Piłkarze Flamengo analizują mocne strony Cruz Azul

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo odbywa we wtorek ostatni trening przed debiutem w Copa Intercontinental. Mecz przeciwko Cruz Azul odbędzie się w środę na Ahmed bin Ali Stadium w Ar-Rajjan. Éverton Cebolinha uważa, że zespół Rubro-Negro ma przewagę dzięki wcześniejszemu przyjazdowi do Kataru.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

"Miałem już doświadczenie gry przeciwko meksykańskiemu klubowi na Klubowych Mistrzostwach Świata i poszło mi dobrze. Są to zespoły silne fizycznie, szybkie, a my jesteśmy dobrze przygotowani. W tych dniach, które mieliśmy, Filipe starał się odpowiednio nad tym pracować, abyśmy nie dali się zaskoczyć. Jesteśmy skoncentrowani i wierzymy, że rozegramy świetny turniej. To bardzo intensywny, bardzo silny zespół, ale przygotowujemy się solidnie jeszcze od czasu, gdy byliśmy w Brazylii, i jutro będziemy bardzo skoncentrowani. Jesteśmy bardziej pewni siebie po zdobyciu dwóch tytułów tej rangi, mogliśmy też przylecieć trochę wcześniej, co ułatwiło nam aklimatyzację do różnicy czasu. Jesteśmy w dobrej formie fizycznej i mentalnej. Wcześniejszy przylot daje nam przewagę. Oni przyjechali później, więc to dla nich utrudnienie." - powiedział Éverton Cebolinha.

Flamengo jest drugim brazylijskim klubem, który gra w tym turnieju w nowym formacie, w którym drużyna z Ameryki Południowej musi wygrać trzy mecze, aby zdobyć tytuł. W ubiegłym roku, który był inauguracyjną edycją turnieju, Botafogo przegrało 0:3 z Pachucą już w swoim pierwszym meczu. Michael uważa jednak, że w tej edycji sytuacja jest zupełnie inna.

"Myślę, że tamtego dnia oni nie przyjechali we właściwej formie, wiele rzeczy na to wpłynęło. Ale to, co teraz mogę powiedzieć, że jest inne, to fakt, że w tym roku wszyscy jesteśmy zmotywowani, wszyscy trenują, dają z siebie maksimum... Wewnątrz zespołu wszystko jest w porządku. Mamy świetną grupę zawodników, bardzo zgraną grupę. Nie powiem, że to najlepsza możliwa grupa, ale walczymy, by się taka stała. Niezależnie od tego, kto gra, a kto nie, wszyscy chcą sobie wzajemnie pomagać. Myślę, że to jest różnica. Trenujemy każdego dnia pod kątem następnego meczu. Już od dawna trenujemy z myślą o tym spotkaniu. Myślę, że dopracowujemy to, co trzeba dopracować, ostatnie detale. I nie chodzi o to, żeby robić coś zupełnie innego, nie musimy niczego radykalnie zmieniać. Musimy wzmocnić to, co już działa. Na tym powinniśmy się skupić." - powiedział Michael.

MOTYWACJA PO ZDOBYTYCH TYTUŁACH

Piłkarze Rubro-Negro przyjeżdżają na Copa Intercontinental po zdobyciu Copa Libertadores i Campeonato Brasileiro. Dla Évertona Cebolinhy i Michaela możliwość zostania Klubowym Mistrzem Świata to dodatkowa motywacja, by zakończyć perfekcyjny sezon Flamengo.

"To przyjemne (żyć w rytmie kolejnych finałów), to przywilej. Na początku roku taki był nasz cel: mieć napięty terminarz i kończyć sezon, walcząc o tytuły. Świętujemy, a teraz możemy rozegrać kolejny mundial z Flamengo, to ogromny zaszczyt, ale wiemy, że mamy warunki, aby wyjechać stąd jako mistrzowie." - powiedział Éverton Cebolinha.

"Nie jest trudno wygrać. Trudno jest wciąż wygrywać. Być każdego dnia gotowym, by znowu wygrywać, to jest trudne. A różnica polega właśnie na tym: ci zawodnicy chcą więcej, chcą cały czas wygrywać. Nie jest łatwo wygrać jeden z największych tytułów w kraju i nadal mieć głód kolejnych zwycięstw. Jest wola, jest pragnienie. To ważne i myślę, że robi różnicę." - podkreślił Michael.

Obaj napastnicy są rezerwowymi we Flamengo i będą walczyć o szanse u Filipe Luísa na zakończenie sezonu. Obaj mogą zostać sprzedani w 2026 roku, szczególnie Michael, który w tym sezonie grał bardzo mało. Éverton Cebolinha natomiast odzyskał miejsce w drużynie i przyjeżdża na Copa Intercontinental w najlepszym momencie, po przezwyciężeniu kontuzji ścięgna Achillesa w lewym stawie skokowym pod koniec 2024 roku:

"Niestety w zeszłym roku, w moim najlepszym momencie, doznałem bardzo poważnej kontuzji i powrót nie jest łatwy, także pod kątem pewności siebie, bo pojawia się obawa, że nie wróci się do najlepszej formy fizycznej. Przygotowuję się dobrze i zbiegło się to w czasie z tym, że jestem w najlepszej formie właśnie w tych decydujących momentach, fizycznie, mentalnie i technicznie. Korzysta na tym cały zespół. Jestem gotowy na wszystko, niezależnie od tego, czy zacznę mecz, czy wejdę z ławki, zawsze dam z siebie maksimum." - podsumował zawodnik.

iconautor: MentiX

icon 09.12.2025

icon17:44

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy