Luiz Araújo: Kto ma najwięcej w Brazylii? Cztery, więc teraz my
Obecny na boisku podczas wielkiego finału przeciwko Palmeiras w Limie, Luiz Araújo nie szczędził radości ani zaczepnych komentarzy po zdobyciu czwartego tytułu Copa Libertadores przez Flamengo. W trakcie świętowania na murawie stadionu Monumental zawodnik wykorzystał historyczny sukces Rubro-Negro, którzy stali się najbardziej utytułowanym brazylijskim klubem w najważniejszych klubowych rozgrywkach w Ameryce Południowej, aby zażartować z rywali.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Luiz Araújo skierował bezpośredni komunikat do innych kibiców, podkreślając hegemię Flamengo na kontynencie.
"Spełnione marzenie. Kiedy przyjąłem wyzwanie powrotu do Brazylii, było to po to, by zrealizować to marzenie: zdobyć Libertadores i Brasileiro w koszulce Mengão. Jestem bardzo szczęśliwy, gratulacje dla Nação. Kto ma najwięcej w Brazylii? Cztery, więc teraz my." - powiedział napastnik.
Zaczepka odnosi się do faktu, że Flamengo wyprzedziło Grêmio, Palmeiras, Santos i São Paulo, którzy wszyscy mają po trzy trofea, stając się pierwszym czterokrotnym mistrzem kraju.
Poza trofeum Luiz Araújo ma też osobiste powody do radości. Zawodnik podkreślił, że rok 2025 jest dla niego najbardziej owocnym okresem w karierze zawodowej.
"Ten tytuł wieńczy rok, który mam za sobą. To mój rok z największą liczbą goli i asyst. Wiemy, że to trofeum jest bardzo ważne." - dodał.
Na koniec napastnik zaznaczył, że sezon jeszcze się nie skończył. Wezwał kibiców do wspólnej walki o tytuł Campeonato Brasileiro i zakończył kolejnym mocnym zdaniem podkreślającym rangę kontynentalnego zwycięstwa.
"Chcemy też Campeonato Brasileiro. Nação, do dzieła! Mamy więcej niż wszyscy, nikt nie umrze, będąc nam nic winien." - podsumował.