Napastnik pozostaje priorytetem, ale przyjście Leonardo Jardima powinno zmienić strategię Flamengo
Trener się zmienił, ale potrzeba pozyskania środkowego napastnika pozostała. Nowy szkoleniowiec Flamengo, Leonardo Jardim, rozmawiał już z władzami klubu o konieczności wzmocnienia tej pozycji. Prośbę taką zgłaszał wcześniej także były trener Filipe Luís, jednak zmiana na ławce trenerskiej może wpłynąć na sposób działania Rubro-Negro na rynku transferowym.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Flamengo nie zdołało sprowadzić napastnika w pierwszym międzynarodowym oknie transferowym, które zakończyło się 3 marca, z dwóch powodów: finansowego po zakupie Lucasa Paquety za rekordowe 42 miliony euro budżet był ograniczony oraz z powodu poszukiwanego profilu zawodnika. Władze Rubro-Negro celowały bowiem w uznane i oczywiste nazwiska na rynku, uznając, że przy jakości i wartości kadry trudno byłoby stawiać na ryzykowne transfery.
Filipe Luís był jednym z odpowiedzialnych za określenie profilu poszukiwanego piłkarza i wskazał nazwiska, które uważał za idealne. Flamengo interesowało się napastnikami wymagającymi dużych inwestycji, takimi jak Kaio Jorge, Taty Castellanos czy Richarlison. Żadne z tych negocjacji nie posunęły się jednak naprzód.
Za kadencji Leonardo Jardima poszukiwania mogą wyglądać inaczej. Trener również lubi uczestniczyć w budowaniu kadry, ale jest bardziej elastyczny pod względem profilu zawodnika i pozwoli działowi skautingu przedstawiać opcje do jego akceptacji. W tej sytuacji Flamengo przygląda się także rynkowi krajowemu, ponieważ regulamin pozwala na zakontraktowanie piłkarzy występujących w rozgrywkach stanowych do 27 marca. Ewentualne ruchy będą zależeć od potrzeb portugalskiego szkoleniowca.
Główny nacisk pozostanie jednak na drugim oknie transferowym, kiedy pojawi się możliwość sprowadzenia znanego napastnika, ale tym razem z większą elastycznością co do jego charakterystyki. Do tego czasu Leonardo Jardim chce unikać przesuwania zawodników na inne pozycje i wskazał, że oprócz Pedro w ataku mogą grać także Bruno Henrique oraz Wallace Yan.
"W długim sezonie, takim jak w Brazylii, z rozgrywkami międzynarodowymi, sam Pedro jako napastnik to duże obciążenie. To bardzo dobry zawodnik, chcę mu pogratulować, bo wykazał się ogromnym zaangażowaniem i wysiłkiem fizycznym. W drugiej połowie był już zmęczony. Mieliśmy Wallace Yana, który jest młody i będzie miał okazję grać na tej pozycji, mamy też Bruno Henrique. Jeśli w przyszłości uda się sprowadzić zawodnika, który pozwoli nam uniknąć takich rozwiązań, zrobimy to. Obciążenie jest bardzo duże, a w Flamengo trzeba zawsze grać na najwyższym poziomie." - powiedział trener po zdobyciu w niedzielę tytułu Campeonato Carioca.