Pedro: Mam nadzieję, że przyzna się do błędu

Rozmiar tekstu: A A A

Po tym, jak decyzją trenera Filipe Luísa, z powodów technicznych, nie znalazł się w kadrze meczowej Flamengo w dwóch ostatnich spotkaniach, Pedro został bohaterem klasyku przeciwko Fluminense. Napastnik wszedł z ławki i w 84. minucie zdobył jedynego gola meczu, zapewniając Rubro-Negro zwycięstwo w 15. kolejce Campeonato Brasileiro.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

W pomeczowym wywiadzie Pedro przyznał, że został mocno dotknięty wyciekiem zrzutów ekranu, na których jeden z członków Departamentu Piłki Nożnej "wystawił go na sprzedaż" za 15 milionów euro. Jak sam powiedział, sytuacja ta wywołała u niego rozchwianie emocjonalne, co przełożyło się na słabszą dyspozycję na treningach. To właśnie z tego powodu Filipe Luís postanowił nie powoływać go na spotkania z São Paulo i Santosem - decyzji tej towarzyszyła publiczna krytyka trenera pod adresem postawy Pedro.

"Bez wątpienia jestem bardzo szczęśliwy z dzisiejszego gola. To dla mnie ważny moment pod względem indywidualnym. Dziękuję kolegom z drużyny i kibicom. To zwycięstwo nie jest tylko moje, bo to ja strzeliłem gola, ale całego zespołu. Ten tydzień był dla mnie bardzo trudny, bardzo burzliwy. Jak napisałem w swoim oświadczeniu, przyznaję, że był to słabszy tydzień, że mogłem dać z siebie więcej, po wydarzeniu, które mną wstrząsnęło, po wycieku informacji, który mnie wystawił i okazał brak szacunku wobec wszystkiego, co zrobiłem tutaj przez pięć lat. Ten wpis jednego z członków zarządu dotknął mnie emocjonalnie. Uczę się, że nie muszę tego zabierać ze sobą do domu. To, co wyciekło, niestety wpłynęło na moją dyspozycję. Uważam jednak, że nie trzeba było wystawiać mnie w taki sposób na widok publiczny. To mogło zostać załatwione wewnętrznie. To, co dzieje się w klubie, powinno być rozwiązywane w klubie. Otrzymałem jednak wsparcie od kolegów. Lekcją, jaką z tego wyniosłem, jest to, że nie powinienem był dopuścić, by ten wyciek wszedł mi do serca. Ale, jak zawsze, potrafiłem się podnieść. Za każdym razem, gdy zakładam tę koszulkę, to ogromna radość. Czuję się jak w domu, zarówno jako kibic, jak i piłkarz. Zawsze dawałem z siebie wszystko dla Flamengo i każdą minutę na boisku traktuję z ogromną pasją i zaangażowaniem. Tak samo jak przyznaję, że miałem słaby tydzień, oczekuję, że ta osoba z zarządu, która mnie zraniła, również uzna swój błąd. Ale dla mnie to już przeszłość. Dziś, dzięki Bogu, odpowiedziałem na boisku. Przez te pięć lat nigdy nikogo nie oczerniałem publicznie, wręcz przeciwnie, zawsze walczyłem i podnosiłem się w trudnych chwilach. Każdy zawodnik miewa trudne momenty w karierze. Cieszę się z tego gola, dziękuję wszystkim za wsparcie i dziękuję Bogu."- powiedział Pedro.

Wyciek screenów na początku miesiąca wywołał niezadowolenie w klubowych kuluarach, w tym u prezesa Luiza Eduardo Baptisty, a także u trenera Filipe Luísa. W kolejnych dniach, podczas jednej z sesji treningowych, Pedro uczestniczył w dwóch blokach zajęć, ale przed trzecim zgłosił asystentowi trenera, Márcio Torresowi, że ma "ciężkie nogi", i opuścił boisko. Jego decyzja nie spodobała się członkom sztabu i niektórym zawodnikom, którzy uznali, że napastnik zakończył trening bez uzasadnionego powodu. Dwa dni później Pedro otrzymał informację, że nie zostanie powołany na mecz z São Paulo.

Po zwycięstwie Flamengo 2:0 nad São Paulo, Filipe Luís ostro skrytykował Pedro na konferencji prasowej. Powiedział, że napastnik był ostatni pod względem danych z GPS-a i określił jego postawę jako "niedopuszczalną" i "bliską śmieszności".

Po tej wypowiedzi trenera Pedro zorganizował zamknięte spotkanie z drużyną, by się wytłumaczyć. Następnie, w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych, wyraził swoje rozczarowanie i poczucie braku szacunku, co powtórzył również po zwycięstwie nad Fluminense.

Pedro odzyskał miejsce w składzie Flamengo dzięki dobrej postawie na ostatnich treningach. Gol zdobyty w meczu z Fluminense był jego szóstym trafieniem w 2025 roku, poprzedni raz wpisał się na listę strzelców 21 maja, w starciu z Botafogo-PB w Copa do Brasil.

iconautor: MentiX

icon 21.07.2025

icon05:33

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy