Matheus Cunha: Tite dał mi Copa do Brasil

Rozmiar tekstu: A A A

Matheus Cunha, bramkarz Flamengo, odegrał kluczową rolę w triumfie swojej drużyny w tegorocznej edycji Copa do Brasil. Jednak zawodnik nie wystąpił w decydującej fazie rozgrywek z powodu decyzji trenera Filipe Luísa, który objął drużynę na etapie półfinałów.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

W rozmowie z gazetą Lance!!, bramkarz szczegółowo opisał rozmowę, jaką odbył z Filipe Luísem tuż po jego rozpoczęciu pracy jako trenera:

"Filipe objął drużynę w poniedziałek, a nasz pierwszy mecz był już w środę. W poniedziałek, po treningu, wezwał mnie na rozmowę i wyjaśnił swoją decyzję. Powiedział, jakie są jego powody, i chciał, żebym zrozumiał, że bardzo na mnie liczy i mi ufa, ale w tamtym momencie musiał podjąć trudne decyzje. Zawsze miałem bardzo dobrą relację z Filipe, zarówno w zeszłym roku, kiedy był zawodnikiem, jak i teraz, gdy jest trenerem. Zrozumiałem to już wtedy. Mieliśmy bardzo jasną i spokojną rozmowę. Później nadal rozmawialiśmy, a w przyszłości różne rzeczy mogą się wydarzyć. Zobaczymy, zostawiam wszystko w rękach Boga." - powiedział Matheus Cunha.

W rezultacie Agustín Rossi zagrał w decydujących meczach przeciwko Corinthians i Atlético Mineiro. Argentyńczyk wcześniej był podstawowym bramkarzem Flamengo w Copa Libertadores oraz w Campeonato Brasileiro.

PODZIĘKOWANIE DLA TITE: DAŁ MI COPA DO BRASIL

W rozmowie Matheus Cunha podziękował Tite, wyraził uznanie dla swoich występów i przedstawił plany na przyszły rok.

"Tite dał mi Copa do Brasil. Uważałem, że to była okazja, aby się odbudować. Udało mi się dobrze zaprezentować w tych rozgrywkach, rozgrywając solidne mecze. W tym sezonie zanotowałem dziewięć czystych kont w dwunastu spotkaniach, mając na koncie tylko jeden remis i dwie porażki. Myślę, że miałem dobry rok. Oczywiście chciałbym grać więcej. W przyszłym roku będę walczył o miejsce w pierwszym składzie, ponieważ to bardzo ważne dla mnie i mojej kariery." - dodał.

Matheus Cunha ujawnił także swoje relacje z Agustínem Rossim, który jest pierwszym bramkarzem Flamengo.

"Nasza relacja jest przede wszystkim zawodowa. Oczywiście żartujemy i rozmawiamy, jak wszyscy w drużynie, bo mamy bardzo zgraną grupę. Ale nasz kontakt pozostaje profesjonalny. Wymieniamy się doświadczeniami, ponieważ mamy różne szkoły bramkarskie, on jest Argentyńczykiem, a ja Brazylijczykiem, co bardzo się różni. W Brazylii techniki różnią się nawet w zależności od regionu, a co dopiero między Brazylią a Argentyną. Dlatego rozmawiamy i dzielimy się informacjami, ale relacja pozostaje przede wszystkim zawodowa." - podkreślił Cunha.

NIEPEWNA PRZYSZŁOŚĆ

Mając kontrakt obowiązujący do końca 2025 roku, 23-letni bramkarz został zaproszony przez Rubro-Negro do rozmów o przedłużeniu umowy, jednak do tej pory nie osiągnięto porozumienia. Z drugiej strony kluby z Brazylii i zagranicy sondowały sytuację zawodnika.

Matheus Cunha ujawnił, że kontaktowało się z nim zarówno Flamengo, jak i inne kluby. Ponadto bramkarz podkreślił, że w 2025 roku chciałby mieć więcej czasu na grę. W związku z tym, mimo że jest szczęśliwy w Rubro-Negro i chciałby zająć pozycję, która obecnie należy do Agustína Rossiego, nie wyklucza transferu, by znaleźć miejsce w podstawowym składzie w innym klubie.

"Flamengo rozmawiało ze mną na temat przedłużenia umowy. Były też zapytania od innych klubów, z Brazylii i zza granicy. Jesteśmy otwarci na rozmowy. Oczywiście mam jeszcze rok kontraktu z Flamengo, jestem zawodnikiem Flamengo i bardzo wdzięczny za wszystko, co klub dla mnie zrobił. Gdyby nie Flamengo, nie byłoby Matheusa. Jestem za to bardzo wdzięczny. Mam jeszcze rok kontraktu i powierzam wszystko w ręce Boga. Było zainteresowanie Flamengo, były zapytania od innych klubów, ale będziemy słuchać i zobaczymy, co będzie najlepsze. Dzisiejszy Matheus chce grać i spełniać swoje marzenia. Chce grać i zobaczymy, co przyniosą propozycje, jeśli się pojawią, jakie one będą, i podejmiemy najlepszą możliwą decyzję. Wszystko to w porozumieniu z moimi agentami i rodziną, aby zdecydować, co będzie najlepsze. Ale Matheus dziś chce grać, chce mieć więcej minut na boisku i realizować swoje marzenia." - zadeklarował bramkarz.

MARZENIA

Zapytany o chęć gry w Europie, Matheus Cunha przyznał, że marzy o występie w Lidze Mistrzów i jej wygraniu. Jednak młody zawodnik podkreślił, że jest szczęśliwy we Flamengo i czuje wdzięczność wobec klubu.

"Marzeniem każdego chłopca jest gra w Lidze Mistrzów, zdobycie jej, jeśli będzie taka możliwość. Ale to zależy od wielu rzeczy. Jestem bardzo szczęśliwy tutaj, we Flamengo, nie mam na co narzekać. Jak już powiedziałem, gdyby nie Flamengo, nie byłoby Matheusa. Podejmę najlepszą decyzję dla swojej przyszłości." - zakończył Matheus Cunha.

STATYSTYKI W SEZONIE

Matheus Cunha wystąpił w 12 meczach w tym sezonie: trzech w Campeonato Carioca, trzech w Campeonato Brasileiro oraz sześciu w Copa do Brasil. W tym czasie stracił zaledwie pięć bramek, a w dziewięciu z tych spotkań zachował czyste konto.

iconautor: MentiX

icon 21.12.2024

icon19:39

iconźródło: lance.com.br

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy