Pedro odzyskuje status lidera w Flamengo jako filar drużyny Leonardo Jardima

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo w 2026 roku to znów Flamengo Pedro. Napastnik Rubro-Negro podtrzymał świetną formę, zdobywając w niedzielę dwa gole przeciwko Fluminense, i z każdym kolejnym meczem umacnia swoją pozycję jako kluczowy zawodnik zespołu prowadzonego przez Leonardo Jardim.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Napastnik wystąpił w pierwszym składzie w ośmiu z dziewięciu spotkań od momentu przyjścia portugalskiego trenera; na ławce usiadł tylko w meczu z Cusco, gdy szkoleniowiec zdecydował się oszczędzić podstawowych zawodników. W tym okresie Pedro zanotował pięć goli i jedną asystę.

W starciu z Fluminense, Pedro wyróżniał się nie tylko dzięki dwóm zdobytym bramkom, ale również aktywnemu udziałowi w akcjach ofensywnych Flamengo. Napastnik oddał pięć strzałów, trafił w słupek, miał jednego gola anulowanego i wykreował jedną znakomitą okazję.

STATYSTYKI PEDRO PRZECIWKO FLUMINENSE

• 2 gole

• 1 wykreowana stuprocentowa okazja

• 5 strzałów (3 celne!)

• 2/2 wygrane pojedynki

• 1 odbiór

• Ocena Sofascore 8.3

Na konferencji prasowej po zwycięstwie 2:1 trener Leonardo Jardim pochwalił zawodnika, określając go jako "kompletnego napastnika". Portugalczyk odniósł się także do opinii, że Pedro "nie potrafi pressingować", co często było argumentem za jego pomijaniem przez Filipe Luísa.

"Nie chcę mówić o przeszłości, tylko o teraźniejszości. Znamy Pedro i wymagamy od niego określonego zachowania, które on realizuje, a przy tym strzela gole. Jesteśmy z niego zadowoleni, przede wszystkim z jego podejścia. Jedną z rzeczy, które najczęściej słyszałem po przyjściu tutaj, było to, że Pedro nie potrafi pressingować, a on pokazuje, że jest kompletnym zawodnikiem. W wykończeniu akcji, w grze kombinacyjnej, świetnie pasuje do stylu, w jaki dziś gramy." - powiedział trener.

Pedro również pochwalił pracę szkoleniowca, podkreślając "swobodę", jaką Leonardo Jardim daje zawodnikom na boisku. Napastnik świętował swojego drugiego gola w meczu Fla-Flu razem ze sztabem szkoleniowym.

"Dzięki Bogu ten początek pracy z Leonardo Jardimem układa się dobrze, nie tylko dla mnie, ale dla całej drużyny. Gramy dobre mecze, a dzisiejszy jest tego dowodem. W drugiej połowie nieco się cofnęliśmy, nie powinniśmy tego robić, ale ogólnie mecz był bardzo dobry, a zespół rozwija się pod każdym względem. Trener daje nam dużo swobody w poruszaniu się i budowaniu gry. Mam nadzieję, że będziemy się dalej rozwijać i osiągać cele, których wszyscy bardzo pragniemy." - powiedział po meczu.

"(Cieszynka) To był żart z José Barrosem, asystentem Jardima, oraz z Paquetá. Na treningu miałem podobną sytuację i rozmawialiśmy o tym. Powiedziałem, że jeśli zdobędę takiego gola, to podejdę do niego. To była nasza wspólna zabawa. Pokazuje to, że drużyna jest zjednoczona i gotowa na wielkie rzeczy." - dodał zawodnik.

WZLOTY I UPADKI PEDRO WE FLAMENGO

Choć początek pracy Leonardo Jardima stawia Pedro w roli lidera, inaczej wyglądała jego sytuacja pod wodzą Filipe Luísa. Mimo statusu klubowej gwiazdy napastnik nie potrafił wywalczyć sobie pewnego miejsca w składzie i często pełnił rolę wartościowego zmiennika.

W 2024 roku Pedro był najlepszym zawodnikiem Flamengo, jeszcze pod wodzą Tite. Jednak kontuzja więzadła odniesiona na treningu reprezentacji Brazylii we wrześniu tamtego roku wykluczyła go z gry. Sezon, w którym zdobył 32 gole w 45 meczach, zakończył się dla niego przedwcześnie.

Podczas jego rehabilitacji pod koniec września stery drużyny przejął Filipe Luís. Siedem miesięcy później, w kwietniu, Pedro wrócił na boisko, ale jego relacja z byłym kolegą z drużyny, a teraz trenerem, była napięta. Publiczne krytyki, niepewna pozycja w składzie i kolejne urazy, które wykluczyły go nawet z finału Copa Libertadores sprawiły, że w 2025 roku był raczej ważnym rezerwowym niż głównym bohaterem sukcesów zespołu.

Z Leonardo Jardimem sytuacja wygląda inaczej. Portugalczyk uczynił z Pedro jeden z filarów drużyny i przywrócił mu status niekwestionowanego lidera. Na boisku napastnik odpłaca się dobrą formą, odzyskując pozycję, która uczyniła go idolem kibiców Flamengo. W meczu z Fluminense dwa gole sprawiły, że został najlepszym strzelcem klubu w XXI wieku oraz szóstym w historii, wyprzedzając Gabigola z dorobkiem 163 bramek.

Flamengo ma przed sobą kolejne wyzwanie już w nocy z czwartku na piątek, kiedy na stadionie Maracanã zmierzy się z Independiente Medellín w meczu drugiej kolejki fazy grupowej Copa Libertadores.

iconautor: MentiX

icon 13.04.2026

icon14:03

iconźródło: lance.com.br

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy