Pierwszy raz czyste konto od października
Flamengo wygrało 1:0 sobotni klasyk Botafogo na stadionie Nilton Santos. Triumf w ramach 24. kolejki Brasileirão, był ważny, ponieważ, oprócz utrzymania Rubro-Negro w walce o tytuł, daje trenerowi Rogério Ceniemu większe wsparcie dla spokojnej pracy. To było dopiero drugie zwycięstwo szkoleniowca, ale Mengão otrzymali dobre wieści z pojedynku. Był to pierwszy raz, kiedy zespół z Gávea nie stracił bramki w oficjalnym meczu od października 2020 roku.
Ostatni raz Mais Querido zachowali czyste kontro w wyjazdowym meczu przeciwko Athletico Paranaense w 1/8 finału Copa Libertadores. Od czasu przybycia trenera Rogério Ceniego, Fla traciło gole we wszystkich spotkaniach, nawet przeciwko słabej Coritibie. Jeśli weźmiemy pod uwagę tylko Brasileirão, sytuacja jest jeszcze gorsza: ostatnia konfrontacja z czystym kontem miała miejsce przeciwko Sportowi, kiedy to w 14. kolejce rozgrywek Mengo wygrało 3:0 na stadionie Maracanã.
Mimo triumfu i czystego konta z tyłu, wiele z występu Mais Querido pozostawiało dużo do życzenia, zwłaszcza w ataku. Bruno Henrique i Pedro zmarnowali kilka okazji i nie zdołali przebić się przez blokadę Botafogo. Natomiast po praz pierwszy od dawna, obrona wykazała się bezpieczeństwem, chociaż została uratowana przez Gustavo Henrique, który uratował zespół od straty gola, kiedy w końcówce klasyku otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę, za faul tuż przed polem karnym na Lucasie Camposie, który wychodził sam na sam z bramkarzem Diego Alvesem.