Pedro, który jest bliski powrotu, jest punktem odniesienia dla napastników

Rozmiar tekstu: A A A

"Liczymy na to, że Pedro wróci na boisko jeszcze w kwietniu." Dobrą wiadomość przekazał trener Filipe Luís podczas konferencji prasowej po remisie 1:1 z Internacionalem. Napastnik, który nie grał od września 2024 roku, był brakującym ogniwem Flamengo, które stworzyło kilka dobrych okazji w swoim pierwszym meczu Campeonato Brasileiro, ale miało problemy z ich wykończeniem.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Juninho, sprowadzony w styczniu jako wzmocnienie w miejsce Gabigola i mający rywalizować o miejsce w ataku z Pedro, był najgroźniejszym zawodnikiem Flamengo, ale nie zdołał być skuteczny. Zmarnował trzy dobre sytuacje. W jednej z nich minął bramkarza Anthoniego, ale trafił w słupek, marnując najlepszą okazję meczu.

"Podjąłem najlepszą decyzję. Szkoda, że piłka odbiła się niefortunnie i nabrała rotacji, przez co trafiła w słupek. Wielka szkoda. Myślałem nawet, że odbije się od słupka i wpadnie do bramki. Muszę pracować dalej, bo wiem, że będę miał kolejne szanse. Będę na nie gotowy." – przyznał po końcowym gwizdku Juninho.

Napastnik, który wcześniej grał w azerskim Qarabağu, przyznaje, że wcześniej oglądał mecze Pedro w telewizji. Teraz wspólna gra z czołowym strzelcem Flamengo będzie kluczowa dla rozwoju Juninho, który ma inne cechy niż wracający po kontuzji kolega i może dać trenerowi Filipe Luísowi dodatkowe możliwości ustawienia ofensywy w intensywnym sezonie.

"Od momentu, gdy przyszedłem do Flamengo, wiedziałem, że czeka mnie rywalizacja z innymi zawodnikami. Zwłaszcza z Pedro, którego jestem wielkim fanem. To numer 9 naszej reprezentacji. Uważam, że powinien być w kadrze Brazylii. Wszyscy tu jesteśmy, aby mu pomóc. Ja również jestem jednym z tych, którzy go wspierają. Flamengo to klub pełen jakościowych zawodników. Filipe ma do dyspozycji świetnych graczy i wie, co robić w każdym meczu." - dodał Juninho w strefie mieszanej stadionu Maracanã.

Nie tylko Juninho zmarnował okazje na stadionie Maracanã. Wallace Yan, który wszedł na boisko w drugiej połowie, miał dwie dobre sytuacje, ale także nie trafił do siatki. Młody zawodnik, który zmienił pozycję w drużynie U-20 pod okiem Filipe Luísa, inspiruje się Pedro, aby odnieść sukces jako środkowy napastnik.

"Ta zmiana była dla mnie bardzo korzystna. Mogę grać na czterech ofensywnych pozycjach, ale występy jako "dziewiątka" były świetnym doświadczeniem, szczególnie mając Pedro za wzór. Ciężko pracowałem i udało mi się strzelać gole." - powiedział Wallace, który zakończył rozgrywki Campeonato Carioca jako najlepszy strzelec Flamengo.

Po wyrównanej pierwszej połowie Flamengo zdołało uwolnić się spod pressingu Internacionalu. W drugiej połowie oddało 12 strzałów wobec zaledwie dwóch prób rywali. Brakowało jedynie skuteczności. Jeśli Rubro-Negro chcą zdobyć mistrzostwo, które jest priorytetem klubu w tym sezonie, muszą być bardziej zabójczy w ofensywie. Powrót Pedro na pewno zwiększy liczbę zdobywanych bramek.

Napastnik, który jest na ostatnim etapie rehabilitacji po poważnej kontuzji lewego kolana, już trenuje z drużyną w Ninho do Urubu. Wykonuje ćwiczenia fizyczne na boisku i bierze udział w niektórych zajęciach z zespołem. Wkrótce będzie mógł w pełni uczestniczyć w treningach pod okiem Filipe Luísa. Jego powrót przychodzi w idealnym momencie, gdy sezon nabiera tempa.

Po pierwszej kolejce Brasileirão, Flamengo przygotowuje się do kolejnego ważnego debiutu w sezonie: w nocy z czwartek na piątek zmierzy się na wyjeździe z Deportivo Táchira na stadionie Polideportivo de Pueblo Nuevo w San Cristóbal ramach Copa Libertadores.

iconautor: MentiX

icon 30.03.2025

icon20:41

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy