Paulo Sousa widzi brak wsparcia ze strony zarządu

Rozmiar tekstu: A A A

Według portalu GOAL nawet zwycięstwo Flamengo w debiucie Copa Libertadores nie uspokoiło nastrojów we Flamengo. Niezadowolenie przechodzi przez zespół, sztab szkoleniowy i władze.

Rotacja promowana przez portugalskiego szkoleniowca jest kwestionowana. Niektórzy gracze twierdzą, że bez sekwencji proces zrozumienia schematu taktycznego staje się trudniejszy. Do tej pory w piętnastu meczach, były selekcjoner reprezentacji Polski wystawił aż czternaście różnych wyjściowych składów.

Z kolei trener przekonuje, że ma już bazę drużyny, a we współczesnym futbolu nie ma sztywnej jedenastki. Co więcej, Paulo Sousa nie chce porzucić swoich przekonań. Brak minut dla niektórych graczy, a więcej dla innych również nie podoba się niektórym we Flamengo.

W kolei Paulo Sousa rozumie, że musi prowadzić proces przebudowy zespołu, który nie powinien być jego odpowiedzialnością, a władz. Od czasu przybycia do Flamengo, Portugalczyk poprosił o wzmocnienia, aby rozwinąć swój styl gry.

Co prawda Rubro-Negro sprowadzili pięciu nowych piłkarzy, ale tylko dwóch było wybranych przez Paulo Sousę: bramkarz Santos i środkowy obrońca Pablo. Trener gwarantuje, że przy dobrej woli wszystkich, zespół wpasuje się w ten proces. Ponadto chce, aby zawodnicy nauczyli się grać na więcej niż jednej roli.

Wreszcie Paulo Sousa nie otrzymał odpowiedzi na swoje prośby i jest odpowiedzialny za poprowadzenie przeformułowania, które, jak rozumie, jest misją zarządu. To, wraz z niechęcią niektórych graczy do jego metodologii, sprawia, że ​​Portugalczyk czuje brak wsparcia we Flamengo.

iconautor: MentiX

icon 07.04.2022

icon08:46

iconźródło: goal.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy