Obrona jest "cichym" bohaterem
Łatwo jest zasłużenie chwalić najlepszy atak w Campeonato Brasileiro po wygranej 4:0. Jednak prawdziwą stałą, pozytywną stroną Flamengo jest system defensywny - często działający w sposób niezauważalny.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Biorąc pod uwagę Copa Libertadores, Flamengo ma już pięć meczów z rzędu bez straty bramki. Wśród nich były spotkania wyjazdowe, nawet na dużej wysokości.
Spotkanie z Central Córdoba w Copa Libertadores - jedyna jak dotąd porażka drużyny prowadzonej przez Filipe Luísa w tym roku - było wyjątkiem pod względem defensywnej konsekwencji.
Ten kontekst obejmuje nie tylko umiejętności podstawowej pary stoperów - Léo Ortiza i Léo Pereiry - ale także silne zespołowe zaangażowanie Flamengo.
Ubezpieczanie bocznych obrońców, przechwyty defensywnych pomocników oraz wsparcie graczy z bardziej ofensywnych linii robią różnicę. Nawet wtedy, gdy piłka znajduje się na połowie przeciwnika.
PRAKTYCZNY PRZYKŁAD
Trzecia bramka Flamengo przeciwko Corinthians (po błędzie Hugo Souzy) rozpoczęła się od presji i odbioru Nicolása De La Cruza. Następnie doszło do nieudanego wyprowadzenia piłki przez bramkarza i prezentu dla Pedro, który zdobył gola.
Agustín Rossi jest już bramkarzem z największą liczbą meczów bez straty gola - cztery spotkania.
Spośród 27 bramkarzy, którzy grali w Brasileirão (niezależnie od liczby rozegranych meczów), Argentyńczyk ma najniższą średnią interwencji na mecz: zaledwie 1,3 obrony na spotkanie.
Według danych Sofascore, w sześciu meczach Flamengo do tej pory obronił tylko osiem strzałów.
Dla porównania, Weverton z Palmeiras, bramkarz zespołu będącego wiceliderem, ma na koncie 16 obron - czyli dwukrotnie więcej, co daje średnią 2,6 interwencji na mecz.
Te liczby potwierdzają wrażenie, że Flamengo rzadko dopuszcza do niebezpiecznych sytuacji. Nawet w przypadku remisów Rubro-Negro zdominowali Internacional i Vasco, marnując jednak okazje, przez co stracili punkty.
Jeśli chodzi o defensywę, naprawdę trudno znaleźć powody do krytyki. Trener Filipe Luís tak skomentował tę kwestię.
"Po pierwsze, poziom naszych zawodników jest bardzo wysoki. Po drugie, ich zaangażowanie i samodyscyplina są na najwyższym poziomie. Sami siebie rozliczają, przychodzą pytać, co mogli zrobić lepiej w danej akcji, jak mogli ją rozwiązać. Te dyskusje bardzo pomagają w fazie defensywnej. Zawsze uważałem, że ataki wygrywają mecze, ale obrony wygrywają mistrzostwa. Przywiązuję ogromną wagę do gry defensywnej. To nie oznacza tylko ostatniej linii, chodzi o wszystkich 11 graczy na boisku. Każdy ma swoją rolę w obronie." - podkreślił Filipe Luís.
W kolejnej kolejce Flamengo zmierzy się z Cruzeiro, ale najpierw, w nocy z czwartku na piątek, zagra z Botafogo-PB w Copa do Brasil.