, że będzie to zwycięski powrót.
Lucas Paquetá pozostawał poza grą od mistrzostw świata. Kontuzji doznał podczas wygranego przez Brazylię meczu z Japonią w drugiej fazie turnieju. Rehabilitację rozpoczął jeszcze wraz z reprezentacją Brazylii w Stanach Zjednoczonych, a następnie wrócił do Flamengo.
Głównym celem było przygotowanie Lucasa Paquety do meczu z Cruzeiro w Copa Libertadores. Misja została wykonana.