Misja odbudowy zaufania do Departamentu Medycznego
Jeszcze przed ważnym wyjazdowym zwycięstwem Flamengo nad Red Bull Bragantino, środa upłynęła w Rubro-Negro pod znakiem dużego zamieszania. Po wycieku wiadomości dotyczącej stanu zdrowia Nicolása de la Cruza, prezydent Flamengo, Luiz Eduardo Baptista, zdecydował o zwolnieniu szefa Departamentu Medycznego, José Luiza Runco. Po negatywnym odbiorze całej sprawy i presji wewnątrz klubu jego dalsza obecność na stanowisku stała się nie do utrzymania.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"Niezależnie od tego, czy chodzi o Nico, czy innego zawodnika, musimy być razem. Trudno skupić się na treningach i meczu, kiedy dzieją się takie rzeczy. Gram we Flamengo od sześciu lat i zawsze coś się dzieje. Musimy dalej robić swoje na boisku. Poza nim staramy się odcinać od takich sytuacji, ale czasem po prostu się nie da." - powiedział Giorgian de Arrascaeta po meczu na stadionie Cícero de Souza Marques.
We Flamengo panuje nadzieja, że sytuacja się uspokoi, ale zawodnicy byli mocno poruszeni ujawnieniem informacji. Pierwszą reakcją klubu na wyciek, we wtorek, było oświadczenie, że nie będą komentować słów José Luiza Runco, jednak wiadomość i tak wywołała prawdziwą burzę wewnątrz klubu.
Pod presją współpracowników Luiz Eduardo Baptista zareagował i przejął kontrolę nad sytuacją, próbując zażegnać kryzys. Teraz w klubowych kuluarach pojawiły się pytania, czy osoby zatrudnione z rekomendacji José Luiza Runco utrzymają swoje stanowiska.
Z José Luizem Runco do klubu trafili m.in. fizjoterapeuci Fábio Marcelo i Fernando Campbell, fizjolog Claudio Pavanelli oraz dietetyczka Silvia Ferreira. Po masowym zwolnieniu prawie 40 osób na początku roku to właśnie José Luiz Runco odpowiadał za odbudowę Departamentu Medycznego. W obliczu rosnącego niepokoju i braku zaufania - szczególnie w sekcji piłkarskiej - możliwe są kolejne zmiany.
Środowe działania były bezpośrednio koordynowane przez prezydenta, który dążył do całkowitego odcięcia Departamentu Piłki Nożnej od osoby José Luiza Runco. Hasło "sprawa z Gávea" (czyli siedziby klubu) powtarzało się tego dnia wielokrotnie w rozmowach z osobami z klubu.
Oficjalna reakcja Departamentu Piłki Nożnej ograniczyła się do krótkiego komunikatu, w którym zaznaczono, że wiadomość nie została napisana przez żadnego z pięciu lekarzy bezpośrednio pracujących z drużyną - to oni na co dzień opiekują się zawodnikami podczas treningów, meczów i wyjazdów. Członkom zarządu odpowiedzialnym za zespół zalecono, by nie komentowali sprawy i pozostawili ją Luizowi Eduardo Baptiście oraz centrali klubu.
José Luiz Runco, choć nie był obecny w Ninho do Urubu codziennie, brał udział w podejmowaniu ważnych decyzji dotyczących sekcji piłkarskiej, jak np. kontakt z reprezentacjami. Główny lekarz drużyny, Fernando Sassaki, miał pewną autonomię, ale zawsze informował i konsultował się ze swoim przełożonym.
Były lekarz reprezentacji Brazylii przyjeżdżał do Ninho do Urubu raz lub dwa razy w tygodniu. Wcześniej bywał tam niemal codziennie, ale ostatnio Departament Piłki Nożnej sugerował mu ograniczenie obecności. Gdy był na miejscu, prowadził spotkania z zespołem medycznym, czasem sam rozmawiał z zawodnikami i oceniał ich stan zdrowia, ale nie było to regułą. Nie był też na bieżąco z sytuacją zdrowotną sportowców z sekcji olimpijskich - to jeden z powodów, na które powołuje się klub, by zdystansować się od swojego byłego szefa Departamentu Medycznego.
Dla Departamentu Piłki Nożnej największym wyzwaniem będzie teraz przywrócenie spokoju i odbudowa zaufania zawodników do sztabu medycznego. Jeszcze przed wyciekiem wiadomości pojawiały się głosy niezadowolenia i wątpliwości co do stosowanej metodologii. Piłkarze mówili osobom z otoczenia, że niektóre procedury są "zupełnie inne" od tych znanych z nowoczesnej medycyny sportowej - zarówno w Brazylii, jak i w Europie. Część z nich określano wręcz jako "przestarzałe".
Luiz Eduardo Baptista nadal nie wypowiedział się publicznie w sprawie José Luiza Runco. Flamengo również nie ogłosiło oficjalnie jego zwolnienia, mimo że miało ono miejsce w środę po południu.
Pomysł zatrudnienia José Luiza Runco opierał się nie tylko na jego pozycji politycznej, ale również na założeniu, że ujednolici pracę Departamentu Medycznego w całym klubie, powierzając kluczowe funkcje zaufanym osobom. Przeprowadził gruntowną reformę, ale po siedmiu miesiącach narastające napięcia doprowadziły do nieuniknionego rozstania.