Luiz Araújo: Jestem bardzo szczęśliwy

Rozmiar tekstu: A A A

Luiz Araújo nie mógł wymarzyć sobie lepszego powrotu do Mirassol. Wychowanek Leão zdobył bramkę w efektownym zwycięstwie Flamengo 5:1 na stadionie Maião, a trafienie miał dodatkowy, wyjątkowy wymiar, ponieważ świętował je wspólnie z rodziną. Jego transfer w przeszłości pomógł również w finansowaniu ośrodka treningowego klubu. Po meczu skrzydłowy nie krył radości z powrotu do miejsca, w którym stawiał pierwsze piłkarskie kroki, ale podkreślił, że najważniejsze pozostają trzy punkty zdobyte przez Rubro-Negro.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

— Jestem bardzo szczęśliwy, że po tak długim czasie wróciłem do Mirassol. Cieszę się również, że mogłem zobaczyć ten klub w pierwszej lidze i zdobyć tutaj bramkę w obecności mojej rodziny. Wielu z nich nie miało jeszcze okazji zobaczyć mnie na żywo, gdy strzelam gola. Najważniejsze jest jednak Flamengo. Mamy kolejne trzy punkty, jeszcze bardziej zbliżyliśmy się do Palmeiras i ruszamy na całego, bo jesteśmy na właściwej drodze — powiedział Luiz Araújo w rozmowie z FlamengoTV.

Skrzydłowy podkreślił również znaczenie rewanżu 1/8 finału Copa Libertadores z Cruzeiro, który odbędzie się w nocy ze środy na czwartek na stadionie Maracanã. W pierwszym spotkaniu padł remis 1:1, dlatego Flamengo przed własną publicznością będzie walczyć o awans do ćwierćfinału.

— W środę będzie wojna. Wiemy, że to będzie zupełnie inny mecz, przeciwko innemu zespołowi. Maracanã będzie pełna, a kibice będą nas wspierać. Jeśli Bóg pozwoli, wywalczymy awans w Libertadores — dodał Luiz Araújo.

iconautor: MentiX

icon 17.08.2026

icon07:27

iconźródło: uol.com.br

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy