Pierwszy sezon od 2016 roku bez trofeum

Rozmiar tekstu: A A A

Frustrujący rok 2023 dobiegł końca dla Flamengo. Pomimo ośmiu szans na zdobycie trofeum, Rubro-Negro nie byli w stanie triumfować w żadnych rozgrywkach, w których rywalizowali. Nie udało się nawet zdobyć Taça Guanabara, a ostatecznie zostali pokonani przez Fluminense. Melancholijny rok zakończył się porażką 0:1 z São Paulo, która była 20. w tym sezonie. Wicemistrzostwa były cztery.

Ostatni raz Flamengo zakończyło rok z zerową liczbą pucharów w 2016 roku. Od tego czasu najmniej udanym sezonem był 2018 rok, gdy Rubro-Negro zdobyli jedynie Taça Guanabara.

PIERWSZE PÓŁROCZE: DWA WICEMISTRZOSTWA I WSTYD NA KLUBOWYCH MISTRZOSTWACH ŚWIATA

Po zaskakującej decyzji zarządu, Dorival Júnior opuścił klub w listopadzie 2022 roku, a nowy sezon rozpoczął się pod wodzą Vítora Pereiry. Pierwsze rozczarowanie nadeszło w dniu 28 stycznia w Supercopa do Brasil. Flamengo prowadziło z Palmeiras, ale ostatecznie przegrało 3:4.

Pierwszy wstyd w tym roku miał miejsce w oczekiwanych Klubowych Mistrzostwach Świata. Kibice marzyli o drugim tytule, ale Flamengo nie dotarło nawet do finału. W półfinale przegrało z Al-Hilal w okresie, gdy Arabowie jeszcze nie wydali fortuny na stworzenie gwiazdorskiego zespołu. Po słabym meczu Rubro-Negro zakończyli rozgrywki na trzecim miejscu, pokonując Al-Ahly.

Siedemnaście dni później kolejne wicemistrzostwo. W bardzo słabym meczu, pomimo 26 strzałów, Flamengo odrobiło straty z pierwszego spotkania i wygrało 1:0 z Independiente del Valle po trafieniu Giorgiana de Arrascaety w doliczonym czasie. Po remisie w dogrywce, zespół z Rio de Janeiro przegrał w rzutach karnych.

Jakby międzynarodowych niepowodzeń było mało, Flamengo także nie zdobyło tytułu Campeonato Brasileiro. Po wygranej 2:0 z Fluminense w pierwszym meczu finałowym, Rubro-Nego przegrali 1:4 w rewanżu i drugi rok z rzędu byli wicemistrzami po porażce z Tricolor.

DRUGA POŁOWA ROKU: SZYBKIE ODPADNIĘCIE Z COPA LIBERTADORES I KOLEJNE WICEMISTRZOSTWO

Vítor Pereira został zwolniony po porażce z Fluminense, a Jorge Sampaoli został wybrany na długoterminową pracę. Jego kontrakt obowiązywał do końca grudnia 2024 roku. Drużyna oscylowała od początku pracy Argentyńczyka, awansując do 1/8 finału Copa Libertadores zaledwie z 11 punktami i drugim miejscem w grupie A.

W trakcie najdłuższego okresu stabilności, mogąc pochwalić się serią 10 meczów bez porażki pomimo dyskusyjnej jakości gry, drużyną wstrząsnął incydent w szatni. Trener od przygotowania fizycznego Pablo Fernández uderzył w twarz Pedro, co zrujnowało atmosferę. Kilka dni po tym incydencie, Rubro-Negro zostali wyeliminowani z Copa Libertadores już w 1/8 finału, co było dużym rozczarowaniem dla klubu.

Flamengo pod wodzą Jorge Sampaoliego ponownie przegrało w finale Copa do Brasil, tym razem z São Paulo, po słabej grze na stadionie Maracanã (porażka 0:1) i nieregularnym meczu w remisie na Morumbi.

Podczas gdy Jorge Sampaoli był trenerem Flamengo, tytuł mistrza Brazylii pozostał poza zasięgiem. Tite objął drużynę w październiku, rywale osłabli, a początek był obiecujący. Pod koniec listopada Flamengo dzieliło pierwsze miejsce z Palmeiras po 35. kolejce, po zwycięstwie 3:0 nad Américą Mineiro. Jednak w kolejnej kolejce porażka 0:3 z Atlético Mineiro zakończyła marzenie o dziewiątym tytule i jakiekolwiek szanse na tytuł w 2023 roku.

iconautor: MentiX

icon 07.12.2023

icon07:21

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy