Luiz Araújo świętuje gola i docenia punkt zdobyty na wyjeździe
Po ponad miesiącu Luiz Araújo ponownie wpisał się na listę strzelców w koszulce Flamengo. Zawodnik zdobył bramkę w zremisowanym 1:1 meczu z Estudiantes w nocy ze środy na czwartek na stadionie Jorge Luis Hirschi w ramach 3. kolejki fazy grupowej Copa Libertadores, kończąc serię dziewięciu spotkań bez gola. Skrzydłowy cieszył się z trafienia i podkreślił wagę punktu zdobytego na wyjeździe.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"Bardzo się cieszę, że znów mogę strzelać gole w koszulce Flamengo i pomagać drużynie za każdym razem, gdy jestem na boisku. Bruno Henrique to znakomity piłkarz i zaliczył świetną asystę. Dobrze wykończyłem akcję. Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz i że niełatwo gra się przeciwko Estudiantes. Uważam, że jeden punkt, biorąc pod uwagę przebieg spotkania, jest bardzo ważny, aby utrzymać prowadzenie w grupie." - powiedział Luiz Araújo.
Poprzedniego gola Luiz Araújo zdobył 19 marca w wygranym 3:0 meczu z Remo na stadionie Maracanã. Od tego czasu wystąpił w dziewięciu spotkaniach bez zdobytej bramki. W tym okresie 16 kwietnia zanotował jedną asystę w wygranym 4:0 spotkaniu z Independiente Medellín. Trafienie przeciwko Estudiantes przyszło w momencie, gdy skrzydłowy walczy o większą rolę w zespole.
Mecz był zacięty, ale Flamengo w pierwszej połowie potrafiło utrzymać się przy piłce i miało niewielką przewagę. Mimo kontuzji Giorgiana de Arrascaety, który doznał złamania prawego obojczyka i opuścił boisko w 21. minucie, Rubro-Negro objęło prowadzenie w 32. minucie po golu Luiza Araújo. Skrzydłowy wykorzystał podanie od Bruno Henrique i wykończył akcję w sytuacji sam na sam w polu karnym.
W drugiej połowie Flamengo miało problemy z utrzymaniem się przy piłce i cierpiało z powodu intensywnego pressingu argentyńskiej drużyny. Estudiantes wyrównało w 55. minucie po golu Guido Carrillo. Później zawodnicy Rubro-Negro domagali się rzutu karnego za wejście w Emersona Royala oraz czerwonej kartki dla Tomása Palaciosa za faul na Bruno Henrique, jednak sędzia nie podjął żadnej z tych decyzji. Napięta atmosfera doprowadziła do usunięcia z ławki obu trenerów.
Dzięki temu wynikowi Flamengo ma siedem punktów i pozostaje liderem grupy A, natomiast Estudiantes zajmuje drugie miejsce z pięcioma punktami. Rubro-Negro wracają do gry w najbliższą niedzielę, kiedy zmierzą się w klasyku z Vasco na stadionie Maracanã w ramach 14. kolejki Campeonato Brasileiro, przed serią czterech kolejnych spotkań wyjazdowych.