Pivetti: Czerwona kartka miała wpływ na przebieg meczu
Flamengo nadal nie odniosło zwycięstwa w Campeonato Carioca i w sobotę przegrało z Volta Redonda po tym, jak Carbone został wyrzucony z boiska w 10. minucie. Po meczu trener Bruno Pivetti stwierdził, że przebieg spotkania był uwarunkowany grą w osłabieniu i podkreślił różnicę wieku między drużynami.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"Dzisiejszy mecz był uwarunkowany tym, że straciliśmy zawodnika już w 10. minucie. Od tego momentu mamy bardzo intensywny okres gier. Przeciwnik rozgrywał swoje drugie spotkanie w tym sezonie, a my trzecie, z różnicą dwóch dni między meczami. To i tak było trudne zadanie, bo nasza drużyna ma bardzo niską średnią wieku, 18 lat, a po tej czerwonej kartce stało się jeszcze trudniejsze. Od tego momentu zrobiliśmy wszystko, co możliwe, aby powstrzymać ataki Volta Redonda. To zespół, który był w Série B, a spadł do C. Wiemy, że zmierzymy się z przeciwnikiem doświadczonym pod względem profesjonalnym, o wyższej średniej wieku. Uważam, że przebieg meczu został uwarunkowany przez czerwoną kartkę. W ramach tych okoliczności staraliśmy się zrobić wszystko, by wywalczyć korzystny wynik, niestety nie było to możliwe. Byłby to zupełnie inny mecz, gdybyśmy grali 11 na 11." - powiedział Bruno Pivetti.
Bruno Pivetti ponownie zaznaczył, że planowanie działań Flamengo będzie rozpatrywane mecz po meczu. Główna drużyna pod wodzą Filipe Luísa wznowiła treningi w ostatni poniedziałek, a jej celem jest przygotowanie do Supercopa do Brasil przeciwko Corinthians, która odbędzie się 1 lutego na stadionie Mané Garrincha w Brasílii.
"Powiedziano mi, że planowanie będzie odbywać się mecz po meczu, więc skupiliśmy nasze wysiłki na przygotowaniach do tego spotkania z Volta Redonda. Niestety przebieg meczu został uwarunkowany przez wczesną czerwoną kartkę. Nie posiadam innych informacji, to leży w gestii władz. Jesteśmy tu po to, by służyć klubowi w najlepszy możliwy sposób. Będziemy postępować zgodnie z ich wskazówkami, aby jak najlepiej pomóc w tej fazie przygotowań do drużyny profesjonalnej, biorąc pod uwagę wyzwania na 2026 rok." - stwierdził.
Drużyna Flamengo do lat 20 nadal nie potrafi sprostać oczekiwaniom na początku Campeonato Carioca i odnotowała trzeci mecz bez zwycięstwa. Wcześniej zremisowała z Portuguesa i przegrała z Bangu. Zaledwie jeden zdobyty punkt sprawia, że Rubro-Negro zajmują piąte miejsce w Grupie B rozgrywek stanowych, gdzie dwa ostatnie zespoły z obu grup grają w play-out o utrzymanie. Następny mecz odbędzie się w nocy z środy na czwartek przeciwko Vasco.
INNE WYPOWIEDZI BRUNO PIVETTIEGO
CZY POCZĄTKOWO PLANOWANO, ŻE BĘDZIESZ PROWADZIŁ KLASYKI?
"Nie, początkowo plan był taki, aby podchodzić do każdego meczu osobno. Dobrze przygotowałem drużynę do debiutu, do drugiego meczu i do tego spotkania. Teraz czekamy na nowe wskazówki."
JAK ZAREAGOWAŁ CARBONE?
"Był bardzo smutny i przeprosił. Staramy się informować i instruować zawodników w możliwie najlepszy sposób. Oczywiście nie było to coś zaplanowanego, czego chciał. Po prostu się zdarzyło. To młodzi zawodnicy, którzy wchodzą na boisko z dużym impetem, chcą pokazać swoją wartość, szczególnie w dużym klubie, jak Flamengo. Niestety przesadził. Uważam, że pierwsze przewinienie, w drugiej minucie meczu, nie kwalifikowało się na żółtą kartkę, wystarczyłaby wtedy rozmowa. Co do drugiej, zgadzam się, że była słuszna. To wszystko jest częścią braku doświadczenia, niedojrzałości. Zawodnicy uczą się na błędach, aby poprawić się w przyszłości i odpowiednio nakierować swoją karierę."
CZY TA NIECIERPLIWOŚĆ PRZESZKADZA DRUŻYNIE?
"Zauważyłem to bardziej w drugiej połowie meczu z Bangu, gdzie gra była bardzo przerywana. Zawodnicy byli naprawdę zestresowani i próbowali wyrównać za wszelką cenę. Trochę odbiegliśmy od naszego modelu, zaczęliśmy grać dużo długimi piłkami w pole karne. Dzisiaj trudno w ogóle coś analizować, bo mecz został uwarunkowany przez czerwoną kartkę. Z jednym zawodnikiem mniej, z młodszymi graczami, jest trudniej. Ale naprawdę mają dużą chęć pokazania się z jak najlepszej strony, udowodnienia kibicom Flamengo, że są zdolni. I to drużyna, która w swojej kategorii wiekowej osiągała sukcesy w zeszłym roku. Nic dziwnego, że zdobyli Libertadores z zasłużonym triumfem, a potem Mistrzostwo Świata pokonując Barcelonę. To zawodnicy z dużą wartością, którzy z różnych powodów nie uzyskali oczekiwanych wyników w tych trzech meczach. Ale jestem pewien, że wszyscy mają przed sobą przyszłość. Oczywiście muszą jeszcze dokonać pewnych korekt, ale uważam, że to zawodnicy o dużym potencjale."
CZY TE WYNIKI ZMIENIAJĄ SPOSÓB, W JAKI POSTRZEGASZ ZAWODNIKÓW?
"Uważam, że nie mają one wpływu na ich karierę, ponieważ to zawodnicy U-20, którzy grają wśród profesjonalistów. Inaczej niż na przykład w meczu z Mirassol, kiedy mieliśmy kilka wzmocnień i dodaje się więcej doświadczenia drużynie. To zawodnicy U-20, którzy robią wszystko, aby reprezentować klub w możliwie najlepszy sposób i zapewnić profesjonalnej drużynie jak najlepsze warunki przygotowań. W miarę naszych możliwości staramy się im pomagać. Dzisiejszy mecz był bardzo trudny z powodu wczesnej czerwonej kartki, więc trudno cokolwiek analizować. To zawodnicy, którzy będą się rozwijać, mają duży potencjał. Większość z nich urodziła się w 2007 roku i jest w drugim roku juniorskiego cyklu. Potrzebują jeszcze dojrzewania i lepszego przygotowania, aby móc długo grać w piłkę i mieć szczęśliwą karierę."