Pedro wrócił do wyjściowego składu w wielkim stylu
Pedro powrócił do wyjściowego składu Flamengo w zwycięstwie 4:0 nad Corinthians po poważnej kontuzji, której doznał we wrześniu 2024 roku. W meczu, w którym zdobył dwa gole, zaliczył asystę i miał kilka kolejnych okazji, napastnik zaprezentował się z najlepszej strony, dając sygnał, że zasługuje na coraz więcej minut w tym sezonie. Awansował także na drugie miejsce w klasyfikacji strzelców Campeonato Brasileiro.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Choć był pilnowany przez obrońców Corinthians, z łatwością uwalniał się spod ich krycia i aktywnie uczestniczył w akcjach ofensywnych. Przy stałych fragmentach gry jego kryciem zajmował się Matheuzinho, były kolega z Flamengo. Pedro wykazał się dużą ruchliwością i brał udział w najbardziej niebezpiecznych akcjach, mając przynajmniej dwie doskonałe okazje oprócz zdobytych bramek.
Pedro często rozmawiał z kolegami z drużyny, zwłaszcza z Giorgianem de Arrascaetą. Gdy zagrania nie układały się tak, jak sobie wyobrażał, szybko udzielał wskazówek. Podczas 80 minut spędzonych na boisku zagrzewał kibiców do dopingu, żałował niewykorzystanych szans, oklaskiwał sytuacje stwarzane przez innych zawodników i zawsze ustawiał się w odpowiednim miejscu, gotowy do wykończenia akcji. Uważa jednak, że na rozegranie pełnego meczu jest jeszcze za wcześnie.
"Mój powrót przebiega bardzo dobrze. Ważne było, aby uszanować każdy etap rehabilitacji. Wróciłem nieco szybciej, niż przewidywali lekarze, ale jestem w dobrej formie. Byłem pewny tej decyzji. To dopiero początek, pracuję nad kondycją i formą. Wsparcie kolegów i sztabu szkoleniowego jest kluczowe. Po każdym meczu analizujemy, jak znoszę wysiłek. To długi proces, ale jestem przekonany, że wkrótce będę w stanie rozgrywać pełne spotkania." - powiedział Pedro w rozmowie z TV Globo po meczu.
Ten dzień był dla Pedro wyjątkowy również dlatego, że po raz pierwszy wyszedł na boisko w towarzystwie swoich córek. Bliźniaczki Isabela i Antônia urodziły się w czasie, gdy napastnik leczył kontuzję, a każdej z nich Pedro dedykował po jednym golu.
"To dzień, który na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Po raz pierwszy weszły ze mną na murawę. A że strzeliłem po golu dla każdej, to moja żona zaliczyła asystę (śmiech)." - żartował piłkarz.
Pedro był przygotowywany przez cały tydzień, aby wrócić do wyjściowego składu właśnie na mecz z Corinthians. Na boisku poprawił dynamikę gry Flamengo i udowodnił, że drużyna wiele zyskuje dzięki jego obecności. Do tej pory rozegrał łącznie 181 minut i wszystko wskazuje na to, że będzie coraz częściej wykorzystywany, aż osiągnie formę pozwalającą mu na grę przez pełne 90 minut.
Flamengo rozegra kolejny mecz w nocy z czwartku na piątek przeciwko Botafogo-PB w São Luís w ramach Copa do Brasil. Wstępnie zapowiadany jest skład z pewnymi zmianami. Drużyna wróci do treningów we wtorek, aby rozpocząć przygotowania.