Pedro pokazuje repertuar "sztuczek", by wzmocnić swoją rolę lidera we Flamengo

Rozmiar tekstu: A A A

Nie chodzi o to, czy napastnik wywiera pressing, angażuje się poza polem karnym, czy po prostu strzela gole. Pedro we Flamengo postanowił sięgnąć do arsenału "sztuczek" pełnych piłkarskiej magii, aby podkreślić swoją rolę lidera w zespole prowadzonym przez Leonardo Jardima.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Poprawa techniczna i fizyczna na tym etapie sezonu jest wyraźna, co podsyca nadzieje na powołanie do reprezentacji w końcowej fazie walki o miejsce w kadrze na Mistrzostwa Świata.

Zdobycie dwóch bramek w jednym meczu nie jest niczym nowym dla zawodnika. Jednak sposób, w jaki wykończył akcje, które rozstrzygnęły klasyk z Fluminense, przyciąga uwagę.

Przy pierwszym golu oddał strzał bez patrzenia na bramkę, niemal z bocznej strefy, wykorzystując fakt, że Fábio był źle ustawiony.

"Znam swoje możliwości i wiem, co mogę zaoferować. Początek roku nie był taki, jakiego się spodziewałem, ale teraz wszystko układa się jak najlepiej. Przy pierwszym golu zareagowałem szybko. Obróciłem się i uderzyłem, nawet nie patrząc na bramkę. Wiedziałem, gdzie się ona znajduje, i miałem szczęście przy strzale." - powiedział napastnik Flamengo.

Przy drugim golu popisał się precyzyjnym wykończeniem klatką piersiową, co jest jednym z jego charakterystycznych zagrań przy piłkach na średniej wysokości. Była to jego siódma bramka zdobyta w ten sposób od czasu dołączenia do Flamengo.

"To było świetne podanie od Lino, zagrane zewnętrzną częścią stopy, cała zasługa tej akcji należy do niego. Zdołałem zachować zimną krew przed Fábio i wprowadzić piłkę do bramki. Klatka piersiowa to jedno z rozwiązań, myślę, że to łatwiejszy sposób, żeby wepchnąć piłkę do siatki. Miałem szczęście." - dodał zawodnik.

Gol miał też dodatkowy kontekst związany ze sztabem szkoleniowym. José Barros, jeden z asystentów Leonardo Jardima, wcześniej krytykował Pedro na treningach, gdy ten próbował takich wykończeń i pudłował. Jednak w meczu znów się udało, co Pedro uczcił, odnosząc się do tej sytuacji podczas celebracji przy ławce rezerwowych.

"Na treningu wykonuję taki ruch i bramkarz to czasem łapie. Podchodzi do mnie i mówi: "Nie, spokojnie". Rozmawiałem z Paquetą: "Jeszcze strzelę gola klatką i pobiegnę do niego". Paquetá powtarzał: "Moja dziewiątka, moja dziewiątka". Przypomniałem Zé tę sytuację z treningu. Ale to pokazuje jedność drużyny, wszyscy razem, żartują także po golu. Bardzo się cieszę z tej akcji." - wyjaśnił Pedro.

Pedro ma już pięć goli w Campeonato Brasileiro, o dwa mniej niż Carlos Vinícius, który obecnie prowadzi w klasyfikacji strzelców.

"Znamy Pedro i wymagaliśmy od niego określonego zachowania i on to realizuje, strzelając gole. Jesteśmy z niego zadowoleni, zarówno z jego postawy, jak i gry. Jedną z rzeczy, które usłyszałem po przyjściu, było to, że Pedro nie potrafi pressingować (śmiech). To kompletny zawodnik: świetnie wykańcza akcje, dobrze współpracuje z zespołem i pasuje do stylu, w jakim dziś gramy. Gdy chcemy grać z kontry, mamy Wallace Yana, Bruno Henrique... Mamy różne opcje w zależności od potrzeb." - powiedział trener Leonardo Jardim na pomeczowej konferencji prasowej.

iconautor: Anusz

icon 13.04.2026

icon11:06

iconźródło: uol.com.br

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy