Od przytłaczającego początku do rozczarowującego końca

Rozmiar tekstu: A A A

Renato Gaúcho nie jest już trenerem Flamengo. Żyjąc z dużą krytyką w ostatnich tygodniach, zaobserwował wzrost presji po przegranym sobotnim finale Copa Libertadores z Palmeiras i został zwolniony w poniedziałek. Jednak życie trenera na początku jego pracy w klubie Gávea wyglądało zupełnie inaczej.

Renato Gaúcho przybył do Flamengo w lipcu, po zwolnieniu Rogério Ceniego. Początek pracy był ekscytujący i wzbudzał oczekiwania. Zadebiutował w wygranym 1:0 wyjazdowym meczu z Defensa y Justicia, po czym odniósł sześć kolejnych zwycięstw z rzędu, wyrównując najlepszą passę Jorge Jesusa z 2019 roku. Mało tego, zespół Rubro-Negro gromił rywali i strzelił niesamowite 25 bramek w siedmiu meczach, tracąc tylko trzy.

Jednak później nastąpiła pierwsza porażka i to bardzo bolesna. Na stadionie Maracanã, Flamengo został rozgromiony przez Internacional aż 0:4, wykazując w grze pewne słabości, zwłaszcza defensywne.

Drużyna Renato Gaúcho wróciła do dobrych występów i wyników. Zwycięstwa i goleady, wyjazdowe zwycięstwa 4:0 zarówno nad Santosem w Brasileirao, jak i nad Grêmio w ćwierćfinale Copa do Brasil, dawały entuzjazm. W Copa Libertadores odniesiono także przekonujące zwycięstwa w starciach ćwierćfinałach i półfinałach. Jednak klub zaczął żyć z innymi problemami.

Ciągłe kontuzje i powołanie ważnych graczy do swoich reprezentacji narodowych zaczęły szkodzić występom zespołu. Osłabienia służyły Renato Gaúcho jako podpora, aby usprawiedliwić złe mecze i porażki Flamengo. Dzięki temu presja na trenera zaczęła rosnąć, nawet w przypadku awansu do finału Copa Libertadores i półfinału Copa do Brasil.

PORAŻKA We FLA X FLU I OTWARTY KRYZYS MIĘDZY RENATO A KIBICAMI

Aby pogorszyć życie Renato Gaúcho w klubie, Rubro-Negro został powstrzymany przez Fluminense i przegrał 1:3 klasyk w Campeonato Brasileiro. Na stadionie Maracanã, szkoleniowiec zobaczył fanów Tricolor skandujących jego imię, podczas gdy kibice Rubro-Negro przeklinał go.

ŻENUJĄCE ODPADNIĘCIE W COPA DO BRASIL I UTRATA SIŁY W BRASILEIRÃO

Tuż po niespokojnym klasyku, Flamengo rozegrał rewanżowe półfinałowe starcie Copa do Brasil z Athletico Paranaense. Po zremisowaniu 2:2 na Arena da Baixada, bez dobrego występu, wystarczyło zwycięstwo, aby awansować do finału. Jednak Furacão wygrał3:0 na stadionie Maracanã, a klub z Rio de Janeiro miał wiele problemów na boisku.

Odpadnięcie sprawiło, że ​​Renato zaczął widzieć, jak jego sytuacja się pogarsza. Potrzeba tytułu była wielka, a wewnętrznie praca była kwestionowana. W tym samym czasie Rubro-Negro tracił siły w Brasileirão i zobaczył, jak oddala si lider Atlético Mineiro. Pozostało więc zatriumfować w Copa Libertadores i osiągnąć przetrwanie.

Na stadionie Centenário w Montevideo, Flamengo dwukrotnie przegrywał z Palmeiras. Mimo doprowadzenia do remisu, widział, jak tytuł Copa Libertadores wymyka mu się z rąk w dogrywce, kiedy Andreas Pereira stracił piłkę na rzecz Deyversona, który strzelił bramkę na wagę tytułu.

Z 78,2% skuteczności w klubie i bez tytułów, Renato Gaúcho miał kontrakt do końca 2021 roku. Przedłużenie było już trudne do osiągnięcia nawet w przypadku zwycięstwa w Copa Libertadores, a wyjście nastąpiło dzisiaj wczesnym popołudniem.

iconautor: MentiX

icon 29.11.2021

icon19:23

iconźródło: lance.com.br

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy