Od trzeciego rezerwowego do startera
Żyjący wspaniałym rokiem zarówno na boisku, jak i poza nim, Guillermo Varela coraz bardziej umacnia swoją pozycję jako starter Flamengo. Ojciec małej Mileny, która urodziła się niecały miesiąc temu, prawy obrońca miał kolejne solidne występy podczas zwycięstwa 2:0 nad Palestino w ramach Copa Libertadores.
Do zeszłego sezonu, Urugwajczyk był trzecią opcją na prawej obronie Flamengo, ustępując miejsca Wesleyowi i Matheuzinho, przez co wystąpił tylko w 21 meczach. W tym roku dobre występy przyniosły mu regularne występy u Tite i uczyniły go absolutnym starterem na prawej obronie; już rozegrał 14 spotkań.
"Jestem bardzo wdzięczny za bycie ojcem i za mój obecny moment na boisku. Muszę wykorzystać każdą okazję, jaką daje mi Tite, oraz ten zespół, który jest naprawdę świetny. Z pewnością wykorzystam wszystko, co jeszcze przede mną." - powiedział Guillermo Varela.
Pod wodzą Tite, Guillermo Varela musiał dostosować swój styl gry i ostatecznie poprawił swoją wydajność. Urugwajczyk ujawnił, że trener prosi go o częstszą grę w środku boiska.
"Tite zawsze prosi mnie o pozostawanie bliżej środka, aby uwolnić korytarz. Oczywiście, w trakcie gry, czasami znajduję się także na zewnątrz, ale przez większość czasu pozostaję w środku, aby ułatwić otwarcie korytarza." - dodał.
Teraz Flamengo przestawia się na Campeonato Brasileiro. Podopieczni trenera Tite wracają na boisko w niedzielę, kiedy zmierzą się z Atlético Goianiense na stadionie Serra Dourada. Następny mecz w Copa Libertadores odbędzie się dopiero 24 kwietnia przeciwko Bolívar w La Paz.