Mecz z Athletico Paranaense może pogłębić kryzys

Rozmiar tekstu: A A A

Zranieni kibice Flamengo ponownie spotkają się z drużyną w niedzielę na stadionie Maracanã. Konfrontacja z Athletico Paranaense może jeszcze bardziej pogłębić kryzys Rubro-Negro, zwłaszcza w przypadku negatywnego wyniku.

TITE NA KRAWĘDZI, ALE JESZCZE SIĘ TRZYMA

Dla kibiców głównym powodem zawirowań we Flamengo jest utrzymanie na stanowisku trenera Tite. Odpadnięcie z Copa Libertadores, brak szans na tytuł w Campeonato Brasileiro i słabsze niż oczekiwano wyniki sprawiają, że szkoleniowiec nie jest jednoznacznie popierany przez kibiców na trybunach stadionu Maracanã. Zatrudniony jako rozwiązanie, były selekcjoner reprezentacji Brazylii nie zdołał wdrożyć swojego stylu gry i już został skreślony przez wielu kandydatów na prezydenta Flamengo w 2025 roku.

Mimo to trener nadal pozostaje na stanowisku, co prawdopodobnie spowoduje gwizdy i wyzwiska, gdy piłka ruszy na stadionie Maracanã. Kolejna porażka może jednak przelać czarę goryczy i zakończyć pracę Adenora Bacchiego.

NIESKUTECZNY ATAK FLAMENGO

Praca Tite najwyraźniej opierała się na Pedro. Po kontuzji napastnika trener nie znalazł rozwiązań dla ofensywy, co sprawiło, że drużyna stała się bezsilna i niegroźna. W Copa Libertadores, na przykład, Flamengo nie strzeliło gola po urazie napastnika, który doznał zerwania więzadła krzyżowego przedniego lewego kolana podczas treningu reprezentacji Brazylii. W meczach z Peñarolem, na stadionie Maracanã to Carlinhos został wybrany do wejścia na boisko, a w Montevideo wyborem był Gabriel Barbosa. Piłka jednak nie wpadła do bramki, a drużyna, która musiała zdobywać gole, oddała tylko dwa celne strzały i odpadła z rozgrywek.

PEŁNE NAPIĘCIA SPOTKANIE Z FANAMI

Pomimo odpadnięcia z Copa Libertadores, oczekuje się przyzwoitej frekwencji w niedzielnym meczu. Obecnie sprzedano około 17 tysięcy biletów. Żadne sektory nie są jeszcze wyprzedane, a południowa część stadionu wciąż nie została otwarta. Oczekiwana liczba widzów wynosi od 30 do 40 tysięcy osób.

Ze względu na atmosferę meczu, kibice, którzy przybędą na stadion Maracanã, prawdopodobnie będą protestować zarówno przeciwko Tite, jak i zarządowi, reprezentowanemu przez Rodolfa Landima.

ODLEGŁOŚĆ OD LIDERA I HISTORYCZNIE NEGATYWNY WYNIK

W przypadku niekorzystnych wyników Flamengo może zakończyć kolejkę poza pierwszą czwórką, z 14 punktami straty do lidera. Aby tak się stało, wystarczy, że Botafogo wygra swój mecz, podobnie jak São Paulo, a Rubro-Negro nie zdoła się odbudować w starciu z Furacão.

Ponadto negatywny wynik może skutkować najgorszą serią Flamengo od ośmiu lat. Ostatni raz, kiedy Rubro-Negro nie wygrali więcej niż czterech meczów z rzędu, miał miejsce między marcem a kwietniem 2016 roku. Wówczas drużyna prowadzona przez Muricy Ramalho nie zwyciężyła w sześciu spotkaniach, przegrywając z Confiança-SE, Athletico Paranaense i Volta Redonda, a także remisując z Fluminense, Vasco i Botafogo.

iconautor: MentiX

icon 29.09.2024

icon11:50

iconźródło: lance.com.br

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy