Nie było propozycji nowego kontraktu dla Rodinei'a

Rozmiar tekstu: A A A

Pomimo, że do końca sezonu pozostały jeszcze dwa miesiące, Flamengo kontynuuje planowanie na 2023 rok. W obecnej kadrze jest kilku zawodników, którzy mają ważne kontrakty do końca grudnia, ale nie wszyscy otrzymają oferty nowych umów.

Jednym z piłkarzy, którym wygasa kontrakt i nie powinni pozostać w Rubro-Negro jest Rodinei. Władze klubu podjęły decyzję, że nie zaoferują prawemu obrońcy nowej umowy.

W połowie roku, zarząd klubu z Rio de Janeiro doszedł do wniosku, że nie przedłuży kontraktu z prawym obrońcą, ale ostatnie dobre występy zespołu skłoniły Mengão do ponownej oceny decyzji. Jednak po kilku rozmowach, Flamengo potwierdziło to, co wcześniej postanowiono: 30-latek nie otrzyma oferty nowej umowy.

Bez propozycji pozostania na 2023 rok, Rodinei przeżywa ostatnie tygodnie jako zawodnik Flamengo. Prawy obrońca trafił do klubu z Gávea w 2016 roku i od tego czasu naprzemiennie miał okresy dobrych i złych momentów.

Warto pamiętać, że w tym sezonie, gracz stał się obiektem miłości i nienawiści części kibiców Mengão. Po pierwszej połowie roku z kilkoma indywidualnymi błędami, dobre występy wraz z przybyciem trenera Dorivala Júniora sprawiły, że fani sugerowali powołanie Rodinei'a do reprezentacji Brazylii. Jednak Tite nie poparł próśb flamenguistas.

W obecnym sezonie, Rodinei spędził do tej pory 2523 minut na boisku, stając się absolutnym starterem w zespole Dorivala Júniora. Spośród 39 meczów, które rozegrał, prawy obrońca wygrał 26, zremisował siedem i przegrał sześć. 30-latek nie strzelił jeszcze gola w tym roku - zdobył jedną samobójczą bramkę - ale zaliczył już sześć asyst.

Mogący podpisać przedwstępną umowę z dowolnym klubem już od lipca, Rodinei jest na radarze niektórych klubów, ale koncentruje się na jak najlepszej końcówce obecnego sezonu w koszulce Flamengo.

iconautor: MentiX

icon 11.10.2022

icon11:12

iconźródło: colunadofla.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy