Oceny zawodników Flamengo po porażce z São Paulo
Środa przyniosła kibicom Flamengo skrajne emocje. Kilka godzin po radosnych informacjach o transferze Lucasa Paquety, Rubro-Negro rozpoczęli nowy sezon Campeonato Brasileiro od bolesnej porażki. Na stadionie Morumbis zespół prowadzony przez Filipe Luísa uległ São Paulo 1:2, mimo że przez długie fragmenty spotkania miał przewagę i jako pierwszy objął prowadzenie po golu Gonzalo Platy, poprzedzonym efektowną asystą Pedro. O wyniku ponownie zadecydowały jednak indywidualne błędy oraz nieskuteczność w kluczowych momentach, a końcówka meczu upłynęła pod znakiem kontrowersji sędziowskich i nerwowych protestów piłkarzy Flamengo
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
OCENY ZAWODNIKÓW FLAMENGO PO PORAŻCE Z SÃO PAULO
ROSSI 5,0: W pierwszej połowie praktycznie nie miał pracy, poza grą nogami, która momentami była ryzykowna przy wyprowadzaniu piłki. Pierwsze interwencje zanotował dopiero po przerwie, po strzałach Bobadilli i Luciano. Nie ponosi winy za stracone gole.
VARELA 5,5: Rozgrywał dobre spotkanie, notując odbiory i przechwyty. Odbił piłkę Calleriemu w polu karnym w groźnej sytuacji. Jednak stracił piłkę, co zapoczątkowało kontratak, a dośrodkowanie przy pierwszym golu São Paulo wyszło z jego sektora.
LÉO ORTIZ 5,0: Dyskretny występ. Przechwycił podanie Bobadilli, zapobiegając kontratakowi, ale popełniał błędy w podaniach.
LÉO PEREIRA 4,5: Pozwolił Luciano wyskoczyć za swoimi plecami przy pierwszym golu São Paulo, ale miał też dobre interwencje, m.in. świetny powrót i zablokowanie strzału Luciano w stuprocentowej sytuacji w pierwszej połowie.
ALEX SANDRO 6,0: Zagrał znakomitą piłkę do Carrascala w polu karnym i brał udział w akcji bramkowej, dośrodkowując piłkę na klatkę piersiową Pedro.
PULGAR 4,0: Poważnie zawinił przy golu dającym zwycięstwo São Paulo. Miał też dobre momenty, wygrał pojedynek z Enzo na skraju pola karnego, przeszkodził w strzale Bobadilli i obsłużył Bruno Henrique w groźnej sytuacji, ale błąd przesądził o ocenie.
EVERTTON ARAÚJO 5,5: Zablokował strzał Marcosa Antônio sprzed pola karnego w pierwszej połowie i dwukrotnie próbował szczęścia w ataku, strzelając niecelnie, bez zagrożenia.
CARRASCAL 5,0: Zmarnował stuprocentową okazję w pierwszej połowie, będąc sam na sam z bramkarzem, i zbyt długo trzymał piłkę podczas kontrataków. Później się poprawił, efektowny "chapéu" nad Arboledą i świetne podanie do Platy, który jednak zwlekał ze strzałem.
ÉVERTON CEBOLINHA 7,0: Dostał kolejną szansę w pierwszym składzie i ją wykorzystał. Oddał kilka strzałów, w tym jeden w okienko obroniony przez bramkarza, oraz wystawił Carrascala na czystą pozycję, ale Kolumbijczyk zmarnował okazję. Zaliczył też efektowne podanie piętą do Alexa Sandro, który źle dośrodkował.
PEDRO 6,5: Często cofał się po piłkę, otwierając przestrzenie dla wbiegających kolegów. Oddał tylko jeden, niegroźny strzał, ale popisał się znakomitą asystą przy golu Platy.
PLATA 6,5: Początkowo niewidoczny, słaby strzał głową i sytuacja, w której zbyt długo zwlekał z uderzeniem, co skończyło się blokiem. Później się poprawił, strzelił gola i pod koniec meczu był bliski wyrównania po główce obronionej przez Rafaela.
REZERWOWI
ARRASCAETA 4,5: Kolejny debiutant w sezonie, wszedł bez rytmu meczowego i zagrał słabo. Dwa zablokowane strzały w polu karnym i wielka szansa na wyrównanie w ostatniej akcji po dobitce Rafaela, ale trafił w boczną siatkę i domagał się nieodgwizdanego karnego.
SAMUEL LINO 6,0: Dobra zmiana, stworzył kilka groźnych akcji lewą stroną.
BRUNO HENRIQUE 5,5: Wszedł z dużą energią, ale przegrał większość pojedynków z obrońcami. Oddał jeden groźny strzał minimalnie obok słupka.
JORGINHO 4,5: Zadebiutował w sezonie, zanotował kilka dobrych podań. Został jednak wyrzucony z boiska po końcowym gwizdku za protesty.
TRENER
FILIPE LUÍS 5,5: Zostawił Arrascaetę i Jorginho na drugą połowę. Ustawił zespół, który kontrolował grę, ale przegrał przez kolejny indywidualny błąd, tym razem Pulgara. Zakończył mecz z jedną niewykorzystaną zmianą.