Luty miesiącem spotkań o trofea oraz walki o utrzymanie
Flamengo zaplanowało i próbowało się zabezpieczyć, grając zespołem do U-20, ale będąc w delikatnej sytuacji w Campeonato Carioca, sięgnęło po główny skład i teraz ma przed sobą maraton ważnych meczów w ciągu zaledwie miesiąca, w tym spotkania o trofea, mecze w Campeonato Brasileiro oraz walkę o utrzymanie w rozgrywkach stanowych.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
BEZ WYTCHNIENIA
Rubro-Negro rozpoczynają Brasileirão już w nocy ze środy na czwartek meczem przeciwko São Paulo na Morumbis. Trener Filipe Luís chce wystawić pełny skład przeciwko Tricolor.
Poza próbą dobrego rozpoczęcia rozgrywek, w których są obecnymi mistrzami, szkoleniowiec chce również nadać drużynie rytm meczowy przed finałem Supercopa do Brasil, który odbędzie się już w niedzielę przeciwko Corinthians na stadionie Mané Garrincha w Brasílii.
"Formę fizyczną buduje się poprzez rywalizację i minuty na boisku. Tak było w przypadku wielu zawodników, którzy dziś zagrali, jak Pedro i Bruno Henrique, po 45 minut każdy, co było wcześniej ustalone. Alex Sandro miał zagrać tylko 60 minut, Varela mógł wystąpić przez 30 minut. Były to więc zmiany zaplanowane i uzgodnione wcześniej z działem przygotowania fizycznego. Mamy nadzieję przystąpić do meczu z São Paulo z jak największą liczbą zawodników w optymalnej formie fizycznej." - powiedział Filipe Luís na pomeczowej konferencji prasowej.
Następnie Rubro-Negro wracają do Rio de Janeiro i 4 lutego podejmą Internacional na stadionie Maracanã w ramach 2. kolejki Brasileirão. Spotkanie odbędzie się trzy dni przed meczem, który przed rozpoczęciem sezonu wielu uważało za formalność, lecz który teraz nabrał dramatycznego znaczenia.
Starcie z Sampaio Corrêa, również na stadionie Maracanã, stało się dla Flamengo meczem o życie w Campeonato Carioca. Oprócz konieczności zwycięstwa Rubro-Negro będą musieli liczyć na korzystne wyniki innych drużyn w swojej grupie, by nie zagrać w play-out o utrzymanie. Dwie ostatnie drużyny z każdej grupy Taça Guanabara zmierzą się ze sobą w dwumeczu w systemie każdy z każdym, a zespół, który zdobędzie najmniej punktów, spadnie do drugiej ligi rozgrywek stanowych.
Poza wstydem ewentualna gra w play-out o utrzymanie oznaczałaby jeszcze dwa dodatkowe mecze w kalendarzu, który już i tak jest przeładowany dla Flamengo w 2026 roku.
"Możliwe jest, że zagramy w play-out o utrzymanie. Musimy wygrać następny mecz. Jesteśmy uzależnieni od innych wyników, ale dopiero po zakończeniu fazy grupowej Carioca będziemy mogli analizować to, co się wydarzyło. W tej chwili jedyną rzeczą, o której myślę, jest mecz z São Paulo, do którego zacznę się przygotowywać od jutra. Przeanalizujemy dzisiejsze spotkanie. Na pewno mamy wiele elementów do poprawy i korekty. Dzisiejsza porażka daje nam lekcje, które pozwolą nam przystąpić w jak najlepszej formie do meczu z São Paulo oraz do Supercopa. Kiedy nadejdzie kolejny mecz Carioca, wtedy pomyślimy o najlepszej strategii, by wygrać i zanotować dobrą kampanię." - stweirdził Filipe Luís.
Po meczu z Sampaio Corrêa, Flamengo ponownie skupi się na Brasileirão i wyruszy do Salvadoru, gdzie 10 lutego zmierzy się z Vitorią na Barradão.
Po spotkaniu z drużyną z Bahii, Rubro-Negro będą już wiedzieli, czy zagrają w play-out o utrzymanie, czy w fazie walki o tytuł Campeonato Carioca.
Po tym okresie nadchodzi pierwszy mecz finału Recopa Sudamericana, 19 lutego przeciwko Lanús w Buenos Aires. Rewanż odbędzie się 26 lutego na stadionie Maracanã, co zamknie dokładnie miesiąc tej intensywnej podróży.
"W zeszłym roku również był to bardzo trudny kontekst. Największym wyzwaniem dla trenerów i brazylijskich klubów jest pogodzenie wszystkiego, co chce się wdrożyć, z całkowicie wypełnionym kalendarzem meczów. To przywilej grać w Libertadores i finałach. Żeby zagrać w Supercopa, trzeba zdobyć tytuł. Żeby zagrać w Recopa, trzeba wygrać Libertadores lub Copa Sudamericana. Dlatego posiadanie tak napiętego kalendarza jest przywilejem. O tym, jak sobie poradzimy, zadecyduje siła kadry i zespołu. Uważam, że wszystkie drużyny będą miały trudności w tym maratonie meczów. Musimy być na to przygotowani, a my mamy bardzo silny skład."- stwierdził szkoleniowiec.