Pedro obniża średnią liczbę goli, a jego rola asystenta nie chroni go przed gwizdami kibiców Flamengo
Pedro ponownie zmarnował dogodną okazję do zdobycia bramki, tym razem w niedzielnym klasyku z Fluminense. Gdy opuszczał boisko po zmianie, usłyszał gwizdy kibiców. Problemy ze skutecznością odzwierciedlają spadek średniej liczby goli w drugiej połowie roku. Mimo że napastnik częściej asystuje kolegom, jego wkład w kreowanie sytuacji nie chroni go przed krytyką ze strony sympatyków Flamengo.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
W pierwszej połowie roku napastnik rozegrał 33 mecze, strzelił 19 goli i zanotował pięć asyst. Przełożyło się to na średnią 0,58 bramki i 0,15 asysty na spotkanie.
W obecnym półroczu wystąpił natomiast w 18 spotkaniach, w tym dwóch w barwach reprezentacji Brazylii. Zdobył siedem bramek, z czego jedną dla kadry narodowej, i zaliczył pięć asyst. Jego średnia goli spadła do 0,39 na mecz, ale jednocześnie wzrosła średnia asyst, osiągając poziom 0,28 na spotkanie.
Średnia liczba bezpośrednich udziałów przy bramkach, uwzględniająca gole i asysty, pozostaje stosunkowo stabilna, choć również nieznacznie spadła z 0,73 do 0,67 na mecz.
Trener Leonardo Jardim uważa, że gwizdy są czymś naturalnym w życiu napastnika. Portugalski szkoleniowiec podkreśla, że jego zadaniem jest chronić zawodnika przed krytyką i wspierać go do czasu, aż odzyska dobrą formę.
– Sytuacja Pedro jest taka sama jak w przypadku każdego napastnika, niezależnie od rozgrywek. Kiedy strzela gole, jest najbardziej skutecznym zawodnikiem na boisku. Kibice zwracają się wtedy do trenera z pytaniem: „Dlaczego go zdjąłeś?”. Gdy jest mniej skuteczny, wyzywają piłkarza, ponieważ nie potrafił wykorzystać swoich okazji. Moją rolą jako trenera jest chronić go przed krytyką. Wiem, że ma do zaoferowania znacznie więcej niż samo wykańczanie akcji i zdobywanie bramek, szczególnie na etapie budowania ataku. Musimy dalej pracować i jestem przekonany, że za jeden lub dwa mecze będziemy już rozmawiać o nim w zupełnie innym kontekście. Piłka zacznie wpadać do siatki i problem zostanie rozwiązany. A jeśli go zdejmę, to ja będę tym, na kogo spadnie krytyka – powiedział Leonardo Jardim.
LEONARDO JARDIM ZAPRZECZA KONFLIKTOWI Z PEDRO
20 września, po zdobyciu bramki i niemal natychmiastowej zmianie, Pedro wyraźnie okazał niezadowolenie, schodząc z boiska. Leonardo Jardim zaprzeczył jednak, jakoby między nim a dziewiątką Flamengo lub innymi zawodnikami zespołu panowała napięta atmosfera.
– Tylko raz zdenerwował się, kiedy go zmieniłem. A ja jeszcze klepnąłem go w tyłek, a potem się przytuliliśmy. Kiedyś jedliśmy lunch w ośrodku Flamengo, telewizor był wyciszony, a na pasku informacyjnym pojawił się napis: „Pedro wraca do reprezentacji po wewnętrznych problemach w klubie”. Wybuchnąłem śmiechem razem z pozostałymi. Tyle mogę zrobić. Wiecie, co mi się tutaj podoba? Cała drużyna bardzo dobrze się ze sobą dogaduje. Oczywiście trwa rywalizacja o miejsce w podstawowym składzie, ale to normalne. Poza tym wszyscy mają ze sobą bardzo dobre relacje – podsumował Leonardo Jardim.