Pełna dominacja i spokojna wygrana
Flamengo zdominowało Grêmio od początku do końca, wygrało 1:0 w nocy z niedzieli na poniedziałek i zmniejszyło dystans do Palmeiras, lidera Brasileirão. Drużyna Leonardo Jardima mnożyła zmarnowane okazje na Arena do Grêmio, trafiła dwa razy w słupek i zatrzymywała się na interwencjach Wevertona. Z kolei zespół Luísa Castro, który zakończył mecz przy gwizdach własnych kibiców, znalazł się w strefie spadkowej.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
CZTERY PUNKTY
Taki jest obecnie dystans między Palmeiras a Flamengo na szczycie tabeli Brasileirão. Rubro-Negro wykorzystali potknięcie lidera, który w tej kolejce zremisował z Remo, i zbliżyli się punktowo: 34 do 30. Warto pamiętać, że drużyna Leonardo Jardima ma jeden mecz mniej w rozgrywkach.
WESZŁO DO STREFY SPADKOWEJ
Grêmio, grając przed własną publicznością, było łatwą zdobyczą Flamengo i skomplikowało swoją sytuację w Brasileirão. Po porażce drużyna Luísa Castro zatrzymała się na 17 punktach i, ponieważ Corinthians oraz Santos wygrały w tej kolejce, weszła do strefy spadkowej. Tricolor mają 17 punktów w tabeli, o jeden mniej niż pięciu rywali znajdujących się wyżej.
DOMINACJA I OKRZYKI "OLÉ"
Flamengo było lepsze od Grêmio w Porto Alegre i zasłużenie wypracowało zwycięstwo. Już w pierwszej połowie drużyna dwa razy trafiła w słupek: raz po uderzeniu Gonçalo Platy i raz po strzale Jorge Carrascala. Pozostało wrażenie, że gdyby dopracowała akcje trochę bardziej, mogłaby wygrać wysokim wynikiem. Flamengo oddało 17 strzałów w całym meczu, z czego siedem w kierunku bramki Wevertona. Grêmio natomiast strzelało tylko sześć razy, trzykrotnie w światło bramki. Pod koniec spotkania obecni na Arena do Grêmio kibice gości krzyczeli "olé", podczas gdy zawodnicy wymieniali podania.
NASTĘPNE MECZE
Obie drużyny wracają do gry w Brasileirão w następną niedzielę. Grêmio zmierzy się z Bahią na Arena Fonte Nova. Flamengo odwiedzi Athletico Paranaense na Arena da Baixada. Jednak wcześniej, bo w nocy z czwartku na piątek, oba kluby rozegrają rewanżowe mecze 5. rundy Copa do Brasil. Tricolor zagrają na wyjeździe z Confiança, a Rubro-Negro na stadionie Barradão z Vitórią.
GRÊMIO 0:1 FLAMENGO - 15. KOLEJKA CAMPEONATO BRASILEIRO
STADION: Arena do Grêmio w Porto Alegre (RS).
WIDZÓW: 30.891.
ARBITER: Davi de Oliveira Lacerda (ES).
ASYSTENCI: Bruno Raphael Pires (GO), Pedro Amorim de Freitas (ES).
VAR: Marco Aurélio Augusto Fazekas Ferreira (MG).
ŻÓŁTE KARTKI: Pavón (GRE); Jorginho, Evertton Araújo, Pedro (FLA).
BRAMKA: 68' Carrascal (0:1).
GRÊMIO: Weverton; Pavón (77' Braithwaite), Gustavo Martins, Viery, Balbuena, Pedro Gabriel (10' Caio Paulista); Noriega, Leo Pérez (64' Tiaguinho); Gabriel Mec, Amuzu (76' Enamorado), Carlos Vinícius. TRENER: Luís Castro.
FLAMENGO: Rossi; Varela, Léo Ortiz, Léo Pereira, Ayrton Lucas (64' Emerson Royal); Evertton Araújo, Jorginho, Carrascal (87' De la Cruz); Plata (64' Luiz Araújo), Pedro (87' Bruno Henrique), Samuel Lino. TRENER: Leonardo Jardim.