Pedro: Praca Jardima dopiero się zaczęła
Autor pierwszej bramki w zwycięstwie Flamengo nad Cruzeiro, Pedro udzielił wywiadu po meczu na stadionie Maracanã i świętował zwycięstwo Flamengo. Napastnik ocenił postępy, które pokazał w dwóch meczach pod wodzą Leonardo Jardima, i skorzystał z okazji, by skomentować ponowne spotkanie z Gersonem.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Porównując styl Leonardo Jardima ze stylem Filipe Luísa, napastnik Rubro-Negro wskazuje bliskość gry i koncentrację na akcjach w centralnej strefie jako czynniki wyróżniające jego rozwój. Teraz skupia się na kontynuowaniu tej krzywej rozwoju, aby nabrać rozpędu w sezonie.
"Praca Leonardo Jardima dopiero się zaczęła, ale jasno pokazuje, czego chce. Dziś było tego dowodem, robimy dobre mecze w obronie. W ofensywie dobrze się szukamy z przodu. To mi pomaga, to gra bardzo blisko siebie, bardziej przez środek. Mam nadzieję, że będziemy tak kontynuować, rozwijać się i w każdym meczu robić to, o co on prosi. Oby to była zwycięska era." - powiedział Pedro.
Napastnik przyciągnął uwagę nie tylko w momencie gola, kiedy uwolnił się spod trzech obrońców i uderzył obok Cássio, ale także za zaangażowanie bez piłki. Pedro stoczył 11 pojedynków defensywnych i odzyskał piłkę dla Flamengo trzy razy, w tym raz w sytuacji, która niemal zakończyła się golem Giorgiana de Arrascaety.
Jednym z bohaterów wieczoru na stadionie Maracanã był Gerson, który był wrogo traktowany przez kibiców Rubro-Negro przez całe 90 minut meczu. Pedro skomentował przyjaźń, którą zbudował z pomocnikiem, ale cieszył się, że Rubro-Negro wyszło zwycięsko z tego spotkania.
"Gerson grał z nami bardzo długo, to przyjaciel poza boiskiem. Dziś bronił swojej drużyny, a my naszej. Bez wątpienia był to wielki pojedynek, on dając życie za swoją drużynę, a my za Flamengo. Gerson wrócił dziś na Maracanã i dzięki Bogu, kto wygrał? Flamengo." - dodał.